Zakład Statystyk Opiniowanych

Postać nielubiana?

Ulubiony strażnik, książka, miasto, chodnik, lampa, duża litera, oraz z kim najchętniej byście napili się piwa, kawy, zjedli pasztecika, podbili Lancre...

Re: Postać nielubiana?

Postprzez Uuu! » 1 lip 2013, o 13:00

zen_OFF napisał(a):Zatłuczecie mnie tu, ale za cholerę nie mogę ścierpieć Susan.

Czuj się zatłuczony. To jedna z ciekawszych dyskowych postaci.
zen_OFF napisał(a):Nie lubię też Marchewy.

Czuj się zatłukiwany długo i w męczarniach.

A na poważnie to myślę, że czyjeś lubienie czy nielubienie jakiejś postaci wynika z tego, jakiego typu ludzi lubimy czy nie lubimy w prawdziwym życiu. No bo fakt, że postacie Pratchetta są bardzo "krwiste", jakby wyjęte z prawdziwego życia. No, może poza Marchewą, bo tacy ludzie chyba nie istnieją.
Musiałby pracować kilka tysięcy lat, by osiągnąć jakiś efekt, ale to przecież nie powód, by rezygnować.
Avatar użytkownika
Uuu! męska
Ups!
Ups!
 
Posty: 2132
Lokalizacja: Trapezfik
Reputacja: 5343

Reklama

Re: Postać nielubiana?

Postprzez abigail » 1 lip 2013, o 14:40

A jam mam antypatie.. ;) Nienawidzę Herrrbatki (chociaż kocham ten napój w filiżance.. a może właśnie dlatego.. tyż? ) I ogólnie jestem konformistyczna - negatywne postacie, których Mistrz nie rozwija (w odróżnieniu od Śmiercia, Vetinariego itd) budzą mój naiwnie dziecięcy wstręt i odrazę ...



(ewangelicznie nie walczę z dzieckiem w sobie.. cenię je i słucham grzecznie) ;)
Egzemma.. można ją leczyć objawowo .. ale całkiem pozbyć się - niełatwo... Oj... niełatwo... :(
Avatar użytkownika
abigail żeńska
Elefant Terrrrrrrrrrrrible
 
Posty: 3623
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 3381

Re: Postać nielubiana?

Postprzez Jashmin » 1 lip 2013, o 14:57

Uuu! napisał(a):No, może poza Marchewą, bo tacy ludzie chyba nie istnieją.


Właśnie chyba ta idealizacja bohatera razi najbardziej. Gość zwyczajnie nie ma najmniejszej skazy. Ale wciąż ma charakter, w przeciwieństwie do Magrat, która nie wykazywała się żadnym charakterem, jeśli ją postawić obok Babci albo Niani.
- Zapuść długie (włosy), zapleć warkocz, zapnij na końcu stalową klamrę i napierdalaj tym w ludzi z obrotu.
- Dobrze gada. Jeszcze do tego strój Xeny i ludzie bójcie się

Passion is good. Gets blood pumping.
Avatar użytkownika
Jashmin żeńska
Mag IV stopnia
 
Posty: 575
Reputacja: 1512

Re: Postać nielubiana?

Postprzez abigail » 1 lip 2013, o 15:10

Jashmin napisał(a):jeśli ją postawić obok Babci albo Niani


Ba, obawiam się, że największe Tuzy tak postawione (nawet Śmierciu i Vetinari) nie wykażą się ... nadmiernie.. (chociaż charakterem zapewne i owszem) - I spieszę bronić Magrat - wykazywała się wszak - i to nie tylko buntem... Mam wrażenie że jesteś Jashmin ciut nieco odrobinkę niesprawiedliwa wobec dziewczęcia, które maltretowane psychicznie przez Dwie Wielkie Wu - dała sobie radę... żyć po swojemu ;)
Egzemma.. można ją leczyć objawowo .. ale całkiem pozbyć się - niełatwo... Oj... niełatwo... :(
Avatar użytkownika
abigail żeńska
Elefant Terrrrrrrrrrrrible
 
Posty: 3623
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 3381

Re: Postać nielubiana?

Postprzez Uuu! » 1 lip 2013, o 16:46

Jashmin napisał(a):Magrat, która nie wykazywała się żadnym charakterem,

No, nie wiem... W "Panowie i Damy" chociażby pokazała charakter.
Musiałby pracować kilka tysięcy lat, by osiągnąć jakiś efekt, ale to przecież nie powód, by rezygnować.
Avatar użytkownika
Uuu! męska
Ups!
Ups!
 
Posty: 2132
Lokalizacja: Trapezfik
Reputacja: 5343

Re: Postać nielubiana?

Postprzez Minerwa » 3 lip 2013, o 15:12

Marchewa nie ma wad? Hmmm. Dla mnie ten facet jest cudownie, uroczo, monstrualnie ograniczony - jak ogródek w centrum Warszawy, jak roboty drogowe w gminie Pućki, jak menu wegetariańskie w Beef&Chicken Club... I za to go uwielbiam :)
To jest ograniczenie, które nie ma nic wspólnego z głupotą - raczej z niezłomnym, granitowym przekonaniem, że ludzie są dobrzy, a kto nie jest, ten może bez wielkiego wysiłku zacząć nim być, prawda? I Marchewa żeby pękł nie pojmie, że może być inaczej. On się stara, to każdy jak się postara, może też i nie ma w tym nic trudnego, trzeba chcieć. To dotyczy ludzi, zdarzeń, historii świata i kosmosu.
I tak, jest to wada. Albowiem, jak już powiedziałam, są rzeczy, których Marchewa nie pojmie, żeby pękł.
Poświęcać własne życie, dzień po dniu, w płomieniach, poświadczając jej prawdziwość, działając dla niej, oddychając jej istotą. To właśnie religia. Cokolwiek innego to... to tylko bycie miłym. (Babcia Weatherwax)
Avatar użytkownika
Minerwa żeńska
Mag III stopnia
 
Posty: 358
Lokalizacja: Sirengard
Reputacja: 1299

Re: Postać nielubiana?

Postprzez reeven » 3 lip 2013, o 20:01

Minerwa napisał(a):To jest ograniczenie, które nie ma nic wspólnego z głupotą

Bardziej z wychowaniem przez krasnoludy.

Uuu! ja też nie przepadam za Susan choć miałam z nią do czynienia tylko w Muzyce duszy. Chyba jakoś nie odpowiadają mi dziewczynki ze Świata Dysku bo Eskariny też za bardzo nie trawiłam...jakieś takie przemądrzałe one :P

A co do Magrat...bo ona ma właśnie taka być...robi wszystko,żeby być TYPOWĄ czarownicą bo uważa, że tak trzeba...nie powiedziała bym, że nie ma charakteru raczej, że jest do przesady zasadnicza.
- Ja nie myślę, Vimes.
- Zuch. Właśnie tacy są w mieście potrzebni.


"Zbrojni"
Avatar użytkownika
reeven żeńska
Czarodziciel
 
Posty: 5234
Reputacja: 5170

Re: Postać nielubiana?

Postprzez Biała » 3 lip 2013, o 23:17

postać której naprawdę naprawdę nie lubię? hm. to generalnie ciezkie jest. Ale obstawiam za Mustrumem. jakos.. działa mi on na nerwy wybitnie za znecanei sie nad Kwestorem
Idź w ciemność osnuta,
opita szkarłatem,
wojnę, szloch i pożogę
poroztaczać nad światem.
Avatar użytkownika
Biała żeńska
Księżniczka Chaosu
 
Posty: 1638
Lokalizacja: Świat Kuli
Reputacja: 1807

Re: Postać nielubiana?

Postprzez reeven » 4 lip 2013, o 00:14

Jashmin napisał(a):Mnie denerwowała Magrat ze swoim brakiem charakteru i byciem taką.. wywłoką

??? To chyba bardziej do Niani pasuje
wywłoka-kobieta o złej reputacji, zdemoralizowana, która utrzymuje się z nierządu, pot. prostytutka
- Ja nie myślę, Vimes.
- Zuch. Właśnie tacy są w mieście potrzebni.


"Zbrojni"
Avatar użytkownika
reeven żeńska
Czarodziciel
 
Posty: 5234
Reputacja: 5170

Re: Postać nielubiana?

Postprzez nanny_ogg » 4 lip 2013, o 10:10

reeven napisał(a):??? To chyba bardziej do Niani pasuje


wywłoka-kobieta o złej reputacji, zdemoralizowana, która utrzymuje się z nierządu, pot. prostytutka


Nie bardzo rozumiem, to,że niania lubiła mężczyzn i w młodości rzadko bywała w pionie jak jej docinała Babcia oraz miała trzech mężów nie daje podstaw do takiej oceny. Gorąca krew nie ma nic wspólnego z demoralizacją ( może jedynie słabych jednostek z bliskiego otoczenia)...
Everything in life I share, except of course my teddy bear.
Avatar użytkownika
nanny_ogg żeńska
Plantopecha
 
Posty: 2903
Lokalizacja: Albion...
Reputacja: 3912

Re: Postać nielubiana?

Postprzez reeven » 4 lip 2013, o 13:57

Chodziło jedynie o to, że jak już to bliżej Niani do tego...a co do Magrat to się bardzo mija z prawdą to określenie...ona była aż na zbyt purytańska ;)...no może nie aż tak jak babcia ale jednak.
- Ja nie myślę, Vimes.
- Zuch. Właśnie tacy są w mieście potrzebni.


"Zbrojni"
Avatar użytkownika
reeven żeńska
Czarodziciel
 
Posty: 5234
Reputacja: 5170

Re: Postać nielubiana?

Postprzez Minerwa » 4 lip 2013, o 17:58

Mam wrażenie, że na użytek Autorki postu wywłoka oznacza raczej kogoś wyglądającego (i zachowującego się) jak coś wywleczonego. Np. spod łóżka. Co prawdę mówiąc czasem pasuje do Magrat. A czasem nie pasuje, bo smętna firana niechcący, jakoś tak sama ze siebie wychodzi z roli smętnej firany... i trzeba poprawiać mapy.
Magrat jako matka bywa podręcznikowym przykładem pieluszkowego zapalenia mózgu, co, przyznaję, może być irytujące. Np. dla bezdzietnych. Dla normalnych matek. Dla matek, które znormalniały (jak Magrat) z biegiem czasu. Dla wszystkich facetów, czy są ojcami, czy nie.
Poświęcać własne życie, dzień po dniu, w płomieniach, poświadczając jej prawdziwość, działając dla niej, oddychając jej istotą. To właśnie religia. Cokolwiek innego to... to tylko bycie miłym. (Babcia Weatherwax)
Avatar użytkownika
Minerwa żeńska
Mag III stopnia
 
Posty: 358
Lokalizacja: Sirengard
Reputacja: 1299

Re: Postać nielubiana?

Postprzez GythaOgg » 4 lip 2013, o 22:14

Przeczytałam temat od deski do deski i jestem szczerze zdziwiona odpowiedziami :) Rincewind? Magrat? Susan? Ja nie lubię tylko Tiffany. Jest zwyczajnie nudna, mimo biegłości w posługiwaniu się patelnią. Jeśli się nie mylę, Sir Terry uważa serię z Tiffany za najbardziej udaną... Nie mniej jednak muszę przyznać, że kiedy przeczytałam W północ się odzieję, wiedziałam już, że mimo słabszych momentów mój ulubiony pisarz mnie nie zawiedzie :)
-Z całą pewnością nie przywołujemy lubieżnych i sprośnych stworów.
-Chyba, że chcemy.
Avatar użytkownika
GythaOgg żeńska
Student Magii
 
Posty: 10
Reputacja: 91

Re: Postać nielubiana?

Postprzez Jashmin » 4 lip 2013, o 22:32

Minerwa napisał(a):Mam wrażenie, że na użytek Autorki postu wywłoka oznacza raczej kogoś wyglądającego (i zachowującego się) jak coś wywleczonego. Np. spod łóżka.


Dokładnie tak. Owszem, czasem zdarzało się jej robić coś według własnej myśli, ale było to na tyle rzadkim zjawiskiem, że jakoś nie mogłam się nigdy do niej przekonać.
- Zapuść długie (włosy), zapleć warkocz, zapnij na końcu stalową klamrę i napierdalaj tym w ludzi z obrotu.
- Dobrze gada. Jeszcze do tego strój Xeny i ludzie bójcie się

Passion is good. Gets blood pumping.
Avatar użytkownika
Jashmin żeńska
Mag IV stopnia
 
Posty: 575
Reputacja: 1512

Re: Postać nielubiana?

Postprzez Hashi » 7 lip 2013, o 17:04

Zgadzam się z GythąOgg, Tiffany mnie nudzi i to tak bardzo, że przeczytałem tylko "Wolni Ciutludzie" i mimo niewątpliwego uroku Figli nie mogłem wziąć się za dalsze części z nią.
"co jest największą tragedią tego świata? Ludzie, którzy nie odkryli, co naprawdę chcą robić i do czego mają zdolności(...)Ludzie obdarzeni talentem, którego nigdy nie poznają. A może nawet nie rodzą się w czasie, w którym mogliby go odkryć"
Avatar użytkownika
Hashi męska
Krufka
Krufka
 
Posty: 717
Lokalizacja: Bardzo Dziki Wschód
Reputacja: 1524

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Zakład Statystyk Opiniowanych

Kiedy Rincewind przybył na miejsce, właśnie omawiali strategię. Przeważała opinia, że gdyby do szturmu na szczyt wysłać odpowiednio wielką liczbę żołnierzy, dostatecznie wielu przeżyje spadające kamienie, by zdobyć cytadelę. Takie właśnie myślenie jest podstawą wszelkich wojskowych teorii.

Eryk, dodał(a) Kinga

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron