Z nielicznych mankamentów - główni bohaterowie jacyś tacy nijacy (zwłaszcza pan bohater). Bledną na tle kolorowych postaci drugoplanowanych. No i tłumaczenie - rzadko zwracam na to uwagę, ale w tym przypadku naprawdę było kiepskie - niepotrzebnie przetłumaczono na polski wszystkie nazwy własne, łącznie z imionami (Door=Drzwi :/) i nazwami stacji metra.

