Konwenty, sabaty, spotkania piwne i wszelkie inne ustawki integracyjne na żywo
przez grace » 15 wrz 2013, o 10:42
Corvv, masz na myśli formularz zgłoszeniowy? Zaproponuj komuś, że za miejsce w samochodzie ma poświęcić 30 sekund i wypełnić za Ciebie ;P
kliknij Tu>

A tu znajdziesz->
Rejestr postaci i
Naszą Encyklopedię, którą możesz pomóc tworzyć.
-

grace
- Kelda
-
- Posty: 4740
- Lokalizacja: Kraków
-
przez Uuu! » 15 wrz 2013, o 22:08
Detrytus napisał(a):Dla odmiany ja też nie jadę.
Jak zobaczyłem, że w tym wątku jest twój post, to zanim go otworzyłem już zdążyłem się ucieszyć, że jedziesz. No i teraz masz minusa. A nawet dwa; raz za to, że nie jedziesz, a drugi za to, że jestem rozczarowany bardziej niż gdybyś nic nie napisał.
Musiałby pracować kilka tysięcy lat, by osiągnąć jakiś efekt, ale to przecież nie powód, by rezygnować.
-

Uuu!
- Ups!

-
- Posty: 2132
- Lokalizacja: Trapezfik
- Reputacja:
5343
-









Powrót do Załatany Bęben
Piekło, jak ktoś zasugerował, to inni.
Ten fakt wciąż zaskakiwał wielu pracujących tu demonów, którzy zawsze uważali, że piekło to wbijanie w ludzi ostrych przedmiotów, spychanie ich do jezior krwi i tak dalej. To dlatego, że demony - podobnie jak większość ludzi - nie pojmują różnicy między ciałem a duszą.
Problem w tym, co zauważyły już chmary piekielnych władców, że istnieją pewne granice bólu, jaki można zadać duszy za pomocą - na przykład - rozżarzonych do czerwoności obcęgów. Nawet całkiem złe i zepsute dusze mają zwykle dość rozumu, by uświadomić sobie, że wobec braku umocowanych do nich ciał i odpowiednich zakończeń nerwowych nie ma właściwie powodu - poza siłą przyzwyczajenia - do odczuwania nieznośnych cierpień. Więc przestawały. Demony dalej robiły swoje, ponieważ tępa i bezmyślna głupota jest częścią tego fachu, ale ponieważ nikt nie cierpiał, nie bawiło ich to specjalnie i cała robota okazywała się bezsensowna. I tak mijały kolejne wieki bezsensu.
Eryk, dodał(a) Kinga
Kto przegląda forum
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników