Brethil napisał(a):Witam serdecznie

Reflektujesz na ziemniaka?

Ziemniaczki zawsze i w każdej postaci. Jest wiele niepewnych rzeczy na świecie, ale ziemniaki coś w sobie mają, zawsze można na nich polegać

Arvika napisał(a):Witamy, witamy.
Tylko z tymi rincewindowymi tendencjami eskapistycznymi nie zwiej nam po pierwszym zlocie. Również: Wy w tym Krakowie im dajecie jakieś gratisy za zapisywanie się na forum, czy jak? [/size]
Bardzo niefortunny jest dla mnie termin tego zlotu, ale może uda mi się jakoś dotrzeć. Jeśli tego dokonam - na pewno zostanę do końca (prawdopodobnie dlatego, że jakaś trucizna mnie nie zabije, tylko uśpi

)
Raven napisał(a):Cześć
Trafiłeś już na swojego Dwukwiata?
Ha, trudne pytanie, przypuszczam, że jest w Nim jakiś haczyk, ale odpowiem bez haczyka

Jeden z moich kolegów ma dwukwiatową naturę, wiele Jego zachowań jest tak niezwykłych jakby był prawdziwym Turystą, np. chciał kiedyś od kogoś pożyczyć monitor w zamian za ziemniaki - Szaleniec
Smura napisał(a):Jak miło zobaczyć tu swojaka rocznikowo i terytorialnie, przynajmniej z urodzenia. Pomimo przysłowiowej niechęci mieszkańców naszych miast do siebie wcale nie jestem uprzedzona, oj nie nie. A zawód informatyka jak dla mnie jest typowo rincewindowy, widać, że nasz ulubiony mag jest Ci bratnią duszą. Mam nadzieję, że będziesz na spotkaniu w Krakowie. Do zobaczenia.
I wzajemnie

Słyszałem o niechęci, ale nigdy nie byłem jej świadkiem. Chwila, chwila, co znaczy typowo rincewindowy? Bo albo można uznać, że jest niesamowicie nudny - tylko stukanie w klawiaturę, ale przerażający - straszne awarie na wielką skalę.
Jak już wyżej pisałem, też mam taką nadzieję, że uda mi się dotrzeć na spotkanie.
Rince - mag, poliglota, umiejący błagać o litość w kilkunastu językach, dzięki doświadczeniu, zdobywanemu zawsze wbrew woli, doprowadził do perfekcji niezwykle ważną umiejętność - zdolność przeżycia. KTO WCZEŚNIE SIĘ Z ŁÓŻKA ZBIERA, TEN WCZEŚNIE UMIERA...