Niekoniecznie o Terrym...

Książki najgorsze ;) - czyli literacki wątek hejterski ;)

... i niekoniecznie o fantasy...

Re: Książki najgorsze ;) - czyli literacki wątek hejterski ;

Postprzez Detrytus » 11 wrz 2014, o 11:40

Uuu! napisał(a):dobrze, że nakręcili film, to nie trzeba już męczyć się z książką. Męczenie się z filmem jest łatwiejsze.


W przeciwieństwie do Hobbita, gdzie treści w filmie jest więcej niż w ksiące, Trylogia kinowa musiałaby liczyć pi*oko 9 części
Nigdy nie dyskutuj z głupcem – ludzie mogą nie zauważyć różnicy!
Stanisław Jerzy Lec
Avatar użytkownika
Detrytus męska
Kierownik studiów nieokreślonych
 
Posty: 1325
Lokalizacja: stąd
Reputacja: 3065

Reklama

Re: Książki najgorsze ;) - czyli literacki wątek hejterski ;

Postprzez Aiyanna » 11 wrz 2014, o 20:03

No dobra, "Silmarillon" tknęłam i nie przebrnęłam ale jak może nudzić kogokolwiek "Władca..."? Ok, w sumie może ale ma tak cudownie rozbudowany świat, opisany z takimi detalami, że czytając człowiek po prostu wpada w sam środek Śródziemia. Uczta dla wyobraźni ;)

A jak już lecimy hejtersko - hejt roku wędruje do Andrieja Bielanina, za jego infantylno-fanfikowy styl, którego nawet ja nie przebrnęłam. Przeczytałam całe 1,5 książki i nie zdzierżyłam więcej, bo to ani piękne słownie nie jest, ani fabularnie a już o bohaterach to nie będę nawet wspominać.
Matka Joanna od zwierząt
Avatar użytkownika
Aiyanna żeńska
Perfekte Wunderbar Waffe 2/2
 
Posty: 1295
Lokalizacja: Nawojowa Góra
Reputacja: 3219

Re: Książki najgorsze ;) - czyli literacki wątek hejterski ;

Postprzez 4jola » 11 wrz 2014, o 21:19

Detrytus napisał(a): Trzeba przeczytać, żeby wiedzieć do czego piją inni.


Trzeba przeczytać,żeby wiedzieć,czego nie lubić. ;)
Nigdy nie sugeruję się cudzym zdaniem.Wolę własne.
"My,z matką twoją,rasizmowi mówimy twarde i zdecydowane: raczej nie !"

"-Zamknijcie się sierżancie.Jesteście wolnym trollem.To rozkaz."
Avatar użytkownika
4jola
Pani Palm
 
Posty: 5360
Reputacja: 6042

Re: Książki najgorsze ;) - czyli literacki wątek hejterski ;

Postprzez Motopompa » 11 wrz 2014, o 22:36

No OK, ale nie znając Tolkiena gubisz nawiązania do Tolkiena.
Nie jest tak, że my, używając naszych mózgów, snujemy nasze opowieści, ale to nasze mózgi, używając opowieści, snują nas.
~ Daniel Dennett
♪♫♪♪♫•☼ ☾*♪♫.☮♡♪ (✿◠‿◠)♫❀♡♪♫•ღ♪♫•♪☾♫♪♪♫♡♡
Avatar użytkownika
Motopompa męska
Corvvin jest mądra i śliczna!!
 
Posty: 5675
Lokalizacja: Castelldefels
Reputacja: 5786

Re: Książki najgorsze ;) - czyli literacki wątek hejterski ;

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 12 wrz 2014, o 05:02

Motopompa napisał(a):No OK, ale nie znając Tolkiena gubisz nawiązania do Tolkiena.


I wtedy nici z postmodernistycznej zabawy w dekonstrukcję ;=p
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 10005
Lokalizacja: Joli Bord
Reputacja: 6439

Re: Książki najgorsze ;) - czyli literacki wątek hejterski ;

Postprzez Uuu! » 12 wrz 2014, o 05:30

Motopompa napisał(a):No OK, ale nie znając Tolkiena gubisz nawiązania do Tolkiena.

Dlatego dobrze, że jest film; po co jeszcze katować się książką.
Musiałby pracować kilka tysięcy lat, by osiągnąć jakiś efekt, ale to przecież nie powód, by rezygnować.
Avatar użytkownika
Uuu! męska
Ups!
Ups!
 
Posty: 2132
Lokalizacja: Trapezfik
Reputacja: 5343

Re: Książki najgorsze ;) - czyli literacki wątek hejterski ;

Postprzez Motopompa » 12 wrz 2014, o 13:10

Uuu! napisał(a):Dlatego dobrze, że jest film; po co jeszcze katować się książką.


Alez skad. W filmie nie ma tak bardzo wielu zapadajacych w pamiec szczegolow. Po prostu zawsze: film < ksiazka jesli chodzi o tresc. W LOTR nawet wersja rezyserska filmu gubi bardzo duzo z ksiazki.
Oczywiscie zgadzam sie, ze jest duzo pozniejszego fantasy, ktore ocenilbym wyzej niz Wladce, ale chodzi o to ze Tolkien pisal okolo 1950, a wielu z niego czerpalo. I prawie na 100% autorzy fantasy, ktore czytasz czytali Tolkiena.


(Wybaczcie brak polskich znakow, zostaly w domu)
Nie jest tak, że my, używając naszych mózgów, snujemy nasze opowieści, ale to nasze mózgi, używając opowieści, snują nas.
~ Daniel Dennett
♪♫♪♪♫•☼ ☾*♪♫.☮♡♪ (✿◠‿◠)♫❀♡♪♫•ღ♪♫•♪☾♫♪♪♫♡♡
Avatar użytkownika
Motopompa męska
Corvvin jest mądra i śliczna!!
 
Posty: 5675
Lokalizacja: Castelldefels
Reputacja: 5786

Re: Książki najgorsze ;) - czyli literacki wątek hejterski ;

Postprzez Uuu! » 12 wrz 2014, o 21:19

Motopompa napisał(a):W LOTR nawet wersja rezyserska filmu gubi bardzo duzo z ksiazki.

O rany! To w książce oni idą jeszcze dłużej?!?

Ja to wszystko wiem, bo czytałem całą historię powstania Władcy Pierścieni, i dlaczego nie zdobył sławy zaraz po napisaniu, ale wiele lat potem. I nie neguję wkładu Tolkiena w stworzenie fantasy. Ale co poradzę, że ta... jedna szósta, którą przeczytałem była śmiertelnie nudna, a film był nudny tylko trochę mniej. O filmie już mogę się wypowiadać, bo to co przespałem w kinie, obejrzałem potem w TV.
A Hobbita wcale nie oglądałem, bo uznałem, że szkoda czasu.
Musiałby pracować kilka tysięcy lat, by osiągnąć jakiś efekt, ale to przecież nie powód, by rezygnować.
Avatar użytkownika
Uuu! męska
Ups!
Ups!
 
Posty: 2132
Lokalizacja: Trapezfik
Reputacja: 5343

Re: Książki najgorsze ;) - czyli literacki wątek hejterski ;

Postprzez Stanisław Ssakmorski » 12 wrz 2014, o 22:13

Uuu! napisał(a):To w książce oni idą jeszcze dłużej?!?

:D O, to, to!
Tak na marginesie ale niezupełnie off: przeczytałem jakiś czas temu artykuł naukowy, autorstwa pewnego profesora, na temat genezy Silmarillionu. Jak ktoś lubi masochizm intelektualny i ma podobne do mojego nastawienie do twórczości J.R.R.T., to niech spróbuje sobie wyobrazić moje przeżycia związane z lekturą ..
A potem lodowiec wycofał się, zostawiając po sobie moreny, jeziora i kamienie...
E. Niziurski
Avatar użytkownika
Stanisław Ssakmorski męska
Flażolet
 
Posty: 2687
Lokalizacja: Jędrzychów
Reputacja: 2895

Re: Książki najgorsze ;) - czyli literacki wątek hejterski ;

Postprzez abigail » 12 wrz 2014, o 23:35

Ssaku - wiesz jak Cię lubię 8-) ale tą ścieżką nie pude (to jest po góralsku, więc won mi ze słownikiem, jakby co) Silmarillllllllllion zmogłam, a nawet uproszczoną jego wersję (tera nie podam, bo nie pójdę wszak do półki po tytuł - nogi mie bolą) tyż. I początek jest przecudny: gdzie się wszystko dzieje z muzyki. A jak se przypmnę jak = to mocniej przy....... - toczę. Ale nie dziś ;)
Egzemma.. można ją leczyć objawowo .. ale całkiem pozbyć się - niełatwo... Oj... niełatwo... :(
Avatar użytkownika
abigail żeńska
Elefant Terrrrrrrrrrrrible
 
Posty: 3623
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 3381

Re: Książki najgorsze ;) - czyli literacki wątek hejterski ;

Postprzez Stanisław Ssakmorski » 12 wrz 2014, o 23:45

abigail napisał(a): I początek jest przecudny: gdzie się wszystko dzieje z muzyki.

Pewnie i tak jest, jak mówisz.
To, co powyżej, to był przykład na to, co 'badacze' literatury z nią na ogół robią. Moim zdaniem, jeżeli literatura jest piękna, to trzeba umieć o niej pięknie mówić - inaczej nie ma sensu. Angielski słusznie zachowuje dychotomię: 'arts' vs. 'sciences'. U nas, niestety, humaniści koniecznie chcą być równi rangą fizykom czy matematykom. No ale to jest duży osobny temat (nie, nie będę zakładał wątku - szkoda Forum)
To tyle - koniec offienia ;)
Też Cie lubię :D
A potem lodowiec wycofał się, zostawiając po sobie moreny, jeziora i kamienie...
E. Niziurski
Avatar użytkownika
Stanisław Ssakmorski męska
Flażolet
 
Posty: 2687
Lokalizacja: Jędrzychów
Reputacja: 2895

Re: Książki najgorsze ;) - czyli literacki wątek hejterski ;

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 13 wrz 2014, o 08:02

Ten sposób pisania to pokłosie strukturalizmu niestety...
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 10005
Lokalizacja: Joli Bord
Reputacja: 6439

Re: Książki najgorsze ;) - czyli literacki wątek hejterski ;

Postprzez Minerwa » 13 wrz 2014, o 10:24

Nie jest to wyłącznie nasza specjalność, przypomnijcie sobie "Stowarzyszenie umarłych poetów", i ten wykres, który Keating kazał swoim uczniom wyrwać z podręcznika i wyrzucić.
Poświęcać własne życie, dzień po dniu, w płomieniach, poświadczając jej prawdziwość, działając dla niej, oddychając jej istotą. To właśnie religia. Cokolwiek innego to... to tylko bycie miłym. (Babcia Weatherwax)
Avatar użytkownika
Minerwa żeńska
Mag III stopnia
 
Posty: 358
Lokalizacja: Sirengard
Reputacja: 1299

Re: Książki najgorsze ;) - czyli literacki wątek hejterski ;

Postprzez Jostein Siwy » 13 wrz 2014, o 11:27

Z tezą, że "Władca Pierścieni" zalicza się do książek najgorszych zgodzić się nie mogę. Veto! Jest dokładnie odwrotnie - zalicza się do książek najlepszych. Primus, z powodu kompletności i prawdziwości stworzonego w niej świata, wraz z jego historią i mitologią. Secundus, z powodu bohaterów - żaden z nich nie jest postacią papierową, nie są czarno-biali. Co dobrzy nie są pozbawieni wad i tych mniej pięknych cech charakteru, ci źli też nie są tacy w sposób bezmyślny, coś nimi powoduje, nieważne, czy są to przyczyny prawdziwe czy tylko przez nich wydumane. Tertius - nic nie przychodzi im z łatwością, nawet gdy korzystają z pomocy sił nadprzyrodzonych. I tak być powinno. Nawet najpotężniejsi magowie nie mogą być wszechmocni - "w świecie, gdzie wszystko jest możliwe, nie może być żadnych opowieści".
Mógłbym tak ciągnąć tę wyliczankę dalej jeszcze, ale tego nie zrobię, z czystego lenistwa. Chodzi mi bowiem o to, że świat i historia przedstawione we "Władcy..." są nieomal realne, prawdziwe. Gdyby nasz realny świat był tylko nieco inny, taka historia mogłaby wydarzyć się naprawdę.
Dzisiejsza literatura jest inna - chyba nikt już nie zadał sobie trudu stworzenia tak kompletnego świata z tak żelazną konsekwencją. Ale też wątpię, by ktokolwiek z dziś piszących autorów fantasy był skłonny poświęcić jednaj tylko powieści tak wiele czasu. Dziś podobne mistrzostwo obserwuję tylko u scenarzystów i reżyserów niektórych brytyjskich filmów/seriali kostiumowych.
Jeżeli dadzą ci papier w linie, pisz w poprzek.
Avatar użytkownika
Jostein Siwy męska
Mag IV stopnia
 
Posty: 561
Lokalizacja: Gdańsk
Reputacja: 1286

Re: Książki najgorsze ;) - czyli literacki wątek hejterski ;

Postprzez Stanisław Ssakmorski » 13 wrz 2014, o 14:57

Jostein Siwy napisał(a): zalicza się do książek najgorszych

Mała uwaga: nie ma nigdzie takich kategorii jak książki najlepsze czy najgorsze (i nie ma takich książek) - tu mówimy o naszych gustach czytelniczych (tytuł wątku to tylko tytuł) - zgodnie z zasadą de gustibus .. Dlatego posty zaczynają się od słów (przynajmniej w domyśle, by default): "Mi się nie podobała ... " - i taka wypowiedź nikomu nie narzuca punktu widzenia i równie ważne są opinie jak np. autorstwa JS powyżej - zwłaszcza jeżeli są dobrze uargumentowane. Walor artystyczny dzieł Tolkiena to suma wszystkich opinii na ich temat.
Jostein Siwy napisał(a): "w świecie, gdzie wszystko jest możliwe, nie może być żadnych opowieści".

Właśnie - to jest zarzut, który stawiam Harypoterowi.

A popos subwątku pociągniętego przez Cudo i Minerwę powyżej, to przypomina mi się też początek jakiegoś artykułu naukowego autorstwa R. Ingardena, zaczynający się od słów "Gdy przystępuję do badania /tu nazwa utworu/ Mickiewicza ..". Bynajmniej nie zamierzam nic ujmować profesorowi ani tym bardziej wdawać się z nim w polemikę (za wysokie progi dla mnie), ale na takie zagajenie wypada odpowiedzieć, ze książki się czyta, a nie bada.

Reasumując: mi się nie podobały Syzyfowe prace, za to dobrze mi się czytało Placówkę :D
A potem lodowiec wycofał się, zostawiając po sobie moreny, jeziora i kamienie...
E. Niziurski
Avatar użytkownika
Stanisław Ssakmorski męska
Flażolet
 
Posty: 2687
Lokalizacja: Jędrzychów
Reputacja: 2895

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Niekoniecznie o Terrym...

Magowie potrafili znieść każdą niewygodę i trud, pod warunkiem że przytrafiały się komuś innemu.

Nauka Świata Dysku I, dodał(a) grace

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron