Forum powitalne

A więc w końcu do tego doszło...

Napisz parę słów o sobie i o tym jak tu trafiłeś/aś

A więc w końcu do tego doszło...

Postprzez Johneleth » 13 paź 2013, o 20:26

Wspomniany tytuł jest dobry do zastosowania do niemal każdej sytuacji po jakiejkolwiek wypowiedzi. Zapamiętajcie go i zastosujcie w praktyce przy najbliższej okazji.

Dobry wieczór. Nazywam się Jan i trafiłem tu, bo mogłem. I wiedziałem, gdzie szukać. Napadnięty przez Yasia, znanego mi od jakiegoś czasu i Białą, poznaną w kwietniu w pociągu do Krakowa (teraz już wiem, gdzie jechała) pozornym zupełnym przypadkiem (jasne, chaos i przypadek, dobre sobie. Ha. Ha. Ha.)

Na stan obecny lat mam 28, co czyni mnie na pewno nie nastolatka. Znam się nieco na językach obcych i tą oto profesją staram się zarobić na życie.

Księgi Pratchetta znalazły mnie jakiś czas wewstecz, w okolicy roku 2004. Tak mnie znalazły, popatrzyły się na mnie i wziąłem je do łap swych. I to otworzyło wrota szalonej wyobraźni.

Jeżeli czytałeś, drogi czytelniku, na przykład dwie księgi ze Śmiercią w roli głównej pod rząd, a potem spojrzałeś w pustą przestrzeń i wydawało ci się, że stoi tam siedmiostopowy szkielet z urządzeniem rolniczym nieodparcie przywołującym skojarzenia z ostatecznością, to wiesz, o czym mówię.

Jak widać, lubię mówić/pisać. Ci co byli na pażdzierzowym spotkaniu w Nawojowej Górze mieli okazję się przekonać. Niejedną.

Pierwszy Pratchett? Nie pamiętam, ale mam parę historii związanych z poszczególnymi dziełami (na przykład jak pogryzłem "Carpe Jugulum").

Ulubiony Pratchett - bezkonkurencyjnie "Złodziej Czasu". Za prokrastynatory i kaskadowe zwalnianie obciążeń czasowych (choć należy uważać na zrzuty). I śmierć w czekoladzie =)

Poza Pratchettem, a wciąż w materii papierowej - science fiction, fantasy nieco mniej, ale nie pogardzę. Ostatnimi czasy kryminały, wszystko jedno czyje. Dodatkowo dobre obyczajówki i dla kontrastu Lovecraft. Niezła książka kucharska też jest w porzo (jak pranie)

Poza papierem - a tam filmy, najfajniejsze są spotkania z ludźmi na żywo, jesze przyjemniejsze są te z zaskoczenia, ale planowane są też w porzo (jak pranie), pogaduchy, niekoniecznie żłopanie i miłe spędzenie czasu z hal, coby ładnie móc go na prokrastynator nawinąć. A jak wyskoczy jakaś zorganizowana akcja, to z chęcią wezmę udział, nawet pomogę jak będę mógł najlepiej.

Hobby - dużo tego: rozmowy, gitara, śpiew, rozmowy i śmiech, fizyka, gotowanie, pieczenie, języki, śmiech, rozmowy, spacery, hugi, jedzenie, śmiech plus rozmowy, koty, psy, zwierzątki, pandy, śmiechorozmowy, żarty zwykłe, sytuacyjne, suchary, kombajny (żart długi do opowiadania), dobre riposty, nekrohumor, rozmowy przeplatane śmiechem, historia Świata, Japonia, Rosja, Brytania, więcej śmiechu i rozmów, piłka nożna, pływanie, łucznictwo, podróżnictwo stosowane, krajowe i nie tylko, rozmowy ze śmiechem (i skrzypcami) w tle, RPG-i, planszówki, strategie, karcianki, zagadki, zagwozdki, śmiech między rozmowami, a przede wszystkim KALAMBURY (Octavo zią!)

I pewnie jeszcze wiele innych niewymienionych w czołówce, na przykład gra w akwedukt, czy jakoś tak...

(Jako że imperatyw narracyjny się domaga wręcz zakończenia wymieniania pewnych hobbistycznych zajęć, nie mogę mu odmówić, zatem...)

Czy wspomniałem o śmiechu i rozmowach? Nie? No to jeszcze śmiech z rozmowami. No!

Witam wszystkich, a najbardziej to... no... no wszystkich!

A więc w końcu do tego doszło...
... - jak był mały to wpadł do kociołka z THC...
Avatar użytkownika
Johneleth męska
Mag II stopnia
 
Posty: 242
Lokalizacja: Rzeszów + losowe lokacje na Globie
Reputacja: 941

Reklama

Re: A więc w końcu do tego doszło...

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 13 paź 2013, o 20:33

Czołgiem:-)witam gadatliwego gagatka;-)
Ostatnio edytowano 13 paź 2013, o 21:33 przez Cudo_Tyłeczek, łącznie edytowano 1 raz
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 10005
Lokalizacja: Joli Bord
Reputacja: 6439

Re: A więc w końcu do tego doszło...

Postprzez Jole » 13 paź 2013, o 20:37

;) I ja się właśnie zarejestrowałam, ale na taką epistołę dzisiaj nie mam siły :))
Jole
Mag I stopnia
 
Posty: 104
Lokalizacja: Rzeszów
Reputacja: 202

Re: A więc w końcu do tego doszło...

Postprzez reeven » 13 paź 2013, o 20:38

Dobrze kojarzę ? ;)
Witam, rozgość się ;)
- Ja nie myślę, Vimes.
- Zuch. Właśnie tacy są w mieście potrzebni.


"Zbrojni"
Avatar użytkownika
reeven żeńska
Czarodziciel
 
Posty: 5234
Reputacja: 5170

Re: A więc w końcu do tego doszło...

Postprzez Gytha » 13 paź 2013, o 21:07

Uhm, masz rację. Pranie jest wporzo.
Avatar użytkownika
Gytha żeńska
Szefowa
 
Posty: 393
Lokalizacja: Za końcem świata prosto, w lewo i jeszcze raz w lewo.
Reputacja: 1628

Re: A więc w końcu do tego doszło...

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 13 paź 2013, o 21:33

Hejo, Jole:) wątek powitalny swój załóż też :)
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 10005
Lokalizacja: Joli Bord
Reputacja: 6439

Re: A więc w końcu do tego doszło...

Postprzez hary0685 » 13 paź 2013, o 22:14

Proszę Państwa jest i On.Jak obiecał tak też zrobił.

Idealny Agent Molocha(nie znających tej gry zapraszam na spotkanie w Wujkiem Googlem)

Witaj :D
- Vie pan, że innym określeniem ikonografa byłby "fotograf"? Od latacjańskiego słova "photus", które oznacza..
- "Skakać dookoła jak wariat i rozstawiać wszystkich po kątach, jakbyś był właścicielem"? - spytał William.
Avatar użytkownika
hary0685 męska
Wampirzy Fotograf
 
Posty: 2616
Lokalizacja: okolice Wroclove
Reputacja: 4184

Re: A więc w końcu do tego doszło...

Postprzez Brethil » 13 paź 2013, o 23:15

Octavo zią, ale i tak Ciemność jest lepsza! Ci, co nie widzieli, niech żałują i czekają do kwietnia.

Witaj, witaj, tłumaczycielu Wiedźm.
Fairy tales do not tell children that dragons exist. Children already know that dragons exist. Fairy tales tell children that dragons can be killed.
[Chesterton]

"Wszystkie Małe Mi na świecie są praktycznie niezniszczalne"
Avatar użytkownika
Brethil żeńska
Pandorka
 
Posty: 3188
Lokalizacja: Festung Breslau
Reputacja: 3122

Re: A więc w końcu do tego doszło...

Postprzez Uuu! » 14 paź 2013, o 05:40

Uuu uuk!
Musiałby pracować kilka tysięcy lat, by osiągnąć jakiś efekt, ale to przecież nie powód, by rezygnować.
Avatar użytkownika
Uuu! męska
Ups!
Ups!
 
Posty: 2132
Lokalizacja: Trapezfik
Reputacja: 5343

Re: A więc w końcu do tego doszło...

Postprzez Nicondra » 14 paź 2013, o 08:49

Cześć cześć. Jakbyś miał ochotę na śmiechowate rozmowy i łucznictwie tudzież Japonii, albo nawet średniowiecznym łucznictwie japońskim, to oferuję ci swój udział. Nawet pranie możemy w to wciągnąć. ^^
Nikt nie pamięta pieśniarza. Pieśń wciąż żyje.
Avatar użytkownika
Nicondra żeńska
Mag I stopnia
 
Posty: 163
Reputacja: 910

Re: A więc w końcu do tego doszło...

Postprzez Tigi » 14 paź 2013, o 08:53

witaj:-)
"One can't believe impossible things."
"I dare say you haven't had much practice. When I was your age, I always did it for half an hour a day. Why, sometimes I've believed as many as six impossible things before breakfast.”
Avatar użytkownika
Tigi żeńska
Mag IV stopnia
 
Posty: 789
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 1513

Re: A więc w końcu do tego doszło...

Postprzez yaga » 14 paź 2013, o 10:19

brydzień:)
GPI: Sew universe back together.

No one has to know you are a book reading freak.
Avatar użytkownika
yaga żeńska
Profesor NU
 
Posty: 1047
Lokalizacja: West Xylophone
Reputacja: 3968

Re: A więc w końcu do tego doszło...

Postprzez Dicey Reilly » 14 paź 2013, o 12:41

Cześć

Obrazek
Skład: 75%Marchewy, 75%Bibliotekarza, 74%Niani Ogg, 64%Rincewinda, 63%Śmierci i 60%Vimesa.
Avatar użytkownika
Dicey Reilly żeńska
Kwestor
 
Posty: 2412
Lokalizacja: Kopalnia pomarańczy
Reputacja: 2500

Re: A więc w końcu do tego doszło...

Postprzez 4jola » 14 paź 2013, o 20:27

Serdeczności.
"My,z matką twoją,rasizmowi mówimy twarde i zdecydowane: raczej nie !"

"-Zamknijcie się sierżancie.Jesteście wolnym trollem.To rozkaz."
Avatar użytkownika
4jola
Pani Palm
 
Posty: 5360
Reputacja: 6042

Re: A więc w końcu do tego doszło...

Postprzez sky » 14 paź 2013, o 21:17

Cześć :D powtórzę to co pisałem w temacie o Konwencie: gdzieś ty był gdy Cię z nami nie było? Raz do nas wpadłeś i już się od nas nie uwolnisz :D
"Przeprowadzili bardzo dokładne badania, z których wynika jednoznacznie, że ludzkość stała się całkowicie bezużyteczna."
Dan Simmons "Hyperion"
„Wszechświat zbudowany jest z opowieści, nie z atomów.” Muriel Ruckeyser
Avatar użytkownika
sky męska
Skytrollik
 
Posty: 1472
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 3608

Następna strona

Powrót do Forum powitalne

[Ridcully] spojrzał na HEX-a. - Zadziwiające - powiedział znowu. - Tylko wygląda, jakby myślał, tak?
- No... tak.
- Ale naprawdę nie myśli?
- No... nie.
- Czyli sprawia wrażenie, że myśli, ale to tylko na pokaz?
- No... tak.
- Czyli właściwie jak każdy.

Wiedźmikołaj, dodał(a) grace

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron