Kochani, zimę ewidentnie trzeba pożegnać jak należy.
Kto wie jak się tańczy taniec Morrisa.
Wiem, że są 2. Czarny jest chyba na powitanie zimy. Terry opisywał go w Sztuce Świata Dysku jako taki mrożący krew w żyłach, gdyż nie ma w nim muzyki, ludzie ubrani na czarno poruszają się rytmicznie, ale budzi to wiele takich ciemnych uczuć.
Dlatego też trzeba by odtańczyć tego drugiego.
Kto wie jak i mógłby nauczyć resztę?
Na filmikach w sieci zwykle nie mają wiader...
Gdyby się nauczyć, można by na stałe do wiosennych /końcowo-zimowych konwentów wcisnąć.


