Uuu! napisał(a):dobrze, że nakręcili film, to nie trzeba już męczyć się z książką. Męczenie się z filmem jest łatwiejsze.
W przeciwieństwie do Hobbita, gdzie treści w filmie jest więcej niż w ksiące, Trylogia kinowa musiałaby liczyć pi*oko 9 części
Uuu! napisał(a):dobrze, że nakręcili film, to nie trzeba już męczyć się z książką. Męczenie się z filmem jest łatwiejsze.


















Detrytus napisał(a): Trzeba przeczytać, żeby wiedzieć do czego piją inni.


















Motopompa napisał(a):No OK, ale nie znając Tolkiena gubisz nawiązania do Tolkiena.
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?









Motopompa napisał(a):No OK, ale nie znając Tolkiena gubisz nawiązania do Tolkiena.










Uuu! napisał(a):Dlatego dobrze, że jest film; po co jeszcze katować się książką.









Motopompa napisał(a):W LOTR nawet wersja rezyserska filmu gubi bardzo duzo z ksiazki.










Uuu! napisał(a):To w książce oni idą jeszcze dłużej?!?


















abigail napisał(a): I początek jest przecudny: gdzie się wszystko dzieje z muzyki.









Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?



















Jostein Siwy napisał(a): zalicza się do książek najgorszych
Jostein Siwy napisał(a): "w świecie, gdzie wszystko jest możliwe, nie może być żadnych opowieści".









Powrót do Niekoniecznie o Terrym...
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników