abigail napisał(a):I "wstęp do próby zarysu" Dzogczen*) również... strasznie się miotasz.
To nic złego, ale... dobrze by było to opanować... Żebyś nie latał tak w kółko za własnym ogonem... To nic złego, tylko - nie trzeba się tak męczyć... Wiem z własnego doświadczenia ...
*) lub dowolnego tańszego poradnika medytacji
Dziękuję za polecenie obu pozycji. Chętnie wrócę do Gombrowicza zwłaszcza, że miałem przyjemne doświadczenie w odbiorze jego znienawidzonego przez innych "Ferdydyrke"(ile to już wody w rzece upłynęło). Nie do końca rozumiem miotanie się? Czy mógłbym Cię prosić byś nieco bardziej oświeciła mój ciemny umysł
