Ulubiony strażnik, książka, miasto, chodnik, lampa, duża litera, oraz z kim najchętniej byście napili się piwa, kawy, zjedli pasztecika, podbili Lancre...
przez Esme » 4 maja 2015, o 19:22
Odkopie sobie taki całkiem świeży wątek, a co

(przeglądam sobie ostatnio z ciekawosci różne wątki i się doksztalcam).
Faktycznie, powiedz mi kogo nie lubisz a powiem ci kim jesteś. Mnie zawsze strasznie drażnila Magrat i Agnes Nitt, do tego stopnia, że przez to rzadko wracam do książek z cyklu o wiedzmach. Wyszło mi, że irytuje mnie u postaci brak charakteru - prędzej zniose trudny charakter, wredny charakter, nawet czarny charakter, ale niechże on będzie jakiś!

"Trudno określić jego wiek. Ale sądząc po cynizmie i zmęczeniu światem, będących odpowiednikiem datowania węglem dla ludzkiej osobowości, miał jakieś siedem tysięcy lat."
-

Esme
- Student Magii
-
- Posty: 94
- Reputacja:
267
-

przez Esme » 5 maja 2015, o 15:53
Groszku, najwyraźniej mamy różne gusta

Ja tam charakteru u Magrat nijak nie widzę. U Agnes... hm, no może wydaniu Perdity, takiego dobrze schowanego

ale i tak do mnie ta postać nie przemawia. Dla mnie jednym z wyznacznikow posiadania charakteru jest to, że człowiek jest autentyczny, ma odwagę być sobą i nie udawać kogoś innego. A dla mnie te postacie są... nie wiem jak to nazwać, zbyt mile? Zbyt przejmujace się tym co sobie inni o nich myślą? Fakt, Babcia W. i Niania łatwe dla Magrat nie były, ale nie do końca zgadzam się z tym że to one robiły z Magrat zahukana zmokla kure - dla mnie ona taka po prostu była i to wychodziło w konfrontacji z nimi. Konfrontacja z Babcia W. w wydaniu np. Tiffany wyglądała przecież zupełnie inaczej.
A co do Vetinariego, to on mnie trochę irytowal na początku, potem chyba bardziej zrozumiałam te postać i mi trochę przeszło, ale "Pary w ruch" też jeszcze nie czytałam.
"Trudno określić jego wiek. Ale sądząc po cynizmie i zmęczeniu światem, będących odpowiednikiem datowania węglem dla ludzkiej osobowości, miał jakieś siedem tysięcy lat."
-

Esme
- Student Magii
-
- Posty: 94
- Reputacja:
267
-

przez Esme » 5 maja 2015, o 17:38
Cudo_Tyłeczek napisał(a):Ba! Bo Tiffany to "kto" innego;)
No tak, bo Tiffany właśnie ma charakter

Swoją drogą, konfrontacja z Babcia W. to dobry tester "mania" charakteru

"Trudno określić jego wiek. Ale sądząc po cynizmie i zmęczeniu światem, będących odpowiednikiem datowania węglem dla ludzkiej osobowości, miał jakieś siedem tysięcy lat."
-

Esme
- Student Magii
-
- Posty: 94
- Reputacja:
267
-

przez Rob Rozbój » 5 maja 2015, o 18:25
Esme napisał(a):Groszku, najwyraźniej mamy różne gusta
A co do Vetinariego, to on mnie trochę irytowal na początku, potem chyba bardziej zrozumiałam te postać i mi trochę przeszło, ale "Pary w ruch" też jeszcze nie czytałam.
W "Parze" Vetinari rzeczywiście wydaje się jakiś płaski, bez dawnej mocy 'uniesionej brwi'...jednak po jakimś czasie okaże się że to wcale nie jest Vetinari! (więcej nie spoiluję

)
Ja osobiście go uwielbiam, ze względu na tą nieprzewidywalność, gry, intrygi...co do czarownic, zgadzam się z Niebezpieczną. Magrat miała odwagę ruszyć na pomoc Elli, miała też odwagę ruszyć odbijać męża z rąk Królowej. W triu czarownic zawsze była 'tą trzecią od herbaty'

a Agnes? To jak sobie poradziła z Vladem lub Upiorem to mało?

Mnie osobiście często denerwował Myślak.
Statek dobry, choć sławę ma złą!
-

Rob Rozbój
- Mag IV stopnia
-
- Posty: 597
- Lokalizacja: Wzgórze Przemysła
- Reputacja:
922
-



przez abigail » 5 maja 2015, o 22:07
Esme napisał(a): takimi dziewczęco naiwnymi bohaterkiami

No, nie chcę namawiać do ponownej lektury z tzw. głębszym ... [zrozumiem!] - ale śmiem mieć pewność, że ani Magrat, ani Agnes "dziewczęco naiwne" nie są.. Owszem, Twoje prawo tak je widzieć [np. w kontekście łóżkowym... hmmm... chyba tylko w tym] - ale... skorzystam z mego prawa by Ci przeczyć (co zresztą dokonano już powyżej): akcje Agnes i Magrat - nijak się mają do postrzegania ich jako "dziewczęco naiwnych"

- naiwne dziewczynki nie załatwiłyby tego tak ...[jak załatwiły: wampiry, złe elfy itepede].
Ale masz prawo nadal je widzieć jak chcesz

Wg mnie Mistrz pokazał jak "dziewczęco naiwne" bohaterki stają się - "Bohaterkami tout court" , bo przezwyciężają to, jak są widziane i jak same się /dlatetoż/ postrzegają. (największe bohaterstwo!). I to obie.

Ostatnio edytowano 5 maja 2015, o 22:11 przez
abigail, łącznie edytowano 1 raz
Egzemma.. można ją leczyć objawowo .. ale całkiem pozbyć się - niełatwo... Oj... niełatwo...

-

abigail
- Elefant Terrrrrrrrrrrrible
-
- Posty: 3623
- Lokalizacja: Kraków
- Reputacja:
3381
-









Powrót do Zakład Statystyk Opiniowanych
Rzeczywiście istnieje rzeka, z której kropla wody - zgodnie z legendą - pozbawia człowieka pamięci.
Wielu uznawało, że chodzi o rzekę Ankh, której wodę można pić, a nawet kroić i przeżuwać. Jeden łyk z Ankh prawdopodobnie pozbawiłby człowieka pamięci, a przynajmniej spowodował, że działyby się z nim takie rzeczy, których pod żadnym pozorem nie chciałby pamiętać.
W rzeczywistości była też inna rzeka, zdolna tego dokonać. Jest w tym, oczywiście, pewien haczyk. Nikt nie wie, którędy ona płynie, gdyż Ci, co do niej docierają, są zwykle raczej spragnieni.
Muzyka duszy, dodał(a) Mosey
Kto przegląda forum
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników