Będę czytać na zmianę z Straż!Straż!. Ciężki to będzie wybór...





















































grace napisał(a):Podczytuję też te prawdziwe i surowe baśnie i legendy Grimm. Prawdziwe, mam na myśli, nie zdisneyowane i nie przepuszczone przez jakieś ministerstwa edukacji, czy innych krzywdzicieli książek.









Biała napisał(a):reeven - bo dwie pierwsze czesci sa po prostu genialne. wsadzenie nordyckiego boga kłamstwa do aniołów to rozwiazanie ktore musi po prostu doprowadzic do apokalipsy:)
Biała napisał(a):skonczylam "młot na czarownice" - boski, troche szkoda ze zaczelam od ostatniej jak sie zdaje ksiazki w serii ale przyjemnosc z czytania nadal jest wielka







Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?












ratharienn napisał(a):A ja jakoś nie trawię Piekary. Czytałam kiedyś właśnie tę książkę, ale styl, w jakim jest napisana nie przypadł mi do gustu, opowiadana w niej historia też nie bardzo. To chyba jedyny, póki co, autor, który tak mi nie pasuje i jestem chyba jedyną osobą, która jest tego zdania...









Powrót do Niekoniecznie o Terrym...
Ciekawe czasy, dodał(a) grace
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników