Pratchettowe dyskusje..

W czym Ci ostatnio pomógł Sir Terry?

Niemieszczące się w powyższych seriach...

Re: W czym Ci ostatnio pomógł Sir Terry?

Postprzez Ami » 7 sty 2013, o 06:02

Poprawia mi humor za każdym razem :D
Avatar użytkownika
Ami żeńska
Mag IV stopnia
 
Posty: 635
Lokalizacja: mazowieckie
Reputacja: 701

Reklama

Re: W czym Ci ostatnio pomógł Sir Terry?

Postprzez Marchewa » 11 cze 2013, o 11:51

Nie będę oryginalna. Jak zawsze pomógł stanąć na nogi i odzyskać humor i optymizm :)
Za każdym razem jest też inspiracją i niekończącym się źródłem szalonych pomysłów ^^
"Kiedy jest się małym szkieletem w czarnej szacie, to pewnych rzeczy technicznie nie da się zrobić."
- Wiedźmikołaj -
Avatar użytkownika
Marchewa żeńska
Student Magii
 
Posty: 65
Reputacja: 182

Re: W czym Ci ostatnio pomógł Sir Terry?

Postprzez kasztan4321k » 15 cze 2013, o 15:34

Sir Terrego czytam za każdym razem jak mam chandrę, traumę albo gdy moja psychika jest dziurawa jak ser szwajcarski w pobliżu głodnej myszy.

Czyli średnio co 2 tygodnie :D

I naprawdę poprawia mi humor i pomaga się pozbierać do kupy.

Dalej.
Nauczył mnie nie bać się Śmierci (można by rzec że mnie oswoił z nią).
Nauczył że nieważne co zrobisz, wszechświat i tak będzie miał to w *ekhem*
Nauczył sarkazmu.
I co najważniejsze: Nauczył że czas nie jest ważny. Że jest mój a nie ja jego.
Niesamowite jak dużo ludzi uważa mnie za idiotę.
Niesamowite jak dużo ludzi ja uważam za idiotów
Niesamowite jak dużo innych ludzi uważa mnie i tych pierwszych za idiotów
Wniosek: Każdy jest idiotą ;>
Avatar użytkownika
kasztan4321k męska
Bozon
 
Posty: 482
Lokalizacja: Wrocław
Reputacja: 890

Re: W czym Ci ostatnio pomógł Sir Terry?

Postprzez Minerwa » 24 lip 2013, o 11:45

Oooch, mnóstwo. Nieostatnio - pomógł mi spędzić spory kawałek ciąży w pozycji horyzontalnej i nie dostać od tego kukuły, odleżyn na tyłku, choroby afektywnej dwubiegunowej i klaustrofobii.
Ostatnio - biorąc przykład z Moista von Lipwiga upewniłam się, że dopóki realizujesz nowe pomysły, ludzie nie pamiętają o twoich starych błędach.
Poświęcać własne życie, dzień po dniu, w płomieniach, poświadczając jej prawdziwość, działając dla niej, oddychając jej istotą. To właśnie religia. Cokolwiek innego to... to tylko bycie miłym. (Babcia Weatherwax)
Avatar użytkownika
Minerwa żeńska
Mag III stopnia
 
Posty: 358
Lokalizacja: Sirengard
Reputacja: 1299

Re: W czym Ci ostatnio pomógł Sir Terry?

Postprzez nekura » 30 lip 2013, o 15:55

Jak ktoś już pisał, świat dysku całkowicie zmienił moje podejście do śmierci - wykazał, że jest to co prawda coś tragicznego, ale jednocześnie zupełnie naturalnego, a nawet fascynującego. Ostatnio bardzo się przydaje...
Ogólnie Książki Terrego Pratchetta pozwalają mi ochłonąć i nastawić myśli na właściwe tory. Pomógł mi dostrzec i rozwinąć pewną wrażliwość w patrzeniu na otaczający świat.
Poza tym czasem trzeba się trochę pośmiać by nie zwariować ;)
Avatar użytkownika
nekura żeńska
Student Magii
 
Posty: 23
Reputacja: 207

Re: W czym Ci ostatnio pomógł Sir Terry?

Postprzez Marek_Sobczak » 24 wrz 2013, o 07:41

Ostatnio kupowałem nową oponę do mojego nowego roweru (poprzedni został brutalnie i bez skrupułów skradziony przez jakiegoś złodzieja co lubi cudze rowery) i pomagający mi wybrać oponę pan w sklepie przyjarzył moją forumowa koszulkę. Okazało się, że czytuje Pratchetta i w ramach spotkania brata w zamiłowaniach dostałem zapasową dętkę gratis. dobrze czasem znaleźć kogoś o podobnych zainteresowaniach.
We’re all stories in the end. Just make it a good one!
Avatar użytkownika
Marek_Sobczak męska
Dyżurny Klasowy
 
Posty: 3122
Lokalizacja: Oxford
Reputacja: 5264

Re: W czym Ci ostatnio pomógł Sir Terry?

Postprzez madzia » 5 gru 2013, o 00:47

"Nacja: Nauczyłem się patrzeć w gwieździste niebo i marzyć, rozmyślać, co jest tam, gdzie nie sięga wzrok, co dzieje się z człowiekiem, gdy marzy. Nigdy wcześniej tego nie robiłem. Wieczorem późnym balkon jest mój!"

Ja mam to samo! nie wyobrażam sobie pogodnego wieczoru be zpatrzenia w niebo...to czas na refleksję, na zamyslenie. I nie zawsze to jest balkon, czasem rozyślam w czasie spaceru z pdem gdy niebo gwiaździste nade mną :o
madzia
Student Magii
 
Posty: 5
Reputacja: 0

Re: W czym Ci ostatnio pomógł Sir Terry?

Postprzez Biała » 5 gru 2013, o 17:37

czytając ostatnio Pratchetta w dużej ilosci nawet jak na mnie odkryłam że dzięki niemu rzeczywistość i jej absurdy są czasem może nie bardziej akceptowalne ale chociaż znośne..
Idź w ciemność osnuta,
opita szkarłatem,
wojnę, szloch i pożogę
poroztaczać nad światem.
Avatar użytkownika
Biała żeńska
Księżniczka Chaosu
 
Posty: 1638
Lokalizacja: Świat Kuli
Reputacja: 1807

Re: W czym Ci ostatnio pomógł Sir Terry?

Postprzez shinju96 » 30 sty 2014, o 22:45

Nie miałam pojęcia, że sporo osób odczuje coś takiego jak ja,ale dzięki Terry'emu nie boję się śmierci. Ani Śmierci. ;) Choć nie wierzę w zakapturzony szkielet z błękitymi oczodołami, teraz myślę, że koniec nie jest taki straszny. To coś... po prostu naturalnego. I w pełni zrozumiałam to po przeczytaniu Kosiarza:

Śmierć stał samotny, obserwując taniec kłosów w lekkiej bryzie. Oczywiście, to tylko metafora. Ludzie są czymś więcej niż kłosami. Pędzą przez te swoje ciasne, zatłoczone żywoty, napędzani dosłownie mechanizmami zegarowymi, od brzegu do brzegu wypełniają swoje dni samym wysiłkiem życia. I każde życie trwa tyle samo. Nawet to bardzo długie i to bardzo krótkie. W każdym razie z punktu widzenia wieczności.

Terry jest dla mnie swoistym lekarstwem na depresyje, humory i bóle wszelakie.
Poza tym kiedy czytam jego książki, odnoszę wrażenie, że odbijam się w lustrze. A cały świat razem ze mną. Dysk nie jest parodią naszego świata, on jest naszym światem. Mieszkańcy Dysku zachowują się tak samo jak ludzie, których codziennie spotykam. Można powiedzieć, że w pewnym stopniu zrozumiałam ludzi, ich decyzje i pobudki. W pewnym stopniu.

Poza tym cytaty Mistrza są dobre na każdą okazję.
"Dojrzałość to wiara, że nasze życie ma tyle sensu i celu, i jest na tyle wspaniałe, na ile takim je uczynimy."
Avatar użytkownika
shinju96 żeńska
Mag IV stopnia
 
Posty: 756
Lokalizacja: Poznań
Reputacja: 1824

Re: W czym Ci ostatnio pomógł Sir Terry?

Postprzez Stanisław Ssakmorski » 3 lut 2014, o 20:37

Ostatnio - w NICZYM! .. A tyle mam roboty ... :?

Podzielam opinię Shinju powyżej i , jak rozumiem, innych wcześniej - Pratchett jest chyba (nie jestem przesadnie oczytany) pierwszym, który w ten sposób sportretował Death - głęboko humanistycznie, a w efekcie w pewnym sensie wzruszająco. Ten cykl może mieć zastosowanie terapeutyczne - nie chcę rozwijać, chyba wiadomo o co chodzi ..

Swoją drogą Kosiarz - jak ktoś gdzieś wcześniej pisał - mógłby zdobyć laur najlepszej części ŚD (gdyby jakiś szaleniec porwał się na zrobienie takiego rankingu).
A potem lodowiec wycofał się, zostawiając po sobie moreny, jeziora i kamienie...
E. Niziurski
Avatar użytkownika
Stanisław Ssakmorski męska
Flażolet
 
Posty: 2687
Lokalizacja: Jędrzychów
Reputacja: 2895

Re: W czym Ci ostatnio pomógł Sir Terry?

Postprzez shinju96 » 3 lut 2014, o 22:03

A ja bym postulowała wprowadzenie takich dziełek jak Księgi Nomów, Zadziwiający Maurycy czy Nacja do szkół. Moim zdaniem byłyby idealne jako lektury. Zamiast po raz enty wałkować temat patriotyzmu, obecny w niemalże każdej lekturze, można dać dzieciakom do przeczytania coś, co pokaże świat z nieco innej strony, skłoni do myślenia, itd.
(Mój dwunastoletni brat SAM zaczął czytać Terry'ego! Niestety, jak tylko wyczerpie zapas szkolno-biblioteczny, będę musiała zacząć pożyczać mu swoją kolekcję... Chyba załatwię mu wymienione wyżej książki.)
"Dojrzałość to wiara, że nasze życie ma tyle sensu i celu, i jest na tyle wspaniałe, na ile takim je uczynimy."
Avatar użytkownika
shinju96 żeńska
Mag IV stopnia
 
Posty: 756
Lokalizacja: Poznań
Reputacja: 1824

Re: W czym Ci ostatnio pomógł Sir Terry?

Postprzez Minerwa » 3 lut 2014, o 22:50

Ostatnio pomaga w ogóle, jest często zażywanym lekarstwem na "taki jakiś nie taki ten byt". Ale chciałabym jeszcze wspomnieć o czymś, w czym pomógł dawno - mianowicie w zrozumieniu (bagatela, po trzydziestu latach od szkoły!) czym mianowicie jest moment obrotowy. Ni chu... lery mi to nie szło do głowy, a tu proszę, sir Terry opisał Sześcian - i wszystko jasne.
Poświęcać własne życie, dzień po dniu, w płomieniach, poświadczając jej prawdziwość, działając dla niej, oddychając jej istotą. To właśnie religia. Cokolwiek innego to... to tylko bycie miłym. (Babcia Weatherwax)
Avatar użytkownika
Minerwa żeńska
Mag III stopnia
 
Posty: 358
Lokalizacja: Sirengard
Reputacja: 1299

Re: W czym Ci ostatnio pomógł Sir Terry?

Postprzez Anima Vilis » 9 lut 2014, o 19:16

Jeden z komentarzy pod surrealistycznym budzikiem który zrobiłam w ramach warsztatów z awangardy
"Moim pierwszym skojarzeniem byl Terry Pratchett, wszystko by sie zgadzalo-swiat fantastyki, magia, budzik o surrealistycznym wygladzie i przede wszystkim jego funkcja uchwycenia snow, ktora bylaby idealnym rozwiazaniem dla pisarza chorujacego na alzheimera. Wydaje mi sie jednak,ze zasugerowalam sie zainteresowaniami autora pracy."
Robiąc budzik o Terrym nie myślałam. Teraz zaczęłam. Od tych komentarzy w dużej mierze zależała moja (bardzo dobra) ocena.
Obrazek
- A kiedy zaczyna się sztuka współczesna?
- Od 2 promili
Avatar użytkownika
Anima Vilis żeńska
Jednoosobowy kabaret
 
Posty: 4481
Lokalizacja: nadal Europa
Reputacja: 5103

Re: W czym Ci ostatnio pomógł Sir Terry?

Postprzez Morte » 22 sty 2017, o 16:19

Uświadomiłem sobie, że najdziksze szaleństwo i posunięcie się o jeszcze jeden krok prowadzą do władzy. Znakomitym tego przykładem był Wielki Fido z "Zbrojnych". Widać było w nim żądzę krwi, która zaprowadziła go tak wysoko. Nasuwa mi się skojarzenie z reportażem Wojciecha Jagielskiego(reportażysta) "Modlitwa o deszcz", który opowiadał o wojnie w Afganistanie i o ludziach, którzy dochodzili tam do władzy. Zazwyczaj z największym respektem i władzą spotykali się ci którzy posunęli się o krok dalej w okrucieństwie wojny.
Uświadomiłem sobie także że chciałbym być prostym człowiekiem oraz przypomniałem sobie że w parze z prostotą może podążać inteligencja oraz mądrość. Nie chciałbym też nigdy po przeprowadzce mieszkać obok alchemika/chemika/zakładu chemicznego itp.:D Na sam koniec napiszę tylko że wilkołaki potrafią być pociągające :D
ps. Nie zapominając o tym, że świat dysku może być lekarstwem na chandrę ;-)

Mądrość czerpana z "Zbrojni" Terry Pratchett
Śmierć jest łatwa, prosta, życie jest trudniejsze.
Avatar użytkownika
Morte męska
Kierownik studiów nieokreślonych
 
Posty: 1578
Lokalizacja: Cmentarz
Reputacja: 1833

Re: W czym Ci ostatnio pomógł Sir Terry?

Postprzez abigail » 24 sty 2017, o 22:43

polecam Ci poczytać Dzienniki Gombrowicza...

I "wstęp do próby zarysu" Dzogczen*) również... strasznie się miotasz.
To nic złego, ale... dobrze by było to opanować... Żebyś nie latał tak w kółko za własnym ogonem... To nic złego, tylko - nie trzeba się tak męczyć... Wiem z własnego doświadczenia ...

*) lub dowolnego tańszego poradnika medytacji :)
Egzemma.. można ją leczyć objawowo .. ale całkiem pozbyć się - niełatwo... Oj... niełatwo... :(
Avatar użytkownika
abigail żeńska
Elefant Terrrrrrrrrrrrible
 
Posty: 3623
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 3381

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Pratchettowe dyskusje..

Igor zastanowił się chwilę. Doświadczenie mówiło mu, że według podstawowej definicji "niepowołane ręce" oznaczały właśnie "rząd".

Świat finansjery, dodał(a) grace

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników