Archiwalne powitania na forum

przez grace » 18 mar 2010, o 07:54
Fajnie, że się w końcu przywitałeś. Witaj.
gotujesz? Hmm, przyda się parę nowych przepisów w pewnym wątku w luźnych...

jak jesteś z Łodzi to pewnie będziesz miał blisko na następne spotkanie ;P O ile nasz drogi Motopompa wywiąże się z ogniskowej obietnicy

kliknij Tu>

A tu znajdziesz->
Rejestr postaci i
Naszą Encyklopedię, którą możesz pomóc tworzyć.
-

grace
- Kelda
-
- Posty: 4740
- Lokalizacja: Kraków
-
przez Eoren » 18 mar 2010, o 20:27
Drżyjcie niebiescy:

- whatcolor_green.jpg (31.91 KiB) Przeglądane 1581 razy
Wiedziałam, że będzie zielony - najbardziej eorenowy kolor
Witaj Mefisto! Bardzo przyjemny quiz.
THERE IS NO JUSTICE. THERE IS JUST ME.
"Outside of a dog, a book is man's best friend. Inside a dog, it's too dark to read."
-

Eoren
- Bibliotekarz
-
- Posty: 1645
- Lokalizacja: Nałęczów...KRK
- Reputacja:
362
-

przez Motopompa » 18 mar 2010, o 21:14
Eoren, no nieee, naprawdę zielony? Zielony?! "Zabawne jak to wydaje się, ze kogoś znasz".
(popychany ciekawością, musiałem oczywiście wcześniej rozwiązać test, tak by wyszedł zielony i przeczytać opis

)
Nie jest tak, że my, używając naszych mózgów, snujemy nasze opowieści, ale to nasze mózgi, używając opowieści, snują nas.
~ Daniel Dennett
♪♫♪♪♫•☼ ☾*♪♫.☮♡♪ (✿◠‿◠)♫❀♡♪♫•ღ♪♫•♪☾♫♪♪♫♡♡
-

Motopompa
- Corvvin jest mądra i śliczna!!
-
- Posty: 5675
- Lokalizacja: Castelldefels
- Reputacja:
5786
-









przez Eoren » 18 mar 2010, o 21:29
Też się uśmiałam. Ale zielony to zielony. I tyle

PS. Chociaż wcale nie lubię zabijac... nawet much. Ale to ta najważniejsza nieścisłośc.
THERE IS NO JUSTICE. THERE IS JUST ME.
"Outside of a dog, a book is man's best friend. Inside a dog, it's too dark to read."
-

Eoren
- Bibliotekarz
-
- Posty: 1645
- Lokalizacja: Nałęczów...KRK
- Reputacja:
362
-

przez Sushi » 19 mar 2010, o 19:31
Dzień dobry bardzo
Przyłączam się do
tommiego, z prośbą o wyjaśnienie pochodzenia kosmicznych kolorków.
Refleks szachisty. Zapędy archeologiczne.
-

Sushi
- Złodziejka zapalniczek
-
- Posty: 414
- Lokalizacja: Southampton UK
- Reputacja:
391
-

Powrót do Powitalne archiwum
Żaden z przeciwników się nie poruszył, tylko Jefferson spytał:
– Znasz zasady markiza Fantailera, opracowane dla właściwego prowadzenia starć na pięści?
Pierwszy oficer uśmiechnął się groźnie.
– Pewno.
Vimes nie widział, to znaczy – nie zdążył zobaczyć własnymi oczami, co się stało, zresztą pewnie nikt nie byłby w stanie. Jednak zgodzono się później, że Jefferson zakręcił się i jednym ciosem powalił marynarza na ziemię. Odgłos uderzającego o piasek ciężkiego
ciała był jedynym dźwiękiem zakłócającym ciszę.
Po sekundzie Jethro, który masował sobie dłoń, by przywrócić obieg krwi, spojrzał na leżącego olbrzyma.
– A ja nie – powiedział.
Niuch, dodał(a) Marek_Sobczak
Kto przegląda forum
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników