Niekoniecznie o Terrym...

Książki najgorsze ;) - czyli literacki wątek hejterski ;)

... i niekoniecznie o fantasy...

Re: Książki najgorsze ;) - czyli literacki wątek hejterski ;

Postprzez ratharienn » 13 gru 2013, o 18:48

Biała napisał(a):NIE LUBIE 8 maga
pierwsza czesc, po przerobieniu jakies 2 lata temu wydana /bo wczesniejsze wydanie bylo kompletna klapa/ byla swietna. powaznie. czytalo sie z zapartym tchem. az do momentu glownej ewer bitwy ksiazki. cos jak wiecie.. jakby tolkien strescil bitwe z nazgulami w 'no i ich zabili. a potem wstał nowy piekny dzien..'

kazda kolejna czesc tylko pograza autorke. az sie ma ochote wziac karteczki i podoklejac jej pomysly jakby mozna to bylo przerobic zeby mialo to sens rece i nogi.

a najgorsze, najgorsze z tego jest fakt, ze pomysl byl swietny i rewelacyjny a ona go tak bezsensownie zużyła..

Hmm. Czy to może o kobiecie imieniem Ariel którą któregoś wieczoru napadają niebieskie karły z czerwono jarzącymi się oczkami, a potem jakiś mężczyzna wciąga ją do innego świata przez krzaki, w którym to świecie okazuje się, że jako jedyna kobieta może zbliżyć się do smoków, które w dodatku plotkują jak przekupki na rynku i sypiają w boksach?
Bo jeśli to ta sama książka, to podpisuję się pod Twoimi słowami rękami, nogami i nosem. Koszmar! Pamiętam, że pożyczyłam ją z biblioteki i postanowiłam już nigdy nie oddawać, żeby nikt po mnie nie musiał cierpieć, czytając. A przeczytałam sporo, wciąż mając nadzieję, że coś się poprawi. Kiedy zostały mi dwa rozdziały do końca, przeczytałam dwie ostatnie strony i już do tej książki nie wróciłam. Widziałam niedawno w księgarni, że jest kontynuacja i szczerze się zdziwiłam.
Tigi napisał(a):ooo tak, "Cierpienia Młodego Wertera" powinny być zakazane - nuda czytania wpływa na samobójcze myśli u czytających:/

Racja. Coś okropnego. Nasza polonistka była zachwycona i umiała recytować z pamięci fragmenty. Osobiście przeczytałam równo połowę i, wiedząc, że nieszczęśnik palnął sobie w łeb, też miałąm ochotę to zrobić.
niebezpiecznyGroszek napisał(a):"Lalka"- xiazka nie dla choleryka.

"Lalka" akurat bardzo mi się podobała. Czytało się dobrze, ciekawa historia, świetnie zbudowane postaci.
Silumer napisał(a):,,Trędowata"...aaaa!!!! Dostatecznym powodem jest to, że głowa rozbolała mnie po 3 stronach

Ja po trzech stronach zasnęłam kamiennym snem. Na drugi dzień oddałam babci. Jakiś czas temu babcia przyniosła mi w prezencie. Gdybym kiedyś nie mogła zasnąć, na pewno wrócę do lektury.
"Co to za sztuka i kogo w niej gram?"
Avatar użytkownika
ratharienn żeńska
Dziekan
 
Posty: 1840
Lokalizacja: Jelenia Góra/Cieplice (Kraina Elfów)
Reputacja: 1980

Reklama

Re: Książki najgorsze ;) - czyli literacki wątek hejterski ;

Postprzez Anima Vilis » 15 gru 2013, o 13:57

Pinokio. Postępowanie tego nadętego kretyna było tak absurdalne, tak mnie denerwowało.. no pamiętam, że mimo młodego wieku w czasie lektury chciałam pajacowi przywalić. Do końca nigdy nie dotrwałam.

Dzieci z Bullerbyn przeczytałam ale nadal uważam głównych bohaterów za smutną bandę upośledzonych nudziary.

Sienkiewicz. Postacie płaskie i proste jak dłubanie w nosie. Dobre, złe, lub przechodzące z jednej grupy do drugiej (możliwość taka tylko dla wybranych). Model życia oczywisty- trzeba wziąć se dobrą, prostą i głupią babę, zrobić jej bachora i żyć razem w miłości do.. nawet nie ojczyzny tylko jakiejś tam jej wyidealizowanej wizji. Polacy dobrzy, obcy źli. Kobiety to rozszczebiotane, tępe ozdobniki (niekiedy z wbudowanymi fajnymi funkcjami np. Jagienka która rozbijała dupą orzechy. wow! i to się w gospodarstwie domowym przyda!). W pustyni i w puszczy cuchnie rasizmem (jak dobrze, że biedny, głupi Kali mógł służyć dobremu i mądremu Stasiowi) Do tego NUUUDAAAAA straszna. Koncert Ich Troje ma w sobie więcej ognia niż płonący Rzym w Quo Vadis. Czytać tego nie mogę bo tylko psuję sobie nerwy. Obowiązkowe w szkole.. DLACZEGO?! :shock:
Obrazek
- A kiedy zaczyna się sztuka współczesna?
- Od 2 promili
Avatar użytkownika
Anima Vilis żeńska
Jednoosobowy kabaret
 
Posty: 4481
Lokalizacja: nadal Europa
Reputacja: 5103

Re: Książki najgorsze ;) - czyli literacki wątek hejterski ;

Postprzez abigail » 15 gru 2013, o 15:06

Anima - zgadzam się: przeczytanie Pinokia było dla mnie katorgą. Zrobiłam to raz w dzieciństwie i nikt mnie nie zmusi do ponownej lektury.. Podobnie rzecz ma się z De Amicisem i całą ówczesną literaturą moralizatorsko-wyciskaczowo-łzową. Koszmar!
Egzemma.. można ją leczyć objawowo .. ale całkiem pozbyć się - niełatwo... Oj... niełatwo... :(
Avatar użytkownika
abigail żeńska
Elefant Terrrrrrrrrrrrible
 
Posty: 3623
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 3381

Re: Książki najgorsze ;) - czyli literacki wątek hejterski ;

Postprzez Brethil » 15 gru 2013, o 15:53

Ja z kolei nie cierpiałam i nie cierpię dotąd "Kubusia Puchatka". Nie wiem czemu, ale przyznam się, że kiedy w podstawówce miałam go czytać po pół godziny dziennie to nastawiałam stoper i gdy dzwonił kończyłam, nawet jeśli byłam w połowie zdania.

A w obronie Sienkiewicza muszę wystąpić - źli też mieli zalety (jak Bohun), a niektórzy obcokrajowcy byli spoko ziomami (jak Ketling).
Fairy tales do not tell children that dragons exist. Children already know that dragons exist. Fairy tales tell children that dragons can be killed.
[Chesterton]

"Wszystkie Małe Mi na świecie są praktycznie niezniszczalne"
Avatar użytkownika
Brethil żeńska
Pandorka
 
Posty: 3188
Lokalizacja: Festung Breslau
Reputacja: 3122

Re: Książki najgorsze ;) - czyli literacki wątek hejterski ;

Postprzez Hashi » 15 gru 2013, o 17:03

Też wystąpię w obronie Sienkiewicza. Te postaci nie są płaskie. Choćby nawet Zagłoba: facet początkowo wychodzi na wielkiego bajdałę i dobrodusznego opoja. Jak dla mnie jest to charakter wystarczający jak na książkową postać poboczną, dość dobrze skonstruowany wątek humorystyczny. Nagle się okazuje, że jednak jest zdolny do bohaterskich czynów i bardzo możliwe, że to, co opowiadał może być prawdą. I w tym momencie już jest charakterem jakby podwójnym i "za grubym" jak na swoją rolę. Zagłoba nie jest płaski - jest wręcz przesadzony w drugą stronę.
Jurand też był fajną postacią.

Sienkiewicz to bajarz, dlatego przekłamuje historię i jasno stawia gdzie jest białe, a gdzie czarne, trudno doszukiwać się u niego prawdy historycznej, ale jest przyjemny do czytania.
"co jest największą tragedią tego świata? Ludzie, którzy nie odkryli, co naprawdę chcą robić i do czego mają zdolności(...)Ludzie obdarzeni talentem, którego nigdy nie poznają. A może nawet nie rodzą się w czasie, w którym mogliby go odkryć"
Avatar użytkownika
Hashi męska
Krufka
Krufka
 
Posty: 717
Lokalizacja: Bardzo Dziki Wschód
Reputacja: 1524

Re: Książki najgorsze ;) - czyli literacki wątek hejterski ;

Postprzez Marek_Sobczak » 15 gru 2013, o 19:58

Sieniewicza będę bronił, od kiedy na wakacjach przeczytałem był trylogię całą i zasmucił mnie tylko Pan Wołodyjowski zakończeniem nie takim jakie ma być. Jak zostało powiedziane nie trzeba tam szukać historycznej prawdy jeno do niej sienkiewiczowskiego podejścia.
We’re all stories in the end. Just make it a good one!
Avatar użytkownika
Marek_Sobczak męska
Dyżurny Klasowy
 
Posty: 3122
Lokalizacja: Oxford
Reputacja: 5264

Re: Książki najgorsze ;) - czyli literacki wątek hejterski ;

Postprzez Sheogorath » 15 gru 2013, o 21:57

Hejcik na Brązowego Dana.

Każda jego książka jest w sumie ciekawa.
Jednakże, po przeczytaniu 2-ch dowolnych
widać jest jego schemat pisania książek.
Doktorek/mózgowiec + laska ratują świat.
Dobry przyjaciel okazuje się wrogiem.

Coś pominąłem?
Sheogorath męska
Gorzej niż Rincewind
 
Posty: 4
Lokalizacja: Ziemia → Układ Słoneczny → Ramię Oriona → Droga Mleczna →Wszechświat
Reputacja: 44

Re: Książki najgorsze ;) - czyli literacki wątek hejterski ;

Postprzez Anima Vilis » 15 gru 2013, o 21:59

Ależ ja Sienkiewiczowi braku prawdy historycznej nie zarzucam! Akurat to jest mi totalnie obojętne.. a wszytko inne drażni.

Brethil napisał(a):A w obronie Sienkiewicza muszę wystąpić - źli też mieli zalety (jak Bohun), a niektórzy obcokrajowcy byli spoko ziomami (jak Ketling).

Pojedyncze przypadki często wymuszone przez fabułę.

Hashi napisał(a): Choćby nawet Zagłoba: facet początkowo wychodzi na wielkiego bajdałę i dobrodusznego opoja.(...) Nagle się okazuje, że jednak jest zdolny do bohaterskich czynów i bardzo możliwe, że to, co opowiadał może być prawdą.

W worku "dobry" Sienkiewicz zrobił dla Zagłoby woreczek "dobry i zabawny". Mimo, iż akurat Zagłobę darzę odrobiną sympatii to jego portret psychologiczny nadal jest złożony jak dwuelementowe puzzle.

Hashi napisał(a):Sienkiewicz to bajarz, dlatego (...) jasno stawia gdzie jest białe, a gdzie czarne.

Nie. Sienkiewicz to pisarz banalny. Dlatego granica jest tak jasna.

A występujcie sobie i stójcie! Mojego zdania i tak nie zmienicie.

Jaka jest największa zaleta kobiet u Sienkiewicza? Co najpierw w kobiecie dostrzegają jego męscy herosi? Nie inteligencję, nie odwagę, nie pomysłowość, oczytanie czy dowcip.. Uroda! "Ładna!" to taki dobry komplement dla dziewczynki. Dziewczynki powinny być ładne (tak jakby miały na to jakikolwiek wpływ) tak jak chłopcy mają być mądrzy i odważni (i trzeba im to powtarzać). Ładna, tępa i najlepiej nieruchana- ideał i świetny wzór. Po co paniom książki? Niech patrzą w lusterko!
Jednak sama uroda nie wystarczy. Taka ładna kobieta musi być przy tym pracowita (tzn wykonywać wszystkie obowiązki jakie narzuci jej pan- mężczyzna), wierna.. Sprzątać musi! Gotować musi!! Takie powinny być kobiety! Estetyczne połączenie dmuchanej lalki,inkubatora i wielofunkcyjnego robota domowego (oby tylko pan heros się nie pomylił i nie wsadził tego czego nie trzeba do sokowirówki).

Moim najpoważniejszym (a przez was nieodpartym) zarzutem wobec Sienkiewicza jest produkowanie stereotypów. Nakaz czytania i powszechne uwielbienie stereotypy te utrwalają.
A niech pierwszy rzuci kamieniem ten, kto za swój życiowy wzorzec obrać chce Danusię Piedrołę Jurandównię !
Ostatnio edytowano 15 gru 2013, o 22:09 przez Anima Vilis, łącznie edytowano 1 raz
Obrazek
- A kiedy zaczyna się sztuka współczesna?
- Od 2 promili
Avatar użytkownika
Anima Vilis żeńska
Jednoosobowy kabaret
 
Posty: 4481
Lokalizacja: nadal Europa
Reputacja: 5103

Re: Książki najgorsze ;) - czyli literacki wątek hejterski ;

Postprzez abigail » 15 gru 2013, o 22:09

...atoli Baśka Wołodyjowska to Ci się już w tym opisie nie mieści, Oleńko :P ;)

acha! no i Horpyna też niekoniecznie pasi ;)
Egzemma.. można ją leczyć objawowo .. ale całkiem pozbyć się - niełatwo... Oj... niełatwo... :(
Avatar użytkownika
abigail żeńska
Elefant Terrrrrrrrrrrrible
 
Posty: 3623
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 3381

Re: Książki najgorsze ;) - czyli literacki wątek hejterski ;

Postprzez Anima Vilis » 15 gru 2013, o 22:14

Przyznam się Pana Wołodyjowskiego nie czytałam. Czy jednak nie jest to postać której urodę się wychwala i której jedynym życiowym celem nie jest wyjście za mąż i tegoż męża wspieranie?

Nawet jeśli nie, to inne (o zgrozo obowiązkowe) książki pana Henryka zostawiają odmienny obraz idealnej kobiety.
Ostatnio edytowano 15 gru 2013, o 22:16 przez Anima Vilis, łącznie edytowano 1 raz
Obrazek
- A kiedy zaczyna się sztuka współczesna?
- Od 2 promili
Avatar użytkownika
Anima Vilis żeńska
Jednoosobowy kabaret
 
Posty: 4481
Lokalizacja: nadal Europa
Reputacja: 5103

Re: Książki najgorsze ;) - czyli literacki wątek hejterski ;

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 15 gru 2013, o 22:15

Otóż nie, Animko, Basieńka to wojująca feministka ;)
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 10005
Lokalizacja: Joli Bord
Reputacja: 6439

Re: Książki najgorsze ;) - czyli literacki wątek hejterski ;

Postprzez abigail » 15 gru 2013, o 22:17

hmmm - no, że chciała i że wspierała, to fakt. Że brzydotą nie powalała - tyż (choć przecie jej kuzunka - Ketlingowa piękniejszą była ;)) mimo to, że była babką z jajami - zaprzeczyć się nie da. Podobnież jak Horpyna (która z kolei brzydka wszak była jako grzech śmiertelny) ;) Obie też aktywnie o swego wybranego przez siebie /wbrew jego woli nawet/ - walczyły :)
Egzemma.. można ją leczyć objawowo .. ale całkiem pozbyć się - niełatwo... Oj... niełatwo... :(
Avatar użytkownika
abigail żeńska
Elefant Terrrrrrrrrrrrible
 
Posty: 3623
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 3381

Re: Książki najgorsze ;) - czyli literacki wątek hejterski ;

Postprzez Anima Vilis » 15 gru 2013, o 22:28

Czytam cytaty o niej i odnoszę wrażenie, że to nadal ładna i dobra kobietka której życiowym celem jest zdobycie i wspieranie męża (herosa), a jej zawadiacki charakter potraktowany został z góry- jest w tym taka urocza, że aż chce się poklepać po główce. Dowodem jej odwagi jest fakt, że nie dała się zgwałcić.
Całości jednak nie czytałam więc wypowiadać się nie powinnam.. co nie zmienia innych Sienkiewicza książek.
Obrazek
- A kiedy zaczyna się sztuka współczesna?
- Od 2 promili
Avatar użytkownika
Anima Vilis żeńska
Jednoosobowy kabaret
 
Posty: 4481
Lokalizacja: nadal Europa
Reputacja: 5103

Re: Książki najgorsze ;) - czyli literacki wątek hejterski ;

Postprzez Detrytus » 15 gru 2013, o 22:38

Sheogorath napisał(a):Coś pominąłem?

Nic.

Myślałem, że będziemy tu hejtować kiepską fantastykę a tu na lekturach się skupiamy.

David i Leigh Eddings. Tytułu nie pomnę. Wika podpowiada (oprócz nazwiska bo te też przekręciłem, że to była Belgariada. Takie flaki z olejem, że mało co się nie porzygałem po przeczytaniu pierwszych 20 stron. Na szczęście książka była z biblioteki więc ją tam jak najszybciej oddałem.
Robert Silverberg. Nie wiem czemu ale skojarzenia mam podobne jak z tymi Eddingsami. Zakonotowałem sobie, żeby się do autora nie zbliżać jakieś 15 lat temu, co też konsekwentnie czynię. Chociaż jak spojrzałem na wikę to trochę się waham. Może coś przeoczyłem?
Nigdy nie dyskutuj z głupcem – ludzie mogą nie zauważyć różnicy!
Stanisław Jerzy Lec
Avatar użytkownika
Detrytus męska
Kierownik studiów nieokreślonych
 
Posty: 1325
Lokalizacja: stąd
Reputacja: 3065

Re: Książki najgorsze ;) - czyli literacki wątek hejterski ;

Postprzez Anima Vilis » 15 gru 2013, o 22:52

Dlatego, że fantastyka to dział "przyjemność" (nie podoba się to nie czytam) a na lektury wystawieni jesteśmy wszyscy i nie ma zmiłuj.

Jeśli o fantastykę chodzi to Siewca Wiatru Kossakowskiej. Podchodziłam do tego już daawno i z tego co pamiętam strasznie drażnił mnie jej pompatyczny ton i..no zaświaty to jeden z moich ulubionych tematów a tu nie dość, że nie porwało to przyprawiło o ból głowy. Nadęte to było i nic poza tym.
Obrazek
- A kiedy zaczyna się sztuka współczesna?
- Od 2 promili
Avatar użytkownika
Anima Vilis żeńska
Jednoosobowy kabaret
 
Posty: 4481
Lokalizacja: nadal Europa
Reputacja: 5103

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Niekoniecznie o Terrym...

Wewnątrz każdego starego człowieka tkwi młody człowiek i dziwi się, co się stało.

Ruchome obrazki, dodał(a) Kinga

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron