Ale najpierw ostrzegam, ze poniższe wywody są natury czysto leksykalno-derywacyjno-fleksyjnej ... jeszcze ktoś czyta? ... i nie wniosą niczego specjalnie odkrywczego etc. ... hm? ... ok - jak ktoś lubi ...
W oryginale jest 'Carrot'. I teraz każdy, kto jeszcze nie przełączył na inny wątek, może wykonać prosty eksperyment: otworzyć słownik (taki ptaszek, co dotrzymuje słowa) i poszukać, czy jest w nim 'carrot'.
......................................................................................................................................
Jest? No oczywiście, że jest. Jeżeli jest to słownik ang-pol, to powinne być polskie ekwiwalenty (ekwiwalentynki): 'marchew' i 'marchewka'. I tu już nas coś powinno zastanowić. Hmm.. A gdzie 'marchewa'? A, może to dlatego, że to kieszonkowy - podaje tylko te najczęstsze. No bo przecież mówi się 'marchewa' - czyż nie? Tylko w jakiej sytuacji i do kogo? Wydaje mi się, że przede wszystkim o koleżance hojnie obdarzonej przez naturę .... .... .
... przepraszam, musiałem szopa wpuścić ... pięknymi, jasnorudymi włosami - i w gronie koleżeńskim mającej czasami właśnie ksywkę 'Marchewa'. Czy o koledze tak można powiedzieć? Mam wrażenie, że od czasów prehistorycznych męski odpowiednik 'Marchewy' tudzież 'Wiewióry' to, oczywiście, 'Rudy'. Swoją drogą ciekawe, że już w latach 60-tych (na długo przed rozwojem internetu!) Janusz Przymanowski przewidział konieczność dodawania do popularnych ników internautów coraz większych liczebników - nazywając jednego z bohaterów swojej epopei 'rudy102' (czyli już wtedy antycypował pojawienie się takich jak 'lord.vader10896631' czy 'hary0685'). Dlatego 'Marchewa' jako facet wydaje się być mało prawdopodobny, chyba że jakiś filumenista .. No to czas na drugi eksperyment. Proszę poszukać w jakimś Słowniku Języka Polskiego albo Poprawnej Polszczyzny lub innym podobnym hasła 'marchewa'.
...................................................................
...................................................................
I co? W starszych słownikach (sprzed 20 lat) nie ma. Ktoś znalazł w jakimś nowszym? W jakim? To jest ważne pytanie, bo 'Marchewa' jako przydomek wcale nie jest nowym słowem. A w słownikach można tylko znaleźć 'marchew' (roślina albo korzeń tej rośliny jako płód rolny) oraz 'marchewka' (korzeń marchwi). Natomiast nasza 'marchewa' to albo przydomek (czyli wyrażenie kolokwialne i dlatego nie występujące w mainstreamowych słownikach) albo 'wyjątkowo okazały korzeń marchwi' - np. "Ja!! Ale marchewa!!", ale to też jest użycie nacechowane - w tym wypadku gwarowo, bo w ogólnopolskim powinno być "Ja! Ale wielka marchewka!!"
Czyli może 'corporal Carrot' to powinien być 'kapral Marchew' - ale(!) - żeby było dyskowo - odmieniany jako rzeczownik rodzaju męskiego: miecz kaprala Marchewa, kapralowi Marchewowi, widzę Marchewa, z Marchewem, o Marchewie, Marchewie!
Ponadto warto by sprawdzić przy okazji genezę jego imienia - czy odnosi się ono do koloru jego włosów czy do jego sylwetki - bo mam wrażenie, że to drugie jest podawane w Straż! Straż!: wysoki i najszerszy w ramionach, a w dół zgrabnie szczuplejący. Jeśli tak, to marchewka akurat nie jest warzywem o takim kształcie - najczęściej jest cylindryczna, trochę jak cygaro, na długim odcinku równowąska (choć pewnie zdarzają się okazy stożkowate - tu pora na eksperyment nr 3 - 'wizyta na ryneczku'). Niewątpliwie jednak warzywami korzeniowymi o atletycznej sylwetce są pietruszka oraz, jeszcze masywniejszy, pasternak (skądinąd potocznie nazywany białą marchwią ..). Oczywiście nie ośmielę się nawet hipotetycznie zasugerować, co z tego mogłoby wynikać ...
