Oscarze - następna wieża sekarowa jest już za rzeką, przez którą nie ma przejścia - jest wartka, szeroka i woda jest zdecydowanie za bardzo lodowata. Nigdzie na mapie (link dla Oscara, myślę że
Adelajda i
Lacrimosa także mogą jej użyć, jako lokalsi,
Avery znajdź usprawiedliwienie):
https://i.ibb.co/gVVPNgm/IMG-20201220-164915.jpg nie znajdujesz mostu ani promu.
Oczywiście mapa ma swoje wady - chociażby kartograf, który ją tworzył obudził się rano z nieziemskim kacem plus kompletnie nie widać na niej pojęć takich jak perspektywa, zaznaczenie odległości i tym podobne.
Witamy w Uberwaldzie.
Ciesze się, że spojrzałeś na niebo - coś Ci w nim nie pasuje, coś jest nie na swoim miejscu jednak nie możesz ocenić co takiego.
Podejmij swoją decyzję
Adelajdo twoje nadzieje są płonne. To Sekta Wyznawców Tłuszczyzmu - wierzą, że za swoje grzechy i grzechy ludzi Uberwaldu tłuszcz znikł. Są podobni do lorda Niemamjuzpomyslunafabuleplease jednak o ile on uważa, że czasy tłustego złota minęły i nadchodzą czasy wojny, tak oni uważają, że tylko za pomocą pokory i powrotu do tradycji przodków, tłuszcz wróci.
Oczywiście nie do tej części Uberwaldu, gdzie zawsze było go mało i był kiepskiej jakości - nie nadawał się na handel, nadawał się tylko do lokalnego użytku ale zawsze coś.
Otrzymujesz kilka pytań na które musisz odpowiedzieć - jeśli na wszystkie odpowiesz poprawnie będziesz mogła dołączyć do sekty, jeśli chodź na jedno źle to trafisz do lochu, gdzie wyciągną Cię następnego dnia i powieszą na srebrnej linie.
1. Czy zgadasz się porzucić swoje nowoczesne życie na rzecz powrotu tłuszczu do Ziemi?
2. Czy jesteś gotowa zabijać wszystkich którzy nie są z nami, każdą istotę żywą i czującą i wydobywać z nich ich tłuszcz by potem wlać go do Ziemi?
3. Czy jesteś w stanie zgodzić się na wykopywanie dziur w ziemi, zakrywanie ich gałęziami tak niczego nie spodziewające się istoty wpadały do nich i utykały?
4. Odnośnie punktu 3: czy jesteś w stanie zgodzić się na smarowanie ścian tych dziur tłuszczem by ten uniemożliwił szybką ucieczkę?
5. Czy jesteś gotów poświęcić swoje życie i nie jeść tłuszczu, tylko ofiarować go Ziemi?
6. Czy zgodzisz się na wyrycie świętego symbolu tłuszczu na twoich plecach, tak by każdy wiedział kim jesteś?
AveryW oddali przed Tobą majaczy się odległy zamek - może tam znajdziesz informacje o swoim pochodzeniu?
Jednak widnieje on w oddali - na pewno nie dotrzesz do niego przed zmrokiem, możliwe że dopiero następnego dnia pod wieczór. Czy jesteś gotowa na tak daleką wędrówkę?
Najzimniejsza noc Uberwaldu już minęła ale noce przed nią i po niej konkurują z nią o ten tytuł. Jednak po drodze powinny być dwie wieże sekarowe - może tam znajdziesz schronienie?
Zanim podejmiesz decyzje, na twoje ramię spada dłoń sierżanta:
-A może ty panienko dołączysz do szlachetnych Wyskrobywaczy ? - pyta, podpity sierżant - Gdybym miał takiego kucharza w 33 to może bym nie miał awersji do ludzkich nóg, hehehehe
Po czym próbuje zaciągnąć Cię do punktu werbunkowego.
reeven napisał(a):Pytanie dotyczące rasy...zawsze mam problem z wyłapywaniem charakterystycznych cech..czy wampiry muszą jeść?
I chyba nagięłam zasady. Koń liczy się jako przedmiot?
Ogólnie to nie, nie potrzebują jedzenia by móc funkcjonować - tą role spełniała krew, która tak naprawdę można byłoby zastąpić czymkolwiek innym - co zresztą robisz.
Koń to żywe stworzenie, nie przedmiot - co do konia, przyjmijmy na chwilę obecną, że działa to połączenie. Muszę tylko przeczytać Carpe Jugulum bo chyba tam najlepiej opisana jest reakcja koni na wampiry. Ewentualnie w Potwornymm Regimencie.
Zresztą wchodzimy w historie.
LacrimosaJesteś wściekła. Wściekła na tyle, że twój koń znajdujący się pod tobą, mający i tak już ogromne problemy psychiczne by z Tobą wytrzymać denerwuje się jeszcze bardziej.
Twoja wściekłość wydłuża Ci kły. Czuje jak instynkty biorą górę.
Ściskasz jednak swoją wstążkę i po chwili uspokajasz się. Perspektywa urwania głowy i zakopania jej na szczycie góry studzi twój gniew. Możesz wrócić do czytania azety, pozwalając by twój koń prowadził Cię ku zamkowi twojego starego przyjaciela, na które mówicie Sock.
Wiesz, że to drobnostka i po pewnym czasie przyzwyczaisz się ale nie możesz uwierzyć, że wydawcy azety znowu zmniejszyli wielkość czcionki - o całe 0,132 milimetra!
W skali strony pozwala to dodać jedno zdanie.
Że też, nikt tego nigdy nie wychwycił.
Wracasz jednak do czytania azety, próbując uspokoić się przed wizytą u Sock'a - mimo, że był kochanym i pierwszym czarnowstążkowcem wiesz, że czeka Cię długa rozmowa na temat wyższości skarpet nad rajstopami czy kalesonami.
Doskonale wiesz, że jego awersja wzięła się stąd, że nigdy nie udało mu się zaszyć pękniętego oczka w rajstopie.
Azeta którą czytasz nie jest nowa - od pewnego czasu do Uberwaldu przestały docierać azety czy wiadomości z świata zewnętrznego. Jednak dla Ciebie, jako że to tekst, którego nie widziałaś jest to bez znaczenia.
Z zapartym tchem czytasz dyskusje między czytelnikami o znaczeniu słowa "kalafior", artykuły o egzekucji złodziei torów, o niewielkim spadku na giełdzie akcji kopalni tłuszczu w Ramtopach - autor artykułu uspokajał czytelników, że tłuszcz nie może się skończyć, o zaobserwowaniu przez Niewidoczny Uniwersytet niewielkiego odchylenia względem gwiazd, o masowym samobójstwie na wyspach Krall oraz o wygraniu meczu piłku nożnej Ankh-Morpork z StoLat 2:0.
W pewnym momencie wstrzymujesz swojego konia - trochę z boku trasy, którą jechałaś wyczuwasz kilka bić serc. Po tempie jakim biją ich serca,wyczuwasz że są zdesperowani i przerażeni. Dodatkowo czujesz zapach smaru, papieru, atramentu.
Możesz to zignorować i ruszyć dalej albo dążyć do konfrontacji z nimi.
Niesamowite jak dużo ludzi uważa mnie za idiotę.
Niesamowite jak dużo ludzi ja uważam za idiotów
Niesamowite jak dużo innych ludzi uważa mnie i tych pierwszych za idiotów
Wniosek: Każdy jest idiotą ;>