Cmentarz Pomniejszych Bóstw

Wybaczcie...

Dyskusje nieaktualne, spełnione prośby o pomoc itepe, czyli co się działo kiedyś na forum.

Re: Wybaczcie...

Postprzez grace » 18 kwi 2010, o 21:42

bo traktowali to dosłownie jako "największą tragedię w historii Polski", jakby nigdy żadna wojna się nie zdarzyła, a na świecie mało było innych wydarzeń, gdzie ginie znacznie więcej ludzi, może mniej znanych, ale jednak ludzi...
kliknij Tu>ObrazekA tu znajdziesz->Obrazek
Rejestr postaci i Naszą Encyklopedię, którą możesz pomóc tworzyć.
Avatar użytkownika
grace żeńska
Kelda
 
Posty: 4740
Lokalizacja: Kraków

Reklama

Re: Wybaczcie...

Postprzez tter282 » 19 kwi 2010, o 08:02

Okej. Żałoba się zakończyła, można kląć i taplać się w krajowym błotku.

W zasadzie polityków i ich postępowania nie komentuję publicznie (raczej kameralnie i po kielichu :twisted: ), natomiast nie mogę się oprzeć, aby nie pokląć na szanownych, pieprzonych żurnalistów, gadające głowy i całą tą dziennikarską swołocz.

Po tygodniu uprawiania masturbacji intelektualnej, nakręcania spirali masochistycznego kajania sie za grzechy jakoweś, posypywania łbów popiołem i relacji prawie że z prezydenckiej trumny, już dzisiejszym porankiem królują na antenach radiowych szczekaczki - jak to Marszałek JK postponuje, jak to PO kala świętość zmarłego prezydenta, jak to JK spatkobiercą chce zostać. I och achy o profesjonalnej i wstrzemięźliwej postawie mediów!!! Niebywałe...

Dobrze, że mamy oficjałki za sobą. Naprawdę bardzo dobrze...

Każdy przeżywa tragedię w głębi serca, faryzejskie pokazówki sprowadzają żałobę do poziomu tabloidu. Cieszyć się pozostaje, że państwo, rozumiane jako struktura, z katastrofą poradziło sobie znakomicie.
Dumaj dumaj, carom nie budiesz...
Avatar użytkownika
tter282 męska
Anghammarad
 
Posty: 1348
Lokalizacja: Kraina Podziemnej Pomarańczy
Reputacja: 369

Re: Wybaczcie...

Postprzez emerencja » 19 kwi 2010, o 11:55

tter282, Podpisuję się obiema łapkami :!:

Zaprawdę, zaprawdę "głupoty ludzkiej nie można brać w rachubę, albowiem jest nieskończona" ...

Mamy teraz następny popis głupoty z opluwaniem tych co nie przyjechali. Pomijam, że wg mnie cały ten wulkan wymyślili solidarnie szefowie biur "głów państw" - a my powinniśmy być im wdzięczni. Szansa, że nie odbyłby się lub nie udał zamach w tym dniu w Krakowie - była równa szansie wylądowania tydzień temu w Smoleńsku. Takie "spędy"najważniejszych przygotowuje się miesiącami a nie w.. cztery dni!
No ale "My Polacy, dumne Ptacy"... A raczej durne - i chyba nie ma szans na poprawę.. Rozsądek i racjonalność nigdy u nas zbyt cenione nie były...
emerencja
 

Re: Wybaczcie...

Postprzez Eoren » 19 kwi 2010, o 14:59

Szansa, że nie odbyłby się lub nie udał zamach w tym dniu w Krakowie - była równa szansie wylądowania tydzień temu w Smoleńsku. Takie "spędy"najważniejszych przygotowuje się miesiącami a nie w.. cztery dni!

Jakbym moją koleżankę słyszała, dosłownie!

I też niestety (bo nie będę oryginalna...) muszę przyznac rację Tterowi - to co wyprawiały media było jak dla mnie często niesmaczne albo ocierające się o jakąś tragikomiczną kpinę... Pozwalac się wypowiadac na antenie jakimś rozparzeńcom krzyczącym: "Narodzie! Nie głosujcie na Komorowskiego bo ON by tego nie chciał" albo babcie układające wierszyki o niegodziwościach ministra Sikorskiego :?: :!: W takim momencie całe to politykowanie było po prostu do głębi żałosne... czyli w sumie: jak zawsze.
THERE IS NO JUSTICE. THERE IS JUST ME.
"Outside of a dog, a book is man's best friend. Inside a dog, it's too dark to read."
Avatar użytkownika
Eoren żeńska
Bibliotekarz
 
Posty: 1645
Lokalizacja: Nałęczów...KRK
Reputacja: 362

Re: Wybaczcie...

Postprzez Makal » 19 kwi 2010, o 15:53

Generalnie cyrk dopiero się rozpoczyna. Odzywają się znów kompleksy Polaków - a to Obama grał w golfa - pocisnąć, a to jakiś tam tańczył w czasie gdy w Polsce pogrzeb - pocisnąć. Rozumiem obawy o Obamę itd. Nie zrozumiem na pewno tego, że nie chciało się takiemu Sarkozy'emu ruszyć dupy, nie wspominając o lalusiu Berlusconim - Saakaszwili pokazał, że jak ktoś chce to może. A Ci z Maroka co przylecieli osobową Cesną? To była bania ;d
W każdym razie - teraz powinniśmy zrewidować pogląd co do naszych "przyjaciół". Żeby się kiedyś historia nie powtórzyła i nasi sojusznicy i przyjaciele nie zostawili nas na pastwę jakiegoś potwora. Jest świetna okazja, żeby otworzyć się na wschód - Ukrainę, Białoruś, Litwę a przede wszystkim - Rosję, która może być dużo lepszym partnerem niż okropne Stany Zjednoczone...
Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
Avatar użytkownika
Makal
Mag III stopnia
 
Posty: 501
Reputacja: 95

Re: Wybaczcie...

Postprzez Corvvin » 19 kwi 2010, o 19:37

Tak na szybko odpiszę, bo szerzej chwilowo nie mam czasu. A wy jakiej narodowości jesteście drodzy forumowicze, co tak po Polakach jeździcie jak po burej suce?

Warto sobie przemyśleć też konsekwencje odpowiedzi....
Obrazek
Avatar użytkownika
Corvvin męska
Uczulony na szczęście
 
Posty: 2131
Lokalizacja: Białystok
Reputacja: √-1

Re: Wybaczcie...

Postprzez emerencja » 19 kwi 2010, o 21:46

Corrvin - ja też króciutko: jestem Polką. I jeżdżę po sobie nie od dziś i nie tylko w tym temacie. To się nazywa "samokrytyka" :) :lol:
emerencja
 

Re: Wybaczcie...

Postprzez tter282 » 20 kwi 2010, o 07:52

Hmmmm, rzekłbym, że właśnie bycie Polakiem daje mi legitymację do wytykania naszych narodowych przywar. I absolutnie daleki jestem od ich generalizowania, rozsmarowywania po równao na każdym z rodaków.

Jednak, zachowując elementarne poczucie sprawiedliwości, nie da się nie sarkać na otaczającą nas rzeczywistość. A kontekst ostatniego tygodnia unaocznił wiele spraw w sposób zgoła jaskrawy.

Mam po prostu skrajną alergie na przejawy egzaltacji i faryzeizmu, których popisy oglądaliśmy...

I znów Polska Chrystusem narodów!

A czy nie lepiej, gdyby było normalnie?
Dumaj dumaj, carom nie budiesz...
Avatar użytkownika
tter282 męska
Anghammarad
 
Posty: 1348
Lokalizacja: Kraina Podziemnej Pomarańczy
Reputacja: 369

Re: Wybaczcie...

Postprzez Corvvin » 20 kwi 2010, o 10:59

No bo albo wszyscy Polacy to jakieś takie ..ujowe ludzie, wobec tego narzekający tutaj na nich Polacy też? Albo trzeba zastosować jakiś inny kwantyfikator. I to zabawne jest całkiem jak ludzie otwarcie podpisujący się pod hasłami demokracji i tolerancji usiłują jakoś zdefiniować, kto to są Ci źli Polacy.
A tak szczerze to jest mi was wręcz żal ;) Ja myśląc Polacy, myślę o moich znajomych, rodzinę itp. - całkiem fajni ludzie. Nie wstydzę się ich i całkiem lubię. Wy widzę żyjecie w jakiś gettach, rodzinach patologicznych czy coś... A jeśli wy wszyscy jednak nie, to chyba nie jest z tymi Polakami tak źle :P

Poza tym tu dochodzimy do punktu, w którym warto zwrócić uwagę na działalność mediów - czy one tylko opisują rzeczywistość, czy też ją kreują. Poza tym widać w nich głównie dziennikarzy i polityków - nie wydaje mi się, że to są grupy reprezentatywne. Co chyba łatwo udowodnić - sami dziwni ludzie chcą iść do polityki ;) Tak swoją drogą to są chyba dwie grupy, które darzę szczerą pogardą (z wyjątkami, wśród dziennikarzy liczniejszymi, acz w masie nielicznymi).

Reakcje zwykłych ludzi po katastrofie to według mnie po części przejaw normalności na co dzień idiotycznie zakrzyczanej przez media. Często nawet właściwie pokazywanej, ale do ludzi nie docierającej, bo obarczonej odpowiednim komentarzem. Przecież w każdym sondażu prezydenckim Kaczyński miał około 30% poparcia. W skali polski w wyborach 1% to około 100 - 150 tysięcy głosów, czyli chciało na niego głosować ponad 4 miliony ludzi - nie dziwię się, że spora z nich część chciała swoją żałobę to zamanifestować. Zwykle są w mediach zamilczani. a tu cholera musieli ich pokazać, nie jest cała prawdą to, że oni go ciągle atakowali a nagle wzięli się z znikąd :P

O przejęciu urzędu przez Marszałka sejmu mam sceptyczne zdanie. Taka instytucja, chyba powinna mieć charakter tymczasowości i skupiać się na niezbędnych decyzjach i jak najszybszych nowych wyborach - legitymacja dla Komorowskiego jest w tym momencie po prostu słaba. Nie powinno to polegać na przejęciu całego urzędu przez towarzyszy partyjnych marszałka. Bo co przemknęło w czasie żałoby, to pierwsze decyzje nowego prezydenta polegały na przejęciu dokumentów dotyczących WSI i SB (zaledwie parę godzin po katastrofie :P)- mało to ładne.
Osobiście najbardziej wk... mnie decyzja o tak późnym ogłoszeniu nowych wyborów - co ma na celu maksymalne skrócenie czasu na zebranie wymaganej do startu liczby popisów. Cynicznie wycina się konkurencję spoza 4 kandydatów największych partii biorących milionowe dotacje z budżetu. Oni mają biura, etatowych pracowników, którzy 100 000 podpisów zbiorą bez problemu. Ludzie popierający innych kandydatów, mający czas zwykle po pracy, czy szkole - mają 10 dni żeby się zorganizować i skoordynować bez prawie żadnych środków w zasadzie, bo tak jest skonstruowany system polityczny w Polsce. Ale mam plan przynajmniej paręset podpisów zebrać :P
Nie mówię, na miejscu Komorowskiego postąpiłbym tak samo, ale ja przynajmniej nie udaję, że jestem demokratą :P
Obrazek
Avatar użytkownika
Corvvin męska
Uczulony na szczęście
 
Posty: 2131
Lokalizacja: Białystok
Reputacja: √-1

Re: Wybaczcie...

Postprzez emerencja » 20 kwi 2010, o 15:29

pod hasłami demokracji i tolerancji usiłują jakoś zdefiniować, kto to są Ci źli Polacy.

z moich wieloletnich obserwacji: "złych Polaków" albo "nieprawdziwych Polaków" czy też "niepatriotów" /jeśli mają odmienne zdanie/ - wszędzie widzą w przeważającej liczbie - wyborcy PIS. Nie przypominam sobie, żeby inne "obozy" szafowały tym określeniem..tak chętnie i bogato (o ile w ogóle). Sławetne "my stoimy tu a oni - tam gdzie stało ZOMO" ..... Ja nie stałam nigdy i nigdy nie będę z Jarosławem, ale to nie powód, żeby mnie tak obrażać. (pomijając że to jawne kłamstwo). Podobnie było ostatnio w atakach na tych, którzy byli przeciwko pochówku na Wawelu. Większość protestujących zaczynała zdania od "z całym szacunkiem". Strona przeciwna używała obelg i argumentów ad personam oraz odmawiania "patriotryzmu" itepede... Mechanizm jest oczywiście prymitywny: nie mam argumentu przeciw argumentowi - to będę miał obelgę dla tego, kto się ze mną nie zgadza i pogardę.

A tak szczerze to jest mi was wręcz żal ;) Ja myśląc Polacy, myślę o moich znajomych, rodzinę itp. - całkiem fajni ludzie. Nie wstydzę się ich i całkiem lubię. Wy widzę żyjecie w jakiś gettach, rodzinach patologicznych czy coś...

No cóż.. ja myśląc o Polakach, myślę o wszystkich. Nie tylko o najbliższych mi i miłych.. I naprawdę nie oczekuję za to wyrazów współczucia ;) I chyba Cię właśnie Corrvinie poniosło - już tych z nas, którzy nie myślą jak ty - umieściłeś "w rodzinach patologicznych"... Czy naprawdę tak Ci trudno znieść, że ktoś myśli inaczej niż ty, że musisz od razu obrażać ?
Czy dla Ciebie "patriotyzm" to bezkrytyczne wychwalanie swojego własnego narodu?
Jeśli tak - to nawet nie chcę sobie wyobrażać co myślisz o Norwidzie...
Cóż - dla mnie był to jeden z największych patriotów. Widział wady, nie bał się o nich mówić i nawet.. radzić jak je przezwyciężyć..

Skądinąd popadasz w samosprzeczność, bo jeśli dla Ciebie Polacy to tylko twoja rodzina i znajomi - to raczej to ty żyjesz sobie w getcie... 8-)

A tak już zupełnie na marginesie: wady narodowe Polaków (kłótliwość, zawiść, cierpiętnictwo, megalomania, i tak dalej...) zdarzają się również w tzw. "dobrych rodzinach", niekoniecznie tylko "patologicznych" ;)
emerencja
 

Re: Wybaczcie...

Postprzez Makal » 21 kwi 2010, o 00:25

A tak szczerze to jest mi was wręcz żal ;) Ja myśląc Polacy, myślę o moich znajomych, rodzinę itp. - całkiem fajni ludzie. Nie wstydzę się ich i całkiem lubię. Wy widzę żyjecie w jakiś gettach, rodzinach patologicznych czy coś... A jeśli wy wszyscy jednak nie, to chyba nie jest z tymi Polakami tak źle :P


Rodzina to rodzina. Mogę mieć rodzinę we Lwowie, którzy są Polakami, ale obywatelstwa ukraińskiego. Zresztą, mam.
Pod słowem Polacy rozumiem naród Polski - naród kompleksów, kłótliwy, swarny. I taka jest prawda czy Ci się to podoba, czy nie. Nie pochodzę z rodziny patologicznej, nie żyję w getcie, jestem patriotą, ale uważam, że za dużo staramy się robić dla innych a za mało dla nas samych - jesteśmy dobrymi chłopcami do bicia, mięsem armatnim, a między sobą - żremy się jak psy. Co zresztą już widać, bo Jaruś po krótkiej żałobie zaczyna powoli łeb podnosić. I zaczyna się cyrk i taniec małp.
Zresztą jak Marszałek powiedział:"Naród piękny, tylko ludzie kur*y"

a tu cholera musieli ich pokazać, nie jest cała prawdą to, że oni go ciągle atakowali a nagle wzięli się z znikąd


Owszem, nie wzięli się znikąd w społeczeństwie - w mediach tak. Ale nawet jak zwolennicy Kaczyńskiego zaczęli pukać się po łbie, za co on idzie na Wawel - to też coś w tym było.

O przejęciu urzędu przez Marszałka sejmu mam sceptyczne zdanie. Taka instytucja, chyba powinna mieć charakter tymczasowości i skupiać się na niezbędnych decyzjach i jak najszybszych nowych wyborach


A nie jest tak? Problem polega na tym, że tego nie można at hot, na hurra zrobić. W jeden tydzień prezio gryzie glebę, w drugim głosujemy - kilka partii pozostało bez kandydata, trzeba uruchomić cały proces, zebrać ludzi, utworzyć miejsca do głosowania. Do tego potrzeba czasu, może nie aż miesiąc, ale z drugiej strony - musi to być dzień wolny.

Cynicznie wycina się konkurencję spoza 4 kandydatów największych partii biorących milionowe dotacje z budżetu.


A jaką szansę ma iksiński, którego popierają sąsiedzi? Żadną. Bez zaplecza politycznego w każdym ustroju demokratycznym można się w dupę podrapać. I to wiadomo nie od dziś czy wczoraj. Takie są prawa polityki - nawet nie od lat, bo od wieków. Gdyby Jagiełło nie miał zaplecza w postaci polskiej magnaterii i jej nie ulegał, to jego dynastia skończyła by się na nim. So it goes.

emerencja napisał(a):Podobnie było ostatnio w atakach na tych, którzy byli przeciwko pochówku na Wawelu. Większość protestujących zaczynała zdania od "z całym szacunkiem".


"Z całym szacunkiem" ale ta akcja to była farsa. Popierałem ją do momentu jak zobaczyłem ten rozpuszczony tłum, drący ryja jak na zwykłym proteście. Tak się nie robi, nawet jeżeli to Kaczyński. Ja rozumiem - rozmowa, debata, jakiś list otwarty. Ale taki pokaz, taki cyrk - to tylko siara.

Czy dla Ciebie "patriotyzm" to bezkrytyczne wychwalanie swojego własnego narodu?
Jeśli tak - to nawet nie chcę sobie wyobrażać co myślisz o Norwidzie..


Patriotyzm to wychwalanie swojego narodu, ale również umiejętność zauważenia jego wad. Nawet Dmowski tak mówił.
To o czym Ty mówisz, emerencjo, i jakie poglądy prezentuje chyba Corvvin to szowinizm.
Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
Avatar użytkownika
Makal
Mag III stopnia
 
Posty: 501
Reputacja: 95

Re: Wybaczcie...

Postprzez tter282 » 21 kwi 2010, o 07:02

O przejęciu urzędu przez Marszałka sejmu mam sceptyczne zdanie



Konstytucja stanowi, iż Marszałek Sejmu nie zastępuje prezydenta, a wypełnia funkcje urzędu prezydenckiego. Ten konstrukt prawny osadza go w roli zbliżonej do regencji niż następcy. Także konstytucja narzuca bardzo sztywne ramy dotyczące wyborów nowego prezydenta - 14 + 60 dni. I kropa. Zwracam w tym miejscu uwagę, iż Komorowski sam zaproponował, by opozycja zaopiniowała (a raczej zarekomendowała) datę, co odbyło się podczas ubiegłotygodniowego Konwentu Seniorów. Warto zauważyć tutaj jeszcze jedną kwestię - partie opozycyjne nie mogą zbierać podpisów - PiS dzisiaj ogłasza kandydata, zaś Kumotrzy Komuszyce bodaj w sobotę. Obydwie partie zachowały się bardzo elegancko - szczególnie Lewica, której przewodniczący stwierdził, iż najpierw trzeba pogrzebać zmarłych. Nieczęsty to w naszej krajowej polityce obrazek.

Co do akt o których pisze Corv nie wypowiem się, o takim fakcie dowiedziałem się na Forum, zaś w doniesieniach medialnych odnmaleźć nie mogę.
Dumaj dumaj, carom nie budiesz...
Avatar użytkownika
tter282 męska
Anghammarad
 
Posty: 1348
Lokalizacja: Kraina Podziemnej Pomarańczy
Reputacja: 369

Re: Wybaczcie...

Postprzez 4jola » 21 kwi 2010, o 15:50

Podobało mi się jedno zdanie z tego całego bulgotania:"Niektórzy stracili wspaniałą okazję do tego,żeby pomilczeć".Cytuję z pamięci,mogłam się machnąć troszkę.
"My,z matką twoją,rasizmowi mówimy twarde i zdecydowane: raczej nie !"

"-Zamknijcie się sierżancie.Jesteście wolnym trollem.To rozkaz."
Avatar użytkownika
4jola
Pani Palm
 
Posty: 5360
Reputacja: 6042

Re: Wybaczcie...

Postprzez Corvvin » 21 kwi 2010, o 16:05

emerencja napisał(a):Nie przypominam sobie, żeby inne "obozy" szafowały tym określeniem..

Bo określenia mają własne. Jeżeli np. w jakiś sondażu opinii wyniki są nie takie jakie być miały pani redaktor ze smutkiem w głosie ogłasza "że o wyniku zadecydowała gorzej wykształcona część społeczeństwa, z wsi i małych miasteczek". Zabawne prawda? Jeśli przypadkiem masz inne zdanie, znaczy że musisz być źle wykształcony i do tego pewnie wieśniak, czyli po prostu jesteś gorszy. No i oczywiście z okropnego ciemnogrodu, co głównie morduje żydów w Jedwabnem (bo tym antysemicki ciemnogród się w wolnych chwilach zajmuje, prawda?). Nie ma żadnej dyskusji po obu stronach. Albo jesteś ZOMO, albo jesteś ciemnogrodzianin i antysemita :P Konkretne zresztą znaczenie słów nie jest tu istotne, od młotek i obelga ;) Obie strony mainstreamu są takie same ;)
I chyba Cię właśnie Corrvinie poniosło - już tych z nas, którzy nie myślą jak ty - umieściłeś "w rodzinach patologicznych"... Czy naprawdę tak Ci trudno znieść, że ktoś myśli inaczej niż ty, że musisz od razu obrażać ?
Czy dla Ciebie "patriotyzm" to bezkrytyczne wychwalanie swojego własnego narodu?

Ja siebie w ogóle nie uważam za patriotę ;) Nie potrafię u siebie wykrzesać uczucia miłości do ojczyzny, cynizm mi nie pozwala. Choć może bym nawet chciał. I jakie tam obrażenie, żart oczywisty chyba ;P

Skądinąd popadasz w samosprzeczność, bo jeśli dla Ciebie Polacy to tylko twoja rodzina i znajomi - to raczej to ty żyjesz sobie w getcie... 8-)
Zabawne, bo według mnie w zasadzie nie ma siły, by nie żyć głównie wśród swojej rodziny i znajomych. To chyba możliwe tylko przy jakiś wędrownym trybie życia :P

Pozwolę sobie za tym szerzej wytłumaczyć oczywisty żart. Otóż zakładam, że większość chyba uważa, że ich najbliżsi, znajomi z którymi utrzymują kontatky są w porządku. Rodzina - wiadomo naturalny ewolucyjny odruch - czujemy sympatię, czarne owce są w mniejszości z definicji. Znajomi też oczywiste, że ich w większości lubimy, każdy właśnie w ten spób ich sobie dobiera, że uważa że są w porządku. Chyba, że jakiś masochista (spora mniejszość), albo jest do tego zmuszany. Jak jest zmuszany do przebywania nieustannego wśród ludzi, których nie lubi znaczy jakieś patologiczne zjawisko. I tu przechodzimy do dowcipu, każdy uważa, że jego otoczenie jest w porządku, reszta jak to z lubością cytuje Makal są "ku*wy". Ale ich znajomi mają też innych znajomych, ich uważają za ludzi w porządku itp. Ergo spora część "społeczeństwa" siła rzeczy uważana jest za całkiem w porządku. Z różnymi poprawkami można rzucić myślę spokojnie 30 - 40% ;)Co uważam za ładny dowód na to, że używanie wcześniej niejawnie kwantyfikatora dla każdego sugeruje, że Polacy są całkiem do niczego jest mocno nielogiczne.

Ogólnie marudzenie mi nie przeszkadza. Od taka cecha Polaków, też lubie siąść pomarudzić, to w jakiś sposób pomaga, poprawia samopoczucie. Ale szczerze wierzyć w te marudzenia? Groźne. I zabijające wszelką chęć do działania.

Większość protestujących zaczynała zdania od "z całym szacunkiem". Strona przeciwna używała obelg i argumentów ad personam oraz odmawiania "patriotryzmu" itepede...

Podeprę się cytatem z Terrye'go, pokazuje analogiczny mechanizm trochę inne słowa:
William się zastanowił dlaczego, czemu nie lubi ludzi, którzy mówią "nikogo nie urażając\". Pewnie dlatego że łatwiej im powiedzieć "nikogo nie urażając", niż powstrzymać się od urażania.
Czy naprawdę chwyty erystyczne stanowią o tym, że ktoś ma rację, a kto nie?

Makal napisał(a):A jaką szansę ma iksiński, którego popierają sąsiedzi? Żadną. Bez zaplecza politycznego w każdym ustroju demokratycznym można się w dupę podrapać. I to wiadomo nie od dziś czy wczoraj. Takie są prawa polityki - nawet nie od lat, bo od wieków. Gdyby Jagiełło nie miał zaplecza w postaci polskiej magnaterii i jej nie ulegał, to jego dynastia skończyła by się na nim. So it goes.
To co napisałeś nie ma sensu. Wynikałoby z tego, że sytuacja powinna być zakonserwowana od stuleci - żadne nowe ugrupowanie, czy ideologia nie mogłoby się pojawić. Chyba, że magicznie znikąd zdobywając poparcie wszystkich. Bo inaczej jak?
Zresztą przykładów konkretnych jest na pęczki. Nawet dokładnie analogicznych co do wyborów prezydenckich w Polsce. Wszak np. PO była zakładana na bazie poparcia jakie zdobył Andrzej Olechowski w wyborach prezydenckich. Jeszcze wcześniej np. na dużą siłę z nikąd wyrosła partia ROP zbudowana wokół wyniku wyborczego Jana Olszewskiego. Bo przecież nie wszyscy startują po to, żeby wygrać. Zakładasz, że Ci niby bez szansy, to idioci, którzy pakują masę pracy i pieniędzy żeby się tylko ośmieszyć? Chodzi o to, żeby się przebić do mediów, zaprezentować swoje zdanie i pokazać, że jest trochę ludzi, którzy myślą podobnie.


Konstytucja stanowi, iż Marszałek Sejmu nie zastępuje prezydenta, a wypełnia funkcje urzędu prezydenckiego. Ten konstrukt prawny osadza go w roli zbliżonej do regencji niż następcy. Także konstytucja narzuca bardzo sztywne ramy dotyczące wyborów nowego prezydenta - 14 + 60 dni. I kropa. Zwracam w tym miejscu uwagę, iż Komorowski sam zaproponował, by opozycja zaopiniowała (a raczej zarekomendowała) datę, co odbyło się podczas ubiegłotygodniowego Konwentu Seniorów. Warto zauważyć tutaj jeszcze jedną kwestię - partie opozycyjne nie mogą zbierać podpisów - PiS dzisiaj ogłasza kandydata, zaś Kumotrzy Komuszyce bodaj w sobotę. Obydwie partie zachowały się bardzo elegancko - szczególnie Lewica, której przewodniczący stwierdził, iż najpierw trzeba pogrzebać zmarłych. Nieczęsty to w naszej krajowej polityce obrazek.


Podeprę się tekstem z tvn24, bo sam już się gubię w liczeniu dni;) Rzecz w tym, że:
http://tvn24.lajt.pl/1652110,1,9,wiadomosc.html napisał(a):Ale, o ile dla przyszłego kandydata PiS, PO, SLD czy PSL, z gromadzeniem podpisów nie powinno być problemu, o tyle dla pozostałych kandydatów już tak. Zgodnie z artykułem 40. ustawy o wyborze prezydenta kandydatów na ten urząd "można zgłaszać najpóźniej w 45 dniu przed dniem wyborów". Zgłasza go co najmniej 100 tysięcy obywateli, którzy mają prawo wybierania do Sejmu. Oznacza to, że komitety wyborcze od chwili ogłoszenia przez marszałka Sejmu daty wyborów, będą miały od 10 do 15 dni na dostarczenie podpisów do PKW.
Scenariusz 15-dniowy zacznie obowiązywać wtedy, jeśli Bronisław Komorowski datę poda już dzisiaj, co sugerował we wtorek rano. Konstytucja stanowi jasno, że wybory muszą się odbyć w dzień wolny od pracy, przypadający do 60 dnia od chwili podania daty. Marszałek będzie mógł wyznaczyć zatem termin najpóźniej na 13 czerwca. Ze scenariuszem 10-dniowym komitetom przyjdzie się zmierzyć, jeżeli marszałek zdecyduje się poczekać z ogłoszeniem daty do końca żałoby i pogrzebu prezydenckiej pary.
Czyli 4 partie mainstermu długo debatują, kiedy by tu wyznaczyć termin wyborów, w interesie każdego z czwórki jest odwlekanie tej decyzji. bo po co im jacyś inni kandydaci, co to jeszcze odbiorą im jakieś procenty i jeszcze pokażą, ze jest od nich alternatywa. Oczywiście możliwe, że po śmierci Kaczyńskiego im się wszystkim odmieniło i stali się dobrymi, eleganckimi, skrupulatnie wybierającymi dla polski najlepsze rozwiązania, pełnymi troski ludźmi. Albo to zwykłe sku*wsyństwo. Kto wie....

O sprawie przejmowania dokumentów pisał Łukasz Warzecha... (to na wykopie też się przewinęło, ale ich wyszukiwarka coś nie działa :P)
Obrazek
Avatar użytkownika
Corvvin męska
Uczulony na szczęście
 
Posty: 2131
Lokalizacja: Białystok
Reputacja: √-1

Re: Wybaczcie...

Postprzez Makal » 21 kwi 2010, o 18:27

To co napisałeś nie ma sensu. Wynikałoby z tego, że sytuacja powinna być zakonserwowana od stuleci - żadne nowe ugrupowanie, czy ideologia nie mogłoby się pojawić. Chyba, że magicznie znikąd zdobywając poparcie wszystkich. Bo inaczej jak?


Mogą się pojawiać, ale widać dzisiaj, że nie wiele otrzymuje poparcie społeczne - dziś mało jest ludzi skrajnych. Wielu ludzi jest politycznie nijakich, ma takie miałkie poglądy to i nasza polityka to ilustruje - nijakie partie, z nijakimi poglądami, nijakie podziały i nijaka władza.

Zresztą przykładów konkretnych jest na pęczki. Nawet dokładnie analogicznych co do wyborów prezydenckich w Polsce. Wszak np. PO była zakładana na bazie poparcia jakie zdobył Andrzej Olechowski w wyborach prezydenckich.


Mistrzu, ale PO, tak samo jak PiS powstało z ogromnego AWS, które było mieszanką tak bezsensowną, że masakra. I wykrystalizowały się te partie już przy korycie, dlatego to miało sens - większość z tych osób po prostu albo już była przy władzy, albo łatwo im było tę władzę zdobyć, dzięki właśnie poparciu byłych głosujących na AWS. Oni nie zdobyli elektoratu dzięki Olechowskiemu czy Olszewskiemu, a po prostu elektorat AWS-u się podzielił. Więc nie widzę sytuacji analogicznej z "sąsiadową". Ci którzy rządzą, rządzą od lat i nie dadzą się tak łatwo wysiudać. Mamy przykład śp. Szmajdzińskiego, który doprowadzał mnie do białej gorączki, bo przy korycie siedział od 25 lat ponad. Nie ważne skąd wiatr zawiał, on był.

Zakładasz, że Ci niby bez szansy, to idioci, którzy pakują masę pracy i pieniędzy żeby się tylko ośmieszyć?


Nie, twierdzę tylko, że bez zaplecza politycznego, wykrzyczanego ryja i wchodzenia wiekszym partiom w dupę - nic nie wyjdzie z ich kandydowania. Zresztą, w Polsce zawsze jest taka sytuacja, że jakiś tam many kandyduje, ale generalnie przed samymi wyborami odpada i nakazuje głosować na tego, który ma duże szasne. I taka jest ta nasza demokracja.

Ogólnie marudzenie mi nie przeszkadza. Od taka cecha Polaków, też lubie siąść pomarudzić, to w jakiś sposób pomaga, poprawia samopoczucie. Ale szczerze wierzyć w te marudzenia? Groźne. I zabijające wszelką chęć do działania.


No i dobrze. Ja nie ujmuję Narodu ze względu na jego "bycie ok". Bo dla mnie mój tata np. jest świetnym człowiekiem, ale politycznie mogę się z nim nie zgadzać i mogę się z nim spierać. Na tym chyba polega demokracja też - na sporach. Tylko trzeba pamiętać, aby utrzymać pewną kulturę.
Problem polega na tym, że Polacy po prostu tej kultury nie trzymają. Nie potrafią się dogadać i jest to fakt historyczny - my jesteśmy wielcy w chwili zagrożenia, ale jak już wszystko zaczyna być normalne, to jakoś tak - drzemy się na siebie i rzucamy z zębami.
Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
Avatar użytkownika
Makal
Mag III stopnia
 
Posty: 501
Reputacja: 95

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Cmentarz Pomniejszych Bóstw

CZWARTEK (BYĆ MOŻE): upał, muchy. Obiad: jaszczurka z niebieskim językiem. Napadnięty przez jaszczurkę z niebieskim językiem. Ścigany przez innych łowców. Spadłem z urwiska, wylądowałem na drzewie. Obsiusiał mnie mały pluszowy miś mający kłopoty z pęcherzem; wylądowałem w wodnej dziurze.

Ostatni kontynent, dodał(a) grace

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron