To i ja napiszę co czytam lub czytałem

Manga:
Shingeki no Kyoijin- wciągnęła mnie w to Dorota i Aiyanna, powiem krótko ja chce nowy chapter! Fajnie się czyta, dobra kreska i ciekawa historia.
Bleach- tak, ostatnio się rozkręciło i dali przerwę do końca wakacji, dobrze, że to już niecałe 3 tygodnie. Scena z Kenpachi i Unohaną były świetne, tak samo jak walka Główno Dowądzącego

Naruto- czytam z przyzwyczajenia, dopiero ostatnie chaptery mnie zadowoliły, bo powoli zaczynało się to robić nudne.
Fairy Tail- genialna manga, może i schematyczna, ale i tak jest cudowna

Lucy i spółka dają radę

Ao no exorcist- czytałem póki nie usunęli z internetu tłumaczeń :/ jestem ciekawy jak się to wszystko dalej potoczy

D-gray man- do pewnego momentu jeszcze wiedziałem o co w tym chodzi, ale teraz już mi się wszystko pomieszało

Hetalia- PASTA! krótkie, zabawne i wciągające, Włochy rządzą

Dragon Ball- brat ma wszystkie tomy, więc znam je prawie na pamięć, uwielbiam tą mangę.
Komiksy:
Garfield- mam kilka tomów z komiksami z nim, a nawet książkę kucharską. Ten kot to mój idol

Calvin i Hobbes- mam wszystkie tomy, uwielbiam czytać ten komiksy, ich autor musiał mieć świetne dzieciństwo albo bierze za mocne leki

Fistaszki- klasyka, ponadczasowe, aż miło się je czyta, szczególnie te starsze paski.
Simon's Cat- też świetne, jak jestem w empiku to zawsze nadrabiam nowe tomy przygód mojego kota

Asteriksa czytałem też jako dziecko, a teraz czyta to mój bratanek, coś w nich jest.
Thorgala też czytałem i też go nadrabiam przy okazji wizyt w empiku
Sandman- jeden z moich ulubionych komiksów, muszę w końcu nadrobić pozostałem tomy, a zostało mi ich tylko 5, nie mogę się za nie zabrać, bo wiem, że jak je przeczytam to już będzie konieć

Tego co czytałem jest jeszcze trochę więcej, zarówno mangi, jak i zwykłych komiksów. Teraz wyleciały mi z głowy

"Przeprowadzili bardzo dokładne badania, z których wynika jednoznacznie, że ludzkość stała się całkowicie bezużyteczna."
Dan Simmons "Hyperion"
„Wszechświat zbudowany jest z opowieści, nie z atomów.” Muriel Ruckeyser