Ulubiony strażnik, książka, miasto, chodnik, lampa, duża litera, oraz z kim najchętniej byście napili się piwa, kawy, zjedli pasztecika, podbili Lancre...
przez Elencza » 16 sie 2008, o 09:45
Teraz wydaje mi się to nierealne, ale jak pierwszy raz zetknęłam się z Vetinarim(w moim przypadku było to w "Na glinianych nogach"), wydał mi się głupim, złośliwym typem, który nie wiadomo co chce osiągnąć. Czekałam, żeby go w końcu otruli ostatecznie. Wystarczyło mi jednak przyczytać więcej części, by go zrozumieć, zacząć podziwiać. Obecnie to dla mnie ideał faceta.
Jakoś nie mogę się przekonać do Rincewinda. To nie jest niechęć, to raczej obojętność. Jeśli występuje-niech będzie, ale jeśli go nie ma jeszcze lepiej.
"Po prawej z głośnym wrzaskiem zawodu pękła cienka bariera pomiędzy namiętnym kochankiem, a kandydatem na świeżo upieczonego (za jakieś 9 miesięcy) ojca." M.Sobczak
-

Elencza
- Mag IV stopnia
-
- Posty: 779
- Lokalizacja: Kielce
- Reputacja:
636
-


przez kasztan » 4 paź 2008, o 09:49
Ja nie lubię autydorów. Głupie postacie które chcą sprawdzić skąd się bierze tykanie w zegarze
Jutro będę miał kablówkę i już mnie tu nie będzie
Koniec z ciągnięciem offtopa. nieważne jak bardzo by mnie to kusiło
-
kasztan
- Mag I stopnia
-
- Posty: 109
- Reputacja:
0
-
przez Jahoo » 4 paź 2008, o 16:19
Nie lubię jakoś Bibliotekarza. Taki... nieludzki. Choć żadnym gatunkistą nie jestem.
I Agnes.
cóż? Może jakiś cytat?
You’ve got to ask yourself a question: Do I feel lucky? Well, do ya, punk?
-

Jahoo
- Mag II stopnia
-
- Posty: 344
- Lokalizacja: Lublin. A tak naprawdę, to nie chcesz wiedzieć...
- Reputacja:
0
-
-
przez Oura » 22 lis 2008, o 23:26
W sumie.. nie przepadam za Rincewindem..
,,– Chciałem powiedzieć (...) że na tym świecie jest chyba coś, dla czego warto żyć.
Śmierć zastanowił się przez chwilę.
KOTY, stwierdził w końcu. KOTY SĄ MIŁE."
-

Oura
- Student Magii
-
- Posty: 18
- Reputacja:
0
-
przez 6JeździecApokalipsy » 23 lis 2008, o 11:39
No nie... Czemu nikt nie lubi Rincewinda?

On jest świetny! Stale ma pecha, stale jest łajzą i stale przed czymś ucieka... A jego rozmowy z Dwukwiatem w "Kolorze magii"
i "Ciekawych czasach"...
Ale wrócę do tematu. Mi cała straż się nie podoba

. Nie wiem czemu

. O wiele bardziej wolę magów.
Ekskrementować to se pani może w teatrze, nie w szkole!
-
6JeździecApokalipsy
- Mag I stopnia
-
- Posty: 126
- Lokalizacja: Kraków, Krowodrza
- Reputacja:
0
-
przez Mauer » 23 lis 2008, o 14:29
6JeździecApokalipsy napisał(a):No nie... Czemu nikt nie lubi Rincewinda?

On jest świetny! Stale ma pecha, stale jest łajzą i stale przed czymś ucieka... A jego rozmowy z Dwukwiatem w "Kolorze magii"
i "Ciekawych czasach"...
Ale wrócę do tematu. Mi cała straż się nie podoba

. Nie wiem czemu

. O wiele bardziej wolę magów.
Całkowicie Cię rozumiem, też lubię grubych facetów w szlafrokach...

4jola napisał(a): nasz mistrz zgryźliwości...
-
Mauer
- Śmierć szczurów
-
- Posty: 921
- Lokalizacja: Kraków i okolice
- Reputacja:
53
-
przez none » 23 lis 2008, o 17:10
ej, ale wy kogokolwiek możecie nie lubić? Wszystkie postacie mają swój oryginalny urok

:D:D
Ja tam lubię wszystkich

:D:D
And I care because... Wait, I don't care
-

none
- Gorzej niż Rincewind
-
- Posty: 2
- Reputacja:
0
-
przez Oura » 23 lis 2008, o 17:15
Straż rządzi! Tutaj akurat nie mam żadnych ale;)
KOCHAM VIMESA!
,,– Chciałem powiedzieć (...) że na tym świecie jest chyba coś, dla czego warto żyć.
Śmierć zastanowił się przez chwilę.
KOTY, stwierdził w końcu. KOTY SĄ MIŁE."
-

Oura
- Student Magii
-
- Posty: 18
- Reputacja:
0
-
przez Angua » 14 gru 2008, o 14:37
6JeździecApokalipsy napisał(a):No nie... Czemu nikt nie lubi Rincewinda?

On jest świetny! Stale ma pecha, stale jest łajzą i stale przed czymś ucieka... A jego rozmowy z Dwukwiatem w "Kolorze magii"
i "Ciekawych czasach"...
Ale wrócę do tematu. Mi cała straż się nie podoba

. Nie wiem czemu

. O wiele bardziej wolę magów.
Ja też lubię Rincewinda! Taka z niego ofiara

jedyną jak dotąd osobą której nie lubię jest Agnes. Jakaś taka zakompleksiona denerwuje mnie...
"Książkom była przeciwna z powodów moralnych: słyszała że wiele z nich napisali ludzie nieżyjący, rozsądek podpowiadał zatem, że czytanie ich byłoby równie grzeszne jak nekromancja" <Równoumagicznienie>
-

Angua
- Student Magii
-
- Posty: 16
- Lokalizacja: Radom
- Reputacja:
0
-
przez Jahoo » 14 gru 2008, o 17:35
Jakaś taka zakompleksiona denerwuje mnie...
Eufemizmy celowe?
cóż? Może jakiś cytat?
You’ve got to ask yourself a question: Do I feel lucky? Well, do ya, punk?
-

Jahoo
- Mag II stopnia
-
- Posty: 344
- Lokalizacja: Lublin. A tak naprawdę, to nie chcesz wiedzieć...
- Reputacja:
0
-
-
przez psxextreme » 20 gru 2008, o 19:06
nieciekiawy jest Herbatka z wiedźmikołaja taka płaska postać
-
psxextreme
- Gorzej niż Rincewind
-
- Posty: 1
- Reputacja:
0
-
przez Mauer » 20 gru 2008, o 22:48
Tu i tu się nie zgodzę! Pan Herbatka, ma w sobie głębię i złożoność, to świat, który go otaczał był płytki, bo kto inny wymyślił jak zabić wiedźmikołaja? Płytka jest w porównaniu do niego postać Ricewinda, nie ma w sobie nic szczególnego, tylko wielka wole przetrwania, oraz pecha.

4jola napisał(a): nasz mistrz zgryźliwości...
-
Mauer
- Śmierć szczurów
-
- Posty: 921
- Lokalizacja: Kraków i okolice
- Reputacja:
53
-
przez 6JeździecApokalipsy » 2 sty 2009, o 23:10
Mauer napisał(a):(...) Płytka jest w porównaniu do niego postać Rincewinda, nie ma w sobie nic szczególnego, tylko wielka wole przetrwania, oraz pecha.
O tym można dyskutować...
A po za tym Susan mi się nie podoba. Jakaś taka dziewczyna z pretensjami do życia... W porównaniu ze swoimi rodzicami wypada po prostu
SŁABO!
Ekskrementować to se pani może w teatrze, nie w szkole!
-
6JeździecApokalipsy
- Mag I stopnia
-
- Posty: 126
- Lokalizacja: Kraków, Krowodrza
- Reputacja:
0
-
Powrót do Zakład Statystyk Opiniowanych
Kurki na dachach w Ankh-Morpork obracały się ze zgrzytem na wietrze. Bardzo niewiele z nich było rzeczywiście reprezentacjami Avis domestica. Przedstawiały smoki, ryby i najrozmaitsze inne zwierzęta. Na dachu budynku Gildii Skrytobójców ze skrzypieniem ustawiła się w nowej pozycji sylwetka jednego z członków w płaszczu i ze sztyletem w gotowości. Na Gildii Żebraków blaszana ręka prosiła wiatr o miedziaka. Na Gildii Rzeźników wąchała powietrze miedziana świnia Na dachu Gildii Złodziei prawdziwy, choć martwy nielicencjonowany złodziej zakręcił się powoli, co dowodzi, do czego człowiek jest zdolny, jeśli naprawdę spróbuje - a przynajmniej jeśli spróbuje kraść bez licencji.
Bogowie, honor, Ankh-Morpork, dodał(a) grace
Kto przegląda forum
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników