Pratchettowe dyskusje..

O imionach i nazwach

Niemieszczące się w powyższych seriach...

Re: O imionach i nazwach

Postprzez Stanisław Ssakmorski » 20 lis 2013, o 23:11

Tak, następny do piszczela jest Marchewa.
Ale najpierw ostrzegam, ze poniższe wywody są natury czysto leksykalno-derywacyjno-fleksyjnej ... jeszcze ktoś czyta? ... i nie wniosą niczego specjalnie odkrywczego etc. ... hm? ... ok - jak ktoś lubi ...
W oryginale jest 'Carrot'. I teraz każdy, kto jeszcze nie przełączył na inny wątek, może wykonać prosty eksperyment: otworzyć słownik (taki ptaszek, co dotrzymuje słowa) i poszukać, czy jest w nim 'carrot'.
......................................................................................................................................
Jest? No oczywiście, że jest. Jeżeli jest to słownik ang-pol, to powinne być polskie ekwiwalenty (ekwiwalentynki): 'marchew' i 'marchewka'. I tu już nas coś powinno zastanowić. Hmm.. A gdzie 'marchewa'? A, może to dlatego, że to kieszonkowy - podaje tylko te najczęstsze. No bo przecież mówi się 'marchewa' - czyż nie? Tylko w jakiej sytuacji i do kogo? Wydaje mi się, że przede wszystkim o koleżance hojnie obdarzonej przez naturę .... .... .
... przepraszam, musiałem szopa wpuścić ... pięknymi, jasnorudymi włosami - i w gronie koleżeńskim mającej czasami właśnie ksywkę 'Marchewa'. Czy o koledze tak można powiedzieć? Mam wrażenie, że od czasów prehistorycznych męski odpowiednik 'Marchewy' tudzież 'Wiewióry' to, oczywiście, 'Rudy'. Swoją drogą ciekawe, że już w latach 60-tych (na długo przed rozwojem internetu!) Janusz Przymanowski przewidział konieczność dodawania do popularnych ników internautów coraz większych liczebników - nazywając jednego z bohaterów swojej epopei 'rudy102' (czyli już wtedy antycypował pojawienie się takich jak 'lord.vader10896631' czy 'hary0685'). Dlatego 'Marchewa' jako facet wydaje się być mało prawdopodobny, chyba że jakiś filumenista .. No to czas na drugi eksperyment. Proszę poszukać w jakimś Słowniku Języka Polskiego albo Poprawnej Polszczyzny lub innym podobnym hasła 'marchewa'.
...................................................................
...................................................................
I co? W starszych słownikach (sprzed 20 lat) nie ma. Ktoś znalazł w jakimś nowszym? W jakim? To jest ważne pytanie, bo 'Marchewa' jako przydomek wcale nie jest nowym słowem. A w słownikach można tylko znaleźć 'marchew' (roślina albo korzeń tej rośliny jako płód rolny) oraz 'marchewka' (korzeń marchwi). Natomiast nasza 'marchewa' to albo przydomek (czyli wyrażenie kolokwialne i dlatego nie występujące w mainstreamowych słownikach) albo 'wyjątkowo okazały korzeń marchwi' - np. "Ja!! Ale marchewa!!", ale to też jest użycie nacechowane - w tym wypadku gwarowo, bo w ogólnopolskim powinno być "Ja! Ale wielka marchewka!!"
Czyli może 'corporal Carrot' to powinien być 'kapral Marchew' - ale(!) - żeby było dyskowo - odmieniany jako rzeczownik rodzaju męskiego: miecz kaprala Marchewa, kapralowi Marchewowi, widzę Marchewa, z Marchewem, o Marchewie, Marchewie!
Ponadto warto by sprawdzić przy okazji genezę jego imienia - czy odnosi się ono do koloru jego włosów czy do jego sylwetki - bo mam wrażenie, że to drugie jest podawane w Straż! Straż!: wysoki i najszerszy w ramionach, a w dół zgrabnie szczuplejący. Jeśli tak, to marchewka akurat nie jest warzywem o takim kształcie - najczęściej jest cylindryczna, trochę jak cygaro, na długim odcinku równowąska (choć pewnie zdarzają się okazy stożkowate - tu pora na eksperyment nr 3 - 'wizyta na ryneczku'). Niewątpliwie jednak warzywami korzeniowymi o atletycznej sylwetce są pietruszka oraz, jeszcze masywniejszy, pasternak (skądinąd potocznie nazywany białą marchwią ..). Oczywiście nie ośmielę się nawet hipotetycznie zasugerować, co z tego mogłoby wynikać ... :?
A potem lodowiec wycofał się, zostawiając po sobie moreny, jeziora i kamienie...
E. Niziurski
Avatar użytkownika
Stanisław Ssakmorski męska
Flażolet
 
Posty: 2687
Lokalizacja: Jędrzychów
Reputacja: 2895

Reklama

Re: O imionach i nazwach

Postprzez Jostein Siwy » 21 lis 2013, o 17:04

A czy nie jest wspomniane, że imię Marchewa nie pochodziło od koloru włosów? Lecz od sylwetki, jaką posiada ktoś wychowany w kopalni, dzięki zdrowej, ciężkiej pracy - tzn, szeroki w barach, niezbyt szeroki w pasie. Czyli zgrubsza jak marchewka właśnie. A że wzrostu był słusznego, to "Marchewa", bo "Marchewka" brzmiałoby zbyt pieszczotliwie.
Jeżeli dadzą ci papier w linie, pisz w poprzek.
Avatar użytkownika
Jostein Siwy męska
Mag IV stopnia
 
Posty: 561
Lokalizacja: Gdańsk
Reputacja: 1286

Re: O imionach i nazwach

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 21 lis 2013, o 21:19

widocznie SSaku lubi wyważać otwarte na oścież odrzwia ;-p
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 10005
Lokalizacja: Joli Bord
Reputacja: 6439

Re: O imionach i nazwach

Postprzez Stanisław Ssakmorski » 21 lis 2013, o 22:54

Widocznie niektórzy nie potrafią doczytać postów do końca.
A potem lodowiec wycofał się, zostawiając po sobie moreny, jeziora i kamienie...
E. Niziurski
Avatar użytkownika
Stanisław Ssakmorski męska
Flażolet
 
Posty: 2687
Lokalizacja: Jędrzychów
Reputacja: 2895

Re: O imionach i nazwach

Postprzez abigail » 22 lis 2013, o 01:00

Ssaku: :clap: :clap: :clap:
Cudo: Ssaku nie wyważa, Ssaku otwiera!
Bo owszem, mogę uważać, że "Marchewa" brzmi dumnie i kongenialnie, ale.. poczytać, co o tym pisze Ssaku - nieprzedajne!
Egzemma.. można ją leczyć objawowo .. ale całkiem pozbyć się - niełatwo... Oj... niełatwo... :(
Avatar użytkownika
abigail żeńska
Elefant Terrrrrrrrrrrrible
 
Posty: 3623
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 3381

Re: O imionach i nazwach

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 22 lis 2013, o 07:23

Abi, wyrażam swoją subiektywną opinię;) Cieszę się, że SSakowi się chce i że Tobie i innym się podoba:)))

""Etymologia 2008-01-11
Skąd się wzięła nazwa marchew?
Ogólnosłowiańska nazwa rośliny znanej w botanice jako Daucus carota pochodzi od germańskiego rdzenia murχō-, który stał się podstawą utworzenia niemieckiego rzeczownika Möhre ‘marchew’. Na gruncie prasłowiańskim mamy postać mianownikową leksemu: *mŗky/ * mŗχy (z r sonantycznym), a w przypadkach zależnych temat został poszerzony o -ъv-, co dało formy dopełniacza: *mŗkъve / *mrze i biernika: * mŗkъvь / *mŗχъvь. To właśnie biernik zaczął wypierać pierwotną postać mianownika i już w prasłowiańszczyźnie występował w jego funkcji. W polszczyźnie ogólnej słowo marchew pojawia się w XIV w. Nierzadko spotyka się również dialektalne markiew, marekwia. Słownik warszawski notuje także mało używaną postać: marchiew. "

http://www.fil.us.edu.pl/ijp/poradnia/b ... ZP=&WYRAZ=


Hmmm... a myślałeś SSaku o zgrubieniach? ;)
http://portalwiedzy.onet.pl/93125,,,,zd ... haslo.html

Albo takie nazwisko Marchewa, jego geograficzny podział:
http://www.moikrewni.pl/mapa/kompletny/marchewa.html

Albo:
Marchwiński (bez daty źródłowej) – w grupie nazwisk pochodzących od marchewa, też marchiew, markiew, marekwia.

Źródło: Kazimierz Rymut, 'Nazwiska Polaków. Słownik historyczno - etymologiczny, Wydawnictwo Naukowe DWN, Kraków 2001

http://genealodzy.pl/PNphpBB2-printview ... rt-0.phtml
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 10005
Lokalizacja: Joli Bord
Reputacja: 6439

Re: O imionach i nazwach

Postprzez Stanisław Ssakmorski » 22 lis 2013, o 15:49

Jo to, wicie, najlepiej lubia ta prasłowiańska forma nominatywna leksemu z 'r' sonantycznym. U nos to syćkie chopy tok godojo. A jak kto nie godo, to go bez czerep siekierko, hej.
A potem lodowiec wycofał się, zostawiając po sobie moreny, jeziora i kamienie...
E. Niziurski
Avatar użytkownika
Stanisław Ssakmorski męska
Flażolet
 
Posty: 2687
Lokalizacja: Jędrzychów
Reputacja: 2895

Re: O imionach i nazwach

Postprzez niebezpiecznyGroszek » 22 lis 2013, o 16:00

Będę bronić honoru Marchewy!
Zanim dojdziesz do dziwnych skojarzeń i zwiedzisz ryneczki całego kraju proponuję sprawdzić historię warzywa. Są różne gatunki i kolory i kształty. Zapytaj gugla :P
Video lupum.
Avatar użytkownika
niebezpiecznyGroszek
Rebeliant
 
Posty: 1923
Reputacja: 4562

Re: O imionach i nazwach

Postprzez Stanisław Ssakmorski » 22 lis 2013, o 16:20

No właśnie - zgadza się: marchewka to miewa różne kształty - a pietruszka i pasternak są bardziej konsekwentnie 'atletyczne', czyli najszersze w barach i zgrabne w udach.
Groszku: ja oczywiście nie próbuję podburzać forumowiczów do obalenia Marchewy i intronizowania np. Pietruchy. To tylko takie około-Marchewowe dyskusje - odrobina prowokacji dobrze im robi, sądząc po postach - i o to chodzi ;)
A potem lodowiec wycofał się, zostawiając po sobie moreny, jeziora i kamienie...
E. Niziurski
Avatar użytkownika
Stanisław Ssakmorski męska
Flażolet
 
Posty: 2687
Lokalizacja: Jędrzychów
Reputacja: 2895

Re: O imionach i nazwach

Postprzez niebezpiecznyGroszek » 22 lis 2013, o 19:36

Mam nadzieję! Marchewa jest moim bohaterem i łapy precz! Bronić będę ideału :P
Prowokuj sobie z powodzeniem, oby Twój umysł był giętki (byś mógł z powodzeniem poszerzać świadomość czytelniczą prostemu człowiekowi).
Video lupum.
Avatar użytkownika
niebezpiecznyGroszek
Rebeliant
 
Posty: 1923
Reputacja: 4562

Re: O imionach i nazwach

Postprzez Stanisław Ssakmorski » 22 lis 2013, o 19:56

Tak sobie myślę, że Pratchett'owi to by się łza w oku zakręciła, gdyby się dowiedział, jak bardzo do jego bohaterów przywiązani są polscy czytelnicy i ile emocji potrafią wzbudzić dyskusje na ich temat. Taka żywiołowa reakcja to - podejrzewam - marzenie każdego pisarza, może nawet największe.
Kolejne posty w przygotowaniu ;) Kto jest jeszcze ulubieńcem płci pięknej, ahem .. ?
A potem lodowiec wycofał się, zostawiając po sobie moreny, jeziora i kamienie...
E. Niziurski
Avatar użytkownika
Stanisław Ssakmorski męska
Flażolet
 
Posty: 2687
Lokalizacja: Jędrzychów
Reputacja: 2895

Re: O imionach i nazwach

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 22 lis 2013, o 20:28

Ssaku - Casanunda! ;)
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 10005
Lokalizacja: Joli Bord
Reputacja: 6439

Re: O imionach i nazwach

Postprzez Stanisław Ssakmorski » 22 lis 2013, o 22:25

O, właśnie - Casanunda. Dziękuję ;) W oryginale też tak się nazywa. Pratchett zrobił wariację na temat Casanova'y - przy okazji z małym, ale dość efektownym, żarcikiem. 'Casanova' wymawia się identycznie [kasenołwe] jak 'Casanover' - czyli jak gdyby w końcówce z przyimkiem 'over' (powszechnie wśród miłośników fantastyki znanym z wyrażenia 'game over'), który ma wiele znaczeń, a wśród nich takie, dla którego antonimem jest przyimek 'under'. Skoro jest 'Casan-over', to i powinien być 'Casan-under'. A z kolei 'Casanunder' wymawia się tak samo [kasenande] jak 'Casanunda', czyli tą drogą wydedukowany hipotetyczny przeciwbiegunowy odpowiednik 'Casanova'y' - bo, przyjmując, że w tym kontekście 'over' znaczy 'nad', a 'under' - 'pod', to 'Casanunda' musi być niziutki ("Czołem, ale pod stołem!") - i tak też w jego karlim przypadku jest.
Przełożenie 'Casanunda'y' na polski jest problemem. Tłumacz zostawił jak jest - być może sądząc, nawet słusznie, że przy obecnej znajomości angielskiego wśród polskich czytelników (zwłaszcza wśród pokoleń X, JP2, MP3 i MP4), przynajmniej niektórzy, co bardziej dociekliwi i co mieli angielski rozszerzony na maturze, odkryją tę gierkę słowną. To jest jedna opcja. Inne trudno wypatrzyć. W polskim 'Casanova' może, analogicznie do mechanizmu angielskiego, być potraktowany jako 'Kasanowa' - a jego przeciwieństwem wówczas będzie, oczywiście, 'Kasastara'. Tłumacz tę możliwość na pewno dostrzegł - ale zrezygnował, bo nie opisuje ona niskiego wzrostu karlego amanta (swoją drogą, taki to faktycznie tylko się za dupami ogląda ..). Z kolei 'Kasamały' po pierwsze trochę odbiega od swojego onomastycznego przodka, ale to by nawet uszło, gdyby nie to, że, po drugie i przede wszystkim - budzi zupełnie dyskryminujące go jako kochanka skojarzenia ...
Może ewentualnie jeszcze 'Casanóvka', 'Krasnalova',
'Krasnalover', etc.
A potem lodowiec wycofał się, zostawiając po sobie moreny, jeziora i kamienie...
E. Niziurski
Avatar użytkownika
Stanisław Ssakmorski męska
Flażolet
 
Posty: 2687
Lokalizacja: Jędrzychów
Reputacja: 2895

Re: O imionach i nazwach

Postprzez abigail » 23 lis 2013, o 02:40

Dzięki Ssaku - tym razem, mogę się zgodzić z PWC ;) - ale przynajmniej wiem dlaczego ;)

a żeby się zrymowało - to może teraz weźmiem.. Vetinariego? /bo co do Vimesa wolałabym nie.. jestem jedyną chyba, która nie czyta go "Łajms" - jeno "Wimes" - bo łacinę miałam obowiązkową w liceum ;)
Egzemma.. można ją leczyć objawowo .. ale całkiem pozbyć się - niełatwo... Oj... niełatwo... :(
Avatar użytkownika
abigail żeńska
Elefant Terrrrrrrrrrrrible
 
Posty: 3623
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 3381

Re: O imionach i nazwach

Postprzez Brethil » 23 lis 2013, o 10:18

abigail napisał(a):jestem jedyną chyba, która nie czyta go "Łajms" - jeno "Wimes" - bo łacinę miałam obowiązkową w liceum ;)


Zdecydowanie nie jedyną, ja łacinę miałam co prawda dopiero na studiach, ale i w angielskim jest różnica między V, a W.
Fairy tales do not tell children that dragons exist. Children already know that dragons exist. Fairy tales tell children that dragons can be killed.
[Chesterton]

"Wszystkie Małe Mi na świecie są praktycznie niezniszczalne"
Avatar użytkownika
Brethil żeńska
Pandorka
 
Posty: 3188
Lokalizacja: Festung Breslau
Reputacja: 3122

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Pratchettowe dyskusje..

– Och, przygotowuje im ślimaki – stwierdziła Sybil z wyraźną aprobatą. – Bardzo zapobiegliwa młoda osoba.
– Ślimaki? – zdumiał się zaszokowany Vimes.
– To tradycyjne w tych okolicach, o ile mi wiadomo – odparła Sybil. – Moj ojciec z kolegami często je przygotowywali po rożnych pijackich spotkaniach. Bardzo pożywne, zawierają wiele witamin i soli mineralnych, tak przynajmniej słyszałam. Podobno jeśli karmić je czosnkiem, mają smak czosnkowy.
Vimes wzruszył ramionami.
– Przypuszczam, że to lepsze niż ślimakowy.

Niuch, dodał(a) Marek_Sobczak

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron