Z pewnym opóźnieniem, melduje się kolejny pozlotowy nabytek- damska wersja Kaczkomana (oczywiście, żadnej kaczki nie odnotowano). Trzeba przynać- to było dziwne i niezwykłe, i prawdopodobnie nigdy nawet nie przyszłoby mi do głowy, zeby na taki zlot pojechać, dlatego chciałabym skorzystać z czasu antenowego i podziękować Silumer (zlotowej Niani), która ma takie właściwości, że wciąga mnie za włosy w rozmaite przygody. I wam wszystkim dziękuję też, za super doświadczenie, i przemiłe przyjęcie tych nowych i nieznanych pratchettowców!
Nie ma chyba bardziej kłopotliwego i stresującego pytania niż "Moze opowiesz coś o sobie?" (może oprócz "Gdzie zakopałaś ciało?"), więc: Rzeszów, Pratchett chyba od 13 roku życia (pamietasz, Silumer, kiedy to było?) pierwszą książką "Kapelusz pełen nieba" (jeszcze ten z Akwilą) a drugą Straż Nocna. Wielki, wielki książkowo-filmowiec (ale tutaj, to chyba nic dziwnego?), skłonności do pisania więcej a mówienia mniej, osobowość taka niestety, że gdybym była postacią z Kubusia Puchatka, zostałabym Kłapouszkiem
Forum wygląda fantastycznie i juz nie mogę się doczekać czasów, kiedy minie Ta Nieszczęsna Matura i będe mogła się zapoznac z nim lepiej. Witajcie. Bardzo mi miło.

