Świat Dysku

niekonsekwencje Terry'ego

O płaskim świecie dyskusje

Re: niekonsekwencje Terry'ego

Postprzez Stanisław Ssakmorski » 23 sty 2015, o 19:51

Cudo_Tyłeczek napisał(a):Bo Bent to nie wampir
Wampirz nie wampirz, ale Aniakonda ma rację, że opis drugi jest sprzeczny z pierwszym - co dobitnie pokazała koleżanka Groszek.

aniakonda napisał(a):ciemna cera u wampira?
Jak widać, nawet u Pratchetta pobrzmiewają echa tzw. 'affirmative action' ;)
A potem lodowiec wycofał się, zostawiając po sobie moreny, jeziora i kamienie...
E. Niziurski
Avatar użytkownika
Stanisław Ssakmorski męska
Flażolet
 
Posty: 2687
Lokalizacja: Jędrzychów
Reputacja: 2895

Reklama

Re: niekonsekwencje Terry'ego

Postprzez aniakonda » 25 sty 2015, o 12:08

Wiem, że to nie wampir, przecie przeczytałam książkę ;p tylko opis ewentualnego wampiryzmu (podejrzewanego, o) jakoś mi nie pasował pomiędzy charakterystyką z początku książki i późniejszym. Co już zresztą zostało pokazane ;)
(ciemnoskóry wampir, grubooo! :D)
"Wszyscy leżymy w rynsztoku (...), ale niektórzy z nas patrzą w gwiazdy."
Avatar użytkownika
aniakonda żeńska
Student Magii
 
Posty: 25
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 90

Re: niekonsekwencje Terry'ego

Postprzez Dżon » 25 sty 2015, o 12:11

aniakonda napisał(a):(ciemnoskóry wampir, grubooo! :D)


https://www.youtube.com/watch?v=iQRrQz7xqEA
Co ty nie powiesz... :D
W taki dzień jak ten, Fryderyk Barbarossa utonął w rzece.
Jakie są Twoje plany na dziś?
Avatar użytkownika
Dżon męska
aka Nie znacie tego?
 
Posty: 4070
Lokalizacja: Pojawiam się, jak otworzysz flaszkę.
Reputacja: 3931

Re: niekonsekwencje Terry'ego

Postprzez aniakonda » 26 sty 2015, o 16:42

hehehe, black Nosferatu, no a jak 8-) dobra, to odpuszczam Pratchettowi tego ciemnoskórego wampira ;p
"Wszyscy leżymy w rynsztoku (...), ale niektórzy z nas patrzą w gwiazdy."
Avatar użytkownika
aniakonda żeńska
Student Magii
 
Posty: 25
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 90

Re: niekonsekwencje Terry'ego

Postprzez Dżon » 29 sty 2015, o 19:25

Jeżeli wampir rozsypuje się w proch, to razem z nim rozsypuje się jego ubranie. Ale na przykład kartka "proszę zachować spokój" już nie.

A co z resztą rzeczy? Jak np. ma w kieszeni portfel. Albo zegarek na łańcuszku. Wszystko wskazuje na to, że się rozsypują - a fiolka z krwią nie. Czy to ma związek z więzią emocjonalną, jaką wampir przypisuje przedmiotom? W sensie: bliższy zegarek ciału? A może po prostu Narrativa nie stosuje się do prawa konsekwencji?
W taki dzień jak ten, Fryderyk Barbarossa utonął w rzece.
Jakie są Twoje plany na dziś?
Avatar użytkownika
Dżon męska
aka Nie znacie tego?
 
Posty: 4070
Lokalizacja: Pojawiam się, jak otworzysz flaszkę.
Reputacja: 3931

Re: niekonsekwencje Terry'ego

Postprzez Moist von Lipwig » 29 sty 2015, o 20:28

Chyba najbardziej prawdopodobnym rozwiązaniem jest udział narrativum.

Abstrahując od świata dysku podobnie sam zastanawiałem się nad tym czemu we "Władcy Pierścieni" osoba nosząca pierścień znikała razem z ubraniem i doszedłem do wniosku, że pierścień miał jakąś świadomość otaczającego świata i uważał właśnie ubrania za integralną część ciała swego nosiciela.
Głęboko w ludzkiej podświadomości tkwi przemożna potrzeba logiczności wszechświata, jego sensowności. Jednak rzeczywisty świat zawsze o krok ustępuje logice.
Avatar użytkownika
Moist von Lipwig męska
Mag II stopnia
 
Posty: 271
Lokalizacja: Wrocław
Reputacja: 1025

Re: niekonsekwencje Terry'ego

Postprzez Rob Rozbój » 29 sty 2015, o 22:00

Dobre pytanie. Dlaczego w takim razie ubranie wilkołaka nie zmieniało się wraz z jego ciałem?

W Prawdzie Otto zmieszał się jako proszek z kurzem na dywanie, który to dywan miał potem wkomponowany w rękaw. Więc chyba narrativum ma swoje prawa ;)
Statek dobry, choć sławę ma złą!
Avatar użytkownika
Rob Rozbój męska
Mag IV stopnia
 
Posty: 597
Lokalizacja: Wzgórze Przemysła
Reputacja: 922

Re: niekonsekwencje Terry'ego

Postprzez Minerwa » 14 cze 2015, o 15:03

Sprawdziłam w wyszukiwarce - nie ma, więc poruszam problem.

Pod koniec "Zbrojnych", po pamiętnej rozmowie Patrycjusza z Marchewą, akcja przenosi się do świeżo zaślubionych państwa Vimesów. I jest tam napisane: "Lady Sybil primo voto Ramkin".
Jakie, do piernika, voto? Przecież wszystko wskazuje i kilkakrotnie było to podkreślone, lady Sybil jest Ramkin de domo i poślubia Vimesa jako mocno starsza panna, ale panna. Czy ja coś przegapiłam, czy sir Terry się walnął, czy może PeWuC? Kto ma oryginał "Zbrojnych", czy byłby łaskaw to sprawdzić?
Poświęcać własne życie, dzień po dniu, w płomieniach, poświadczając jej prawdziwość, działając dla niej, oddychając jej istotą. To właśnie religia. Cokolwiek innego to... to tylko bycie miłym. (Babcia Weatherwax)
Avatar użytkownika
Minerwa żeńska
Mag III stopnia
 
Posty: 358
Lokalizacja: Sirengard
Reputacja: 1299

Re: niekonsekwencje Terry'ego

Postprzez yaga » 14 cze 2015, o 17:16

Sybil Vimes, née Ramkin, looked at him with an expression of faint concern.
GPI: Sew universe back together.

No one has to know you are a book reading freak.
Avatar użytkownika
yaga żeńska
Profesor NU
 
Posty: 1047
Lokalizacja: West Xylophone
Reputacja: 3968

Re: niekonsekwencje Terry'ego

Postprzez Minerwa » 14 cze 2015, o 19:12

Née? Czyli walnął się PWC, a raczej redakcja. Sprawa załatwiona :) Dzięki!
Poświęcać własne życie, dzień po dniu, w płomieniach, poświadczając jej prawdziwość, działając dla niej, oddychając jej istotą. To właśnie religia. Cokolwiek innego to... to tylko bycie miłym. (Babcia Weatherwax)
Avatar użytkownika
Minerwa żeńska
Mag III stopnia
 
Posty: 358
Lokalizacja: Sirengard
Reputacja: 1299

Re: niekonsekwencje Terry'ego

Postprzez Stanisław Ssakmorski » 14 cze 2015, o 22:04

Podejrzewam, że 'redakcja' nie zajmuje się porównywaniem oryginału z tłumaczeniem.
A potem lodowiec wycofał się, zostawiając po sobie moreny, jeziora i kamienie...
E. Niziurski
Avatar użytkownika
Stanisław Ssakmorski męska
Flażolet
 
Posty: 2687
Lokalizacja: Jędrzychów
Reputacja: 2895

Re: niekonsekwencje Terry'ego

Postprzez Minerwa » 14 cze 2015, o 22:15

Kurczę, ale redakcji powinno coś zaświtać! Tu cały czas, że była panną, a tam nagle "primo voto"? Ej, panie Piotrze, coś mi tu nie gra. Jak to z tym było? I wtedy tłumacz sprawdza, nie redakcja :)
Poświęcać własne życie, dzień po dniu, w płomieniach, poświadczając jej prawdziwość, działając dla niej, oddychając jej istotą. To właśnie religia. Cokolwiek innego to... to tylko bycie miłym. (Babcia Weatherwax)
Avatar użytkownika
Minerwa żeńska
Mag III stopnia
 
Posty: 358
Lokalizacja: Sirengard
Reputacja: 1299

Re: niekonsekwencje Terry'ego

Postprzez Stanisław Ssakmorski » 15 cze 2015, o 00:34

Minerwo, jesteś rozbrajająca w swej 'wierze w człowieka' ;) Ja Cię, zresztą, rozumiem - nam się wydaje, że czas zatrzymał się na np. Gronach gniewu wydanych przez Czytelnika. Obecnie jednak rynkiem literatury zwłaszcza typu Pratchett rządzi mantra 'produkt-target-sprzedaż!'. Kto by tam odróżniał albo zwracał uwagę na różnicę między 'primo voto' a 'de domo', 'née', 'z domu', etc. .. Korekta tam to fikcja - wystarczy przejrzeć pierwsze parędziesiąt stron Wolnych ciut ludzi, żeby wyłapać sporą ilość błędów składniowych i interpunkcyjnych (tudzież anglicyzmów) - do tego znajomość oryginału nie jest potrzebna.
A potem lodowiec wycofał się, zostawiając po sobie moreny, jeziora i kamienie...
E. Niziurski
Avatar użytkownika
Stanisław Ssakmorski męska
Flażolet
 
Posty: 2687
Lokalizacja: Jędrzychów
Reputacja: 2895

Re: niekonsekwencje Terry'ego

Postprzez Minerwa » 15 cze 2015, o 01:09

Ssaku, zanim zaczniesz się rozczulać moją naiwnością, wiedz, że zdarzało mi się redagować książki, a bywało, że i poprawiać po tłumaczach. I tak, naprawdę istnieją wydawnictwa, które dbają o konsekwentne słownictwo, styl, poprawność językową i w ogóle wszystkie te rzeczy, które autor albo tłumacz ma w nosie, bo on jest artysta, a ty się redaktorze męcz :)
(Ba, zdarzało się czytać nawet dobrze zredagowaną fantasy! Nie powiem, kto wydał, bo mnie haniebnie pokrzywdzili nie uwieczniając choćby w przypisach, że im tłumaczyłam wiersze).
Niestety, Prószyński jest fleja, a szkoda.
Poświęcać własne życie, dzień po dniu, w płomieniach, poświadczając jej prawdziwość, działając dla niej, oddychając jej istotą. To właśnie religia. Cokolwiek innego to... to tylko bycie miłym. (Babcia Weatherwax)
Avatar użytkownika
Minerwa żeńska
Mag III stopnia
 
Posty: 358
Lokalizacja: Sirengard
Reputacja: 1299

Re: niekonsekwencje Terry'ego

Postprzez Minerwa » 23 lip 2015, o 23:17

No jest fleja, jest. Przyczepię się do redakcji - w "Parze w ruch" goblinia dziewczyna Nobby'ego raz (zgodnie z "Niuchem") nazywa się Lśnienie Tęczy, innym razem Blask Tęczy.

I jeszcze pytanie, którego niestety już nie można zadać Autorowi - jeżeli gobliny mają wielowyrazowe, rozbudowane imiona, których nie pozwalają skracać, a które odnoszą się głównie do zjawisk przyrody (Łzy Grzybów, Ze Zmierzchu Ciemność) - to skąd wziął się Smrodek?
Poświęcać własne życie, dzień po dniu, w płomieniach, poświadczając jej prawdziwość, działając dla niej, oddychając jej istotą. To właśnie religia. Cokolwiek innego to... to tylko bycie miłym. (Babcia Weatherwax)
Avatar użytkownika
Minerwa żeńska
Mag III stopnia
 
Posty: 358
Lokalizacja: Sirengard
Reputacja: 1299

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Świat Dysku

- Mam propozycję - oświadczył. - Pan będzie udawał, że szczury potrafią myśleć, a ja obiecam udawać, że ludzie też potrafią.

Zadziwiający Maurycy i jego uczone szczury, dodał(a) grace

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron