Pratchettowe dyskusje..

O imionach i nazwach

Niemieszczące się w powyższych seriach...

Re: O imionach i nazwach

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 11 gru 2013, o 18:09

Cytując cytującego "Klatch to zarówno nazwa kontynentu jak i państwa leżącego na jego terenie. Cytując Pratchetta "Not loosely based on Africa at all. Honestly"."
http://oddrun.polter.pl/
http://ksiazki.polter.pl/Swiaty-Fantast ... iew=drukuj

a co do pogaduszek, to przypomina mi się:
http://www.youtube.com/watch?v=CaacZbixZ2E
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 10005
Lokalizacja: Joli Bord
Reputacja: 6439

Reklama

Re: O imionach i nazwach

Postprzez Stanisław Ssakmorski » 11 gru 2013, o 18:44

Dobry, dobrze napisany, kompaktowy artykuł o ŚD. Dziękować.
A potem lodowiec wycofał się, zostawiając po sobie moreny, jeziora i kamienie...
E. Niziurski
Avatar użytkownika
Stanisław Ssakmorski męska
Flażolet
 
Posty: 2687
Lokalizacja: Jędrzychów
Reputacja: 2895

Re: O imionach i nazwach

Postprzez abigail » 12 gru 2013, o 11:20

... i nie zapominajmy jeszcze, że Pratechett musiał (no... musiał?) znać: http://www.youtube.com/watch?v=mQqy-XP-6KQ ;)

Stanisław Ssakmorski napisał(a):Ciekawe że Pratchett uznał za stosowne nazwać tak pewien duży region na Dysku - w angielskim to słowo oznacza spotkanie towarzyskie na pogawędki, np. przy kawie


.. dla mnie (po Twoim wyjaśnieniu) - to oczywiste raczej: taż to klatchianie robią najlepszą kawę w ... Świecie Kuli i niespieszne pogaduszki przy niej, choć.. w męskim towarzystwie głównie ;)
Egzemma.. można ją leczyć objawowo .. ale całkiem pozbyć się - niełatwo... Oj... niełatwo... :(
Avatar użytkownika
abigail żeńska
Elefant Terrrrrrrrrrrrible
 
Posty: 3623
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 3381

Re: O imionach i nazwach

Postprzez Stanisław Ssakmorski » 18 gru 2013, o 23:42

Podobno najlepsza kawa to obecnie w Melbourne. A w Europie - w Trieście - dzięki specyficznie wapiennej wodzie. No i tam mają Gaggio rozmiarów komody ..

Tak sobie przy tej kawie rozmyślając, pomyślałem sobie (taka podpucha dla tropicieli powtórzeń ..), że Glod Glodsson to mógłby po polsku nazywać się np. 'Bogdan Bogdanson' (ew. 'Złotodyski', 'Złotowski', 'Złotnicki' [dla kolegów 'Złotol'] - nazwisko w sumie bez większego znaczenia, bo nawet w Soul Music nie odgrywa żadnej roli, jedynie podtrzymuje tradycję - utożsamiania karłów z drogimi kruszcami lub górnictwem, choć nie tylko) - albo nawet 'Bog Bogson': w obu przypadkach kumple wołaliby nań 'Bog' (znałem jednego Bogdana, który w grupie koleżeńskiej funkcjonował jako właśnie 'Bog'). No i wtedy - podczas wymiany zdań w kradzionym fortepianie pomiędzy Kliff'em a Buddy'm (str. 108) - spokojnie mogłoby się pojawić pamiętne zdanie "Mamy misję od Boga".

W Muzyce Duszy pojawia się też student magii Adrian Rzepiszcz (str. 156). W oryginale to jest 'Turnipseed', czyli 'ziarno rzepy' - to właściwie mógłby sobie być 'Adrian Ziarnorzep' albo nawet 'Ziarnorzepy' - na tej samej zasadzie co 'Krzywousty' czy 'Sinobrody' (ew. 'Ziarnorzepa' - jak 'Podbipięta').
A potem lodowiec wycofał się, zostawiając po sobie moreny, jeziora i kamienie...
E. Niziurski
Avatar użytkownika
Stanisław Ssakmorski męska
Flażolet
 
Posty: 2687
Lokalizacja: Jędrzychów
Reputacja: 2895

Re: O imionach i nazwach

Postprzez Stanisław Ssakmorski » 12 sty 2014, o 14:22

Jej jej jej ...
Złe wieści dla Cudo ..
Jej jej jej ...

Linia męska Tyłeczków pojawia się w Na glinianych nogach,
ale w oryginale to tam nie ma cieleśnie ekscytujących imion typu 'Cudo' czy 'Klep' - natomiast są, odpowiednio, 'Cheery' i 'Beaky', czyli: 'szczęśliwy, pogodny' oraz 'dziobaty' (ew. bardziej etnicznie 'dzióbaty'). Natomiast 'Jolly Littlebottom' jest normalnie przetłumaczony jako 'Wesoły Tyłeczek' (co w tym układzie jest pewną niekonsekwencją stylistyczną). Tak poza tym określenie 'little bottom' używane jest w odniesieniu do niemowląt - i w takim razie owe karły Pratchettowe mogłyby mieć nazwisko 'Pupcia' (tak też się nazywa jedna z papug Michnikowskiego w 'Seksmisji').

Wszelkiej pomyślności w Nowym Roku!
A potem lodowiec wycofał się, zostawiając po sobie moreny, jeziora i kamienie...
E. Niziurski
Avatar użytkownika
Stanisław Ssakmorski męska
Flażolet
 
Posty: 2687
Lokalizacja: Jędrzychów
Reputacja: 2895

Re: O imionach i nazwach

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 12 sty 2014, o 14:39

Jakie tam złe wieści? gdzie tu złe wieści? heloł? Dobrze, że się nie nazywają "Duplińscy";) od kopania dziur w gór czeluściach:)))
Jolly Littlebottom okrutnie mi pasuje, gdyż z Jolly Rogerem się kojarzy:) Wyobraźcie sobie krasnoludziego pirata:) żadna fala by go nie zmyła z pokładu:) A jakże straszliwy by był przy abordażu;) Albo w walce w parach, co nie Aiyanno? ;)))
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 10005
Lokalizacja: Joli Bord
Reputacja: 6439

Re: O imionach i nazwach

Postprzez Stanisław Ssakmorski » 21 sty 2014, o 22:13

To może ja się odezwę - żeby przerwać konsternującą (trudne słowo) ciszę.
W Na glinianych nogach pojawia się piekarz 'pan Staloskórka' - a w Feet of Clay to on jest 'Mr Ironcrust', czyli 'pan Żelazna Skórka' (ew. 'pan Żeliwna Skórka') - ponieważ nie ma imienia, to można go spokojnie tak dwuczłonowo potraktować (tak jak graficznie jednowyrazowe niemieckie rzeczowniki złożone tłumaczy się na polski - w większości przypadków, podejrzewam - wyrażeniami wielowyrazowymi - i to samo może dotyczyć czasami angielskich rzeczowników złożonych). Oczywiście można to sobie ściągnąć do 'Żelazoskórka' ('Żeliwoskórka').
W sumie nie ma to większego znaczenia, ale czasem ważne jest, czy ktoś się urodził w Żelazowej Woli czy w Stalowej Woli (czy po prostu na Woli ..) - a już łatwo sobie wyobrazić minę i wartości liczbowe ciśnienia fana Iron Maiden, gdy mu ktoś powie, że to znaczy 'Stalowa Dziewczyna'.
A potem lodowiec wycofał się, zostawiając po sobie moreny, jeziora i kamienie...
E. Niziurski
Avatar użytkownika
Stanisław Ssakmorski męska
Flażolet
 
Posty: 2687
Lokalizacja: Jędrzychów
Reputacja: 2895

Re: O imionach i nazwach

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 21 sty 2014, o 22:22

No to to tym tokiem idąc - Żelaznywładssona też można by rozbić na dwa jak pańską skórkę... (tę z gumy arabskiej, zlotowicze sierpniowi wiedzą o co kaman;)))
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 10005
Lokalizacja: Joli Bord
Reputacja: 6439

Re: O imionach i nazwach

Postprzez Stanisław Ssakmorski » 21 sty 2014, o 22:34

W ogóle rozbić - 'Ironfoundersson' to 'syn odlewnika żelaza', a nie jakiś 'syn żelaznego Władka'. Czyli po polsku to powinien być 'Hutnicki'. (Albo 'Odlewnik', ale z pewnych względów - socjo-kulturowych - to obecnie nie nadaje się - podaję gwoli ścisłości, ale tej myśli proszę nie kontynuować).
A potem lodowiec wycofał się, zostawiając po sobie moreny, jeziora i kamienie...
E. Niziurski
Avatar użytkownika
Stanisław Ssakmorski męska
Flażolet
 
Posty: 2687
Lokalizacja: Jędrzychów
Reputacja: 2895

Re: O imionach i nazwach

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 21 sty 2014, o 22:55

A czemu nie Hutnikiewicz (ten od Grabińskiego)? albo Shuty? ;)
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 10005
Lokalizacja: Joli Bord
Reputacja: 6439

Re: O imionach i nazwach

Postprzez Stanisław Ssakmorski » 21 sty 2014, o 23:37

A to jakiś teleturniej, że trzeba wszystko w formie pytania? .. ;)
A potem lodowiec wycofał się, zostawiając po sobie moreny, jeziora i kamienie...
E. Niziurski
Avatar użytkownika
Stanisław Ssakmorski męska
Flażolet
 
Posty: 2687
Lokalizacja: Jędrzychów
Reputacja: 2895

Re: O imionach i nazwach

Postprzez Brethil » 21 sty 2014, o 23:50

Stanisław Ssakmorski napisał(a):W ogóle rozbić - 'Ironfoundersson' to 'syn odlewnika żelaza', a nie jakiś 'syn żelaznego Władka'. Czyli po polsku to powinien być 'Hutnicki'. (Albo 'Odlewnik', ale z pewnych względów - socjo-kulturowych - to obecnie nie nadaje się - podaję gwoli ścisłości, ale tej myśli proszę nie kontynuować).


Z drugiej strony adopcyjny ojciec Marchewy był królem, a "władson" to "syn władcy". "Władcy Żelaza", czy też "Żelaznego Władcy" w tym przypadku.
Fairy tales do not tell children that dragons exist. Children already know that dragons exist. Fairy tales tell children that dragons can be killed.
[Chesterton]

"Wszystkie Małe Mi na świecie są praktycznie niezniszczalne"
Avatar użytkownika
Brethil żeńska
Pandorka
 
Posty: 3188
Lokalizacja: Festung Breslau
Reputacja: 3122

Re: O imionach i nazwach

Postprzez Stanisław Ssakmorski » 22 sty 2014, o 00:09

Z tym Władkiem to tylko taki żart, oczywiście. Kluczowe słowa tu to 'iron founder': rzeczywiście, samo 'founder' to także 'założyciel' - np. miasta, a takie miasto to mógł założyć jedynie władca i, metonimicznie myśląc, 'founder son' to 'syn władcy'. No tylko że tam jeszcze jest 'iron', co raczej sugeruje, że chodzi o 'odlewnika żelaza', bo 'żelazny' to może być 'król' a nie 'założyciel'. Niemniej interpretacja Ironfounderssona pozostaje kwestią otwartą ;)
A potem lodowiec wycofał się, zostawiając po sobie moreny, jeziora i kamienie...
E. Niziurski
Avatar użytkownika
Stanisław Ssakmorski męska
Flażolet
 
Posty: 2687
Lokalizacja: Jędrzychów
Reputacja: 2895

Re: O imionach i nazwach

Postprzez Stanisław Ssakmorski » 22 sty 2014, o 19:51

Ha! I tu poparcie dla mojej argumentacji przychodzi nawet z najbardziej nieoczekiwanej strony - tłumacza Na glinianych nogach!

Feet of Clay, str. 198:
".. Stronginthearm's Iron Founders, Beaters and General Forging .."

Na glinianych nogach, str. 145:
".. Odlewniach, Kuźniach i Kowalstwie Ogólnym Wręcemocnego .."
A potem lodowiec wycofał się, zostawiając po sobie moreny, jeziora i kamienie...
E. Niziurski
Avatar użytkownika
Stanisław Ssakmorski męska
Flażolet
 
Posty: 2687
Lokalizacja: Jędrzychów
Reputacja: 2895

Re: O imionach i nazwach

Postprzez Stanisław Ssakmorski » 6 kwi 2014, o 22:37

Trzeba się w końcu zająć 'Wolnymi Ciut Ludźmi'.
Słowo 'ciut' znaczy 'niewiele', 'odrobinę', 'w małym stopniu' i funkcjonuje jak liczebnik (nieokreślony - jak zwał, tak zwał).
Czyli: nie jest przymiotnikiem. Natomiast odpowiada na pytanie 'w jakim stopniu?'.
Nazwa 'Ciut Ludzie', zatem, sugeruje stworzenia tylko w niewielkim stopniu człekopodobne.
Co, oczywiście, jest sprzeczne ze stanem faktycznym, gdyż istoty z kart powieści Pratchetta są zasadniczo bardzo ludzkie (wzorowane na historycznych plemionach Piktów z północnych połaci Brytanii) - tyle że wyjątkowo podłego wzrostu. I to miał na myśli Pratchett - tytułując swoje dzieło "The Wee Free Men": 'wee' jest przymiotnikiem (zwłaszcza typowym dla szkockiej /!/ odmiany angielskiego) i jego właściwym polskim odpowiednikiem jest, na przykład, 'tyci' - to z tym słowem tłumacz myli wyżej omówiony potoczny liczebnik. Dla lepszego zrozumienia charakteru przymiotnika 'tyci' polecam lekturę utrzymanego w konwencji fantasy przygodowego Pana Maluśkiewicza i wieloryba J. Tuwima.
A potem lodowiec wycofał się, zostawiając po sobie moreny, jeziora i kamienie...
E. Niziurski
Avatar użytkownika
Stanisław Ssakmorski męska
Flażolet
 
Posty: 2687
Lokalizacja: Jędrzychów
Reputacja: 2895

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Pratchettowe dyskusje..

Ridcully zakładał, że coś, o czym ludzie mieli czas napisać, nie może być ważne.

Ciekawe czasy, dodał(a) Wolf Lilly

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron