Edit uciekł ...
Epistoły jednak nie palnę
Oczywiście nikt się nie upił, a jeśli kto by chciał wiedzieć co robił - to co nieco pamiętam, ale opiszę na privie
Ze swej strony też bym się chętnie dowiedziała jak to było.. kiedy mnie nie było bo ... wew kuchni z podgrupą przebywawszy (ech błąd!!! następną razą naprawię)
Corvvin wspaniałym jest. I faktycznie najspokojniejszy.. póki się nie rozkręci

Dość wyznać że był jednym z ostatnich "opuszczających" -oczywiście podwoje. I zupełnie nie jest prawdą, że krzesełko nie przetrwało. Zresztą i tak było nadpsute...
Nie potrafię się ustosunkować do głośności Szkota (bom była w tej kuchni - ale nie że cośtam, jeno, że tylko tam sobie pozwalam palić w lufcik - bo dziecko, a jam w szponach nałogu) - Bo też i żaden sąsiad nie zasadził się na mnie The Day After - więc to chyba jedynie kwestia tego iże lgną ludziska do niego.. za blisko a potem narzekają
Sushi - chciałam uściślić: szła na piechotę, bo miała dwuosobową /widać sknerską/ męską obstawę, albowiem (w kwestii formalnej) Brat Mój by żadnej Niewiasty samej nocą nie wypuścił
Tommi przecudnej urody jest. Że o zaletach osobowości nie wspomnę (UROCZE!)
Dziewczyny mamy na forum takie - że może by im burki, kwefy ... albo co - żeby nam ich inni nie podrywali. Niechże w rodzinie zostanie
Draco - tu nie ma co zazdrościć, tu trza następną razą być (W-wa to najbliższa wszak prowincja Krakowa

- sorrry ale pokusa złośliwości była jak na mnie za duża).
grace jest skarbem jakiego ze świecą i a nawet flarą szukać! Niech nam żyje długie lata!
Jadzia - Ty wiesz co

Kinga - kiedy znowu? Ja już tęsknię /a co dopiero chłopaki - że o mężu przytoczonym powyżej nie wspomnę/
Ogólnie - prachettoluby rulez! I.. planujmyż powtórkę

Ostatnio edytowano 17 mar 2010, o 00:17 przez emerencja, łącznie edytowano 2 razy