Pratchettowe dyskusje..

O imionach i nazwach

Niemieszczące się w powyższych seriach...

O imionach i nazwach

Postprzez Stanisław Ssakmorski » 14 lis 2013, o 21:04

Imiona postaci Discworld i ich transfer do Świata Dysku wydają się zasługiwać na osobne potraktowanie, równolegle do wątku 'Discworld a Świat Dysku'.
Ogólnie sytuacja jest taka, że w Discworld jest przewaga imion angielskobrzmiących - z domieszką imion obcobrzmiących, czasami stylizowanych na inne języki. W Świecie Dysku połowa imion jest angielskich, a druga połowa - polskich. A pozostałe dziesięć procent to właśnie te obcobrzmiące. To tak na oko - nie chodzi o dokładność statystyczną, a o zjawisko literackie. Do tłumaczenia imion w Discworld można podejść na kilka sposobów i każdy ma jakieś uzasadnienie - mi w tym wątku chodzi jedynie o rozbudzenie szerszej świadomości klasowej i onomastycznej u czytelnika Świata Dysku. Koniec wstępu.
Np. taki rzemieślnik 'Weaver' pojawia się w ŚD jako 'Tkacz' - zupełnie zgodnie ze słownikiem, nawet kieszonkowym. Ale już np. taki sierżant Colon - w oryginale też jest Sgt. Colon. A przecież to jego nazwisko to rzeczownik zwyczajny, a nawet dwa: i) 'dwukropek', ii) 'okrężnica'. Oczywiście zestawienie rangi 'sierżant' z którymkolwiek z tych dwóch daje dziwaczny efekt - i pewnie dlatego tłumacz optował za zostawieniem go w spokoju, czyli w oryginale - w sumie dobrze wygląda i łatwo się czyta. Niemniej jednak 'Colon' brzmi w polskim obco - a w angielskim swojsko. A można by temu zaradzić, bo w sumie 'okrężnica' to pewien, znaczny, odcinek jelita, i to grubego - czyli praktycznie jelito, można powiedzieć 'archetyp jelita'. Czyli mógłby sobie być sierżant sztabowy Jelito. Swój chłop. (A, bawiąc się dalej w skojarzenia lingwistyczno-anatomiczno-mikrobiolgiczne, można zauważyć, że pałka policyjna Sgt. Colon'a to pałeczka okrężnicy)
A potem lodowiec wycofał się, zostawiając po sobie moreny, jeziora i kamienie...
E. Niziurski
Avatar użytkownika
Stanisław Ssakmorski męska
Flażolet
 
Posty: 2687
Lokalizacja: Jędrzychów
Reputacja: 2895

Reklama

Re: O imionach i nazwach

Postprzez abigail » 14 lis 2013, o 21:14

Stanisławie!
PWC powinien Cię albo zabić, albo Ci buty czyścić, albo wziąć Cię do kolejnego tłumaczenia (lub redakcji poprzednich) odpalić Ci kupę (z praw autorskich i innych apanaży.. ale nie w sensie - ile by chciał, jeno: większą połowę), albo... dalej udawać, że nie wie o Twoim istnieniu.. :roll:

Co do mnie: błagam - nie ustawaj! Pisz nam dalej, bo moje czytanie (w oryginale mogłabym, ale nie zrozumiem więcej niż z tłumaczenia) - z Tobą, potęguje moją radochę i uwielbienie dla Mistrza :)
Egzemma.. można ją leczyć objawowo .. ale całkiem pozbyć się - niełatwo... Oj... niełatwo... :(
Avatar użytkownika
abigail żeńska
Elefant Terrrrrrrrrrrrible
 
Posty: 3623
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 3381

Re: O imionach i nazwach

Postprzez Stanisław Ssakmorski » 14 lis 2013, o 21:57

Taki los pierwszego tłumacza - przeciera szlak. Ja tylko dopowiadam pewne rzeczy - tak żeby Ci, co już przeczytali całego Pratchett'a, i to po kilka razy, mogli jeszcze cokolwiek nowego w nim wyczytać. Czyli teraz oprowadzam wycieczkę po tym szlaku ;)
A potem lodowiec wycofał się, zostawiając po sobie moreny, jeziora i kamienie...
E. Niziurski
Avatar użytkownika
Stanisław Ssakmorski męska
Flażolet
 
Posty: 2687
Lokalizacja: Jędrzychów
Reputacja: 2895

Re: O imionach i nazwach

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 16 lis 2013, o 21:12

Całość zaczętej dyskusji sprowadza się do tego, co tłumaczeniem jest a co jest już interpretacją.
Colon - Jelito dla mnie brzmiałby już prawie jak... herbowy. A nim nijak nie jest;)

Z ciekawostek polecam dyskusję (jak komuś chce się czytać):
http://www.forum.gildia.pl/index.php?topic=31091.0

w której i nazwisko Pratchetta się przewija i PWC pojawia :) (między innymi oczywiście).
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 10005
Lokalizacja: Joli Bord
Reputacja: 6439

Re: O imionach i nazwach

Postprzez abigail » 16 lis 2013, o 21:26

Cudo_Tyłeczek napisał(a):co tłumaczeniem jest a co jest już interpretacją.


Jako jednakowoż tłumacz.. muszę /zgodnie z sumieniem/ nadmienić, że każde dobre tłumaczenie jest interpretacją. W przeciwnym razie mamy do czynienia z "przekładem filologicznym/ - który - z literackiego punktu widzenia - jest totalnie "nieczytalny" :)

Z tego samego powodu przekłady są jak kobiety: piękne nie są wierne, wierne nie są piękne - co przecież Cudo wiesz z całą pewnością :)

Ogólnie jako dyplomowany traduktolog zawsze optowałam za tłumaczeniem wg funkcji (w tekście i kontekście - bo "nie ma tekstu bez kontekstu"), a nie znaczenia gołego. Toteż jeśli imię nie ma silnej funkcji w kontekście - zostawiałabym w oryginale. Ale jeśli jednak ją posiada (np. Lucuś u Mrożka) to pozostawianie w przekładzie (a tak się stało w przekładzie na j. włoski) jest złe, bo dla Włocha Lucuś (które przeczyta jako "Lukusss" - nie znaczy nic, a dla Polaka.. "Lucuś" to jednak niesie... odniesienia :)
Egzemma.. można ją leczyć objawowo .. ale całkiem pozbyć się - niełatwo... Oj... niełatwo... :(
Avatar użytkownika
abigail żeńska
Elefant Terrrrrrrrrrrrible
 
Posty: 3623
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 3381

Re: O imionach i nazwach

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 16 lis 2013, o 21:34

abigail napisał(a):Z tego samego powodu przekłady są jak kobiety: piękne nie są wierne, wierne nie są piękne - co przecież Cudo wiesz z całą pewnością :)

Abi - proszę bez wycieczek w stylu "czy przestał pan bić już swoją żonę?":)))
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 10005
Lokalizacja: Joli Bord
Reputacja: 6439

Re: O imionach i nazwach

Postprzez abigail » 16 lis 2013, o 21:38

Sorrry Cudo, ale u mnię nie było ani jednego słowa w tym manipulacyjnym guście! Jestem po prostu przekonana, że użyty przeze mnie - wyświechtany (choć słuszny) - bonmot jest Ci z całą pewnością znany!

.. a jeśli chodziło Ci o to, że piękne kobiety bywają wierne, a brzydkie - zdradzają na potęgę - to chyba jednak nadpedantycznie podeszłaś do mojego /niewinnego oczywiście/ posta ;)
Ostatnio edytowano 16 lis 2013, o 21:39 przez abigail, łącznie edytowano 1 raz
Egzemma.. można ją leczyć objawowo .. ale całkiem pozbyć się - niełatwo... Oj... niełatwo... :(
Avatar użytkownika
abigail żeńska
Elefant Terrrrrrrrrrrrible
 
Posty: 3623
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 3381

Re: O imionach i nazwach

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 16 lis 2013, o 21:39

Za późno! ;-p już sobie pomyślałam ;-p
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 10005
Lokalizacja: Joli Bord
Reputacja: 6439

Re: O imionach i nazwach

Postprzez abigail » 16 lis 2013, o 21:40

ale co? Że jestem brzydka? Tyle to ja już od dawna wiem! :)
Egzemma.. można ją leczyć objawowo .. ale całkiem pozbyć się - niełatwo... Oj... niełatwo... :(
Avatar użytkownika
abigail żeńska
Elefant Terrrrrrrrrrrrible
 
Posty: 3623
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 3381

Re: O imionach i nazwach

Postprzez Stanisław Ssakmorski » 16 lis 2013, o 22:11

Krótko mówiąc - bo taki (i tylko taki) jest cel wątków 'O imionach' oraz 'Discworld a Świat Dysku' (i do pewnego stopnia 'Flora Świata Dysku') - ja wychodzę z założenia, że nie będzie nic złego w tym, jak polski czytelnik się dowie, że ten dlań obcobrzmiący, pozbawiony wszelkich denotacji i konotacji 'Colon', to po angielsku 'Jelito' ('Okrężnica', 'Dwukropek' ..) - i to jest to, co ma przed oczami np. syn sąsiada Partchett'a, jeżeli akurat czyta Discworld. W ramach post-scriptum 'poszerzam' (zainteresowanym) świadomość czytelniczą - bo w jednym przekładzie wszystkiego powiedzieć się nie da.
A tak dywagując sobie dalej (jeszcze nie wiem, co jest w 'Straży Nocnej'), (Pratchett'a ..), to gdyby Sgt. Colon dobrze posługiwał się jakąś staroświecką flintą, wówczas - zwłaszcza widziany z przodu oczyma swojego celu (potencjalnej ofiary) - spokojnie mógłby się nazywać 'sierżant Dwukropek' (albo 'Dwukrop'). Ale to tylko dywagacja - z definicji czcza.
No to jeszcze przy okazji rzut oka na panią Scorbic z 'Lords and Ladies'. Pojawia się także w 'Panach i Damach' (str. 23) - czyli przeszła bez zmian. W sumie nie ma to większego znaczenia (jeżeli w ogóle jakieś ma), ale w angielskim 'scorbic' to 'ascorbic' bez 'a'. A 'ascorbic' to 'askorbinowy' (np. kwas, czyli witamina C). Czyli pani mogłaby się z powodzeniem nazywać 'Skorbinowa'. (A nawet 'Szkorbutowa', bo 'ascorbic' pochodzi od łacińskiego scorbutus - ale to już posunięta etymologicznie interpretacja ;) )
A potem lodowiec wycofał się, zostawiając po sobie moreny, jeziora i kamienie...
E. Niziurski
Avatar użytkownika
Stanisław Ssakmorski męska
Flażolet
 
Posty: 2687
Lokalizacja: Jędrzychów
Reputacja: 2895

Re: O imionach i nazwach

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 16 lis 2013, o 22:16

Ssaku - nie pij na czczo;)
Stanisław Ssakmorski napisał(a):gdyby Sgt. Colon dobrze posługiwał się jakąś staroświecką flintą, wówczas - zwłaszcza widziany z przodu oczyma swojego celu (potencjalnej ofiary) - spokojnie mógłby się nazywać 'sierżant Dwukropek' (albo 'Dwukrop'). Ale to tylko dywagacja - z definicji czcza.


Ssaku - nie pij... na czczo ;)
A pani Scorbic nie jest "bynajmniej" kwaśna? ;) w sensie, że skwaszona wiecznie (dodam na wszelki wypadek).
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 10005
Lokalizacja: Joli Bord
Reputacja: 6439

Re: O imionach i nazwach

Postprzez Stanisław Ssakmorski » 16 lis 2013, o 22:26

Dobry pomysł - może nawet Kwaśniewska ..
Ale zaraz wyciągnę i odbezpieczę browara - z radości, że mi się tak pięknie wątek rozwinął ...
A w następnym odcinku o ulubieńcu nastolatek - Marchewie!
A potem lodowiec wycofał się, zostawiając po sobie moreny, jeziora i kamienie...
E. Niziurski
Avatar użytkownika
Stanisław Ssakmorski męska
Flażolet
 
Posty: 2687
Lokalizacja: Jędrzychów
Reputacja: 2895

Re: O imionach i nazwach

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 16 lis 2013, o 22:27

Stanisław Ssakmorski napisał(a):A w następnym odcinku o ulubieńcu nastolatek - Marchewie!


Tylko bez skojarzeń! ;-p
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 10005
Lokalizacja: Joli Bord
Reputacja: 6439

Re: O imionach i nazwach

Postprzez abigail » 16 lis 2013, o 22:33

Cudo_Tyłeczek napisał(a):Ssaku - nie pij... na czczo


Ssaku: /chociaż nie podzielam insynuacji Tyłeczka/ - jeśli geneza Twoich postów byłaby zgodna z Jej interpretacją - Pij na czczo tyle, ile dotąd! (woda na czczo bardzo pomaga na oczyszczenie umysłu ze złych emocji spowodowanych niezrozumieniem geniuszu, a poza tym, po jej wypiciu - dalej możemy pić na czczo ;) )


Stanisław Ssakmorski napisał(a):A w następnym odcinku o ulubieńcu nastolatek - Marchewie!


hmmm.. znów jestem nastolatką! :clap: I moja 50-letnia Pani Psycholog też! (to jej Ulubieniec = czego zresztą nie rozumiem, bo na nim by ani grosza nie zarobiła :roll: Ale to nietypowa Pani Psycholog - z typową bym nie wytrzymała 9 lat...)

Czy mogłabym uprosić o analizę /w bliżej nieokreślonej przyszłości/ Babci W.?

A drugiej kolejce: Czemu Akwila Dokuczliwa zamieniła się w Tiffany Obolałą? /co dla mnie jest skandalem, chociaż "Akwila" nijak mi się z "wodą" nie kojarzyła jeno z orłem - ale to choroba zawodowa.. bo dałabym "q" na miejscu Pani Tłumacz.. / - a tak szczerze, to pytanie moje brzmi: jak Ty byś ją przetłumaczył?
Egzemma.. można ją leczyć objawowo .. ale całkiem pozbyć się - niełatwo... Oj... niełatwo... :(
Avatar użytkownika
abigail żeńska
Elefant Terrrrrrrrrrrrible
 
Posty: 3623
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 3381

Re: O imionach i nazwach

Postprzez Stanisław Ssakmorski » 16 lis 2013, o 22:56

W oryginale jest Tiffany Aching - czyli rzeczywiście 'obolała', 'boląca'. Natomiast samo 'tiffany' to delikatna, prześwitująca tkanina jedwabna (lub bawełniana) - coś w rodzaju muślinu i czasem też tak nazywana. 'Tiffany' bywa wykorzystywana jako nazwa - głównie w handlu - ale oryginalnie to to nie jest imię żeńskie.
(Akwila Dokuczliwa wydaje się być działaniem twórczym tłumaczki, nastawionym na 'udomowienie' - co też jest jedną z opcji, w jakimś stopniu uzasadnioną).
A potem lodowiec wycofał się, zostawiając po sobie moreny, jeziora i kamienie...
E. Niziurski
Avatar użytkownika
Stanisław Ssakmorski męska
Flażolet
 
Posty: 2687
Lokalizacja: Jędrzychów
Reputacja: 2895

Następna strona

Powrót do Pratchettowe dyskusje..

Co powiedział kiedyś Vetinari? "System podatkowy to po prostu wyrafinowana metoda wymuszania pieniędzy groźbami".

Straż nocna, dodał(a) grace

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron