Pora na rozwiązanie Zadania Konkursowego.
Zwycięzcami są wszyscy, którzy się zaangażowali
Gratuluję wszystkim, ja też nie znam odpowiedzi
Ale mam teorię. Dla potrzeb scenki humorystycznej Pratchett chciał coś praktycznie niewymawialnego a przy tym dość długiego i, w konsekwencji, niemożliwego do zapamiętania. Wkaszanił więc te wszystkie samogłoski w formę imienia złożonego i kazał się tak demonowi przedstawić. I w sumie nie chodzi o demona. Chodzi o babcię - która bezbłędnie pełne imię demona powtórzyła, usłyszawszy je tylko raz parę sekund wcześniej. W ten sposób Pratchett dołożył kolejny rys do wizerunku babci jako osoby obdarzonej niezwykłymi możliwościami. To w
Trzech Wiedźmach trzy wiedźmy są po raz pierwszy w dużym stopniu scharakteryzowane.
A propos 'Quetzalcoatl'a'.
W azteckim oznacza pierzastego węża: 'quetzal' to gatunek ptaka przyrody, a 'coatl' to wąż - proste ..
Z anglosaskiego punktu widzenia, w nazwie bóstwa można dostrzec angielskie słowo 'coat', czyli 'płaszcz, kurtka' etc. Pratchet sparafrazował nazwę poprzez nieznaczne skrócenie i wstawienie doń konkretnego rodzaju płaszcza - 'overcoat' (taki długi, na chłodną porę roku) i w ten sposób powstał 'Quetzovercoatl' - rozczarowująco skromnych rozmiarów zwierzątko o zdolnościach paranormalnych w
Eric'u.
Idąc tym tropem, tłumacz wstawił do środka kamizelkę i stąd się wziął 'Quelcamisoatl'.
W zasadzie nie ma potrzeby kurczowo trzymać się nazwy rodzaju ubrania, bo na polskie oczy 'Quetzalcoatl' niczego takiego nie zawiera. Natomiast zawiera bliski sercu i wątrobie niejednego Polaka rdzeń 'alko-'. Idąc tym tropem, wystarczy dodać tylko jedną literkę, żeby powstał 'Quetzalkomatl' - pratchettowy z natury, a do nas porozumiewawczo mrugający okiem.
A potem lodowiec wycofał się, zostawiając po sobie moreny, jeziora i kamienie...
E. Niziurski