Pratchettowe dyskusje..

Terry Pratchett na żywo

Niemieszczące się w powyższych seriach...

Terry Pratchett na żywo

Postprzez grace » 24 kwi 2013, o 20:38

Czyli pogadajmy o wrażeniach z rozmowy na skypie, spotkań osobistych (tu pewnie kilka osób będzie miało coś do powiedzenia, zwłaszcza po dzisiejszym wieczorze).

Jakie macie odczucia?
kliknij Tu>ObrazekA tu znajdziesz->Obrazek
Rejestr postaci i Naszą Encyklopedię, którą możesz pomóc tworzyć.
Avatar użytkownika
grace żeńska
Kelda
 
Posty: 4740
Lokalizacja: Kraków

Reklama

Re: Terry Pratchett na żywo

Postprzez Biała » 25 kwi 2013, o 12:26

jakie mam odczucia? moze to co powiedziałam moim znajomym jak zapytali 'jak bylo?'

'No wiec wyobraz sobie że idziesz drogą i spotykasz Jezusa ktory macha do Ciebie łapką i podchodzi zeby porozmawiac. Właśnie tak było"
Idź w ciemność osnuta,
opita szkarłatem,
wojnę, szloch i pożogę
poroztaczać nad światem.
Avatar użytkownika
Biała żeńska
Księżniczka Chaosu
 
Posty: 1638
Lokalizacja: Świat Kuli
Reputacja: 1807

Re: Terry Pratchett na żywo

Postprzez Tigi » 25 kwi 2013, o 19:58

opowiedzcie, co pamiętacie - jakie pytania, jakie odpowiedzi? jakieś konkrety!:-) niektórzy umierają z ciekawości i ciężko żałują, że nijak nie dali rady:(
"One can't believe impossible things."
"I dare say you haven't had much practice. When I was your age, I always did it for half an hour a day. Why, sometimes I've believed as many as six impossible things before breakfast.”
Avatar użytkownika
Tigi żeńska
Mag IV stopnia
 
Posty: 789
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 1513

Re: Terry Pratchett na żywo

Postprzez grace » 13 maja 2013, o 21:40

Terry jest niesamowity. Bije od niego spokój. Człowiek nie wie co powiedzieć, żeby nie powiedzieć czegoś nieodpowiedniego.
kliknij Tu>ObrazekA tu znajdziesz->Obrazek
Rejestr postaci i Naszą Encyklopedię, którą możesz pomóc tworzyć.
Avatar użytkownika
grace żeńska
Kelda
 
Posty: 4740
Lokalizacja: Kraków

Re: Terry Pratchett na żywo

Postprzez 4jola » 27 maja 2013, o 17:36

Ja,jak zwykle,sto lat za murzynami...
Nie dlatego,że nie miałam nic do powiedzenia,tylko nie widziałam tematu wcześniej ;) .Łel...cała ja.

Myślę,że było by mi łatwiej,gdybym nie wiedziała,jaki to sławny człowiek i gdybym nie uwielbiała jego książek.Uczucia ogłupiają i przeszkadzają.
Był uroczy,jak na człowieka,który musi "przejść przez to" jeszcze raz.Nie opowiem Wam,jak bełkotałam.Żenua.
Na moje pytanie,jak się czuje będąc człowiekiem,który ma wpływ na życie tak wielu ludzi,odpowiedział(pewnie po raz milionowy),że nie myśli o tym.I coś o kurczakach,które maja w nosie, ile książek napisał.Nie pamiętam dokładnie co,bo tętno waliło mi w uszach.
Przeprosiłam za nasz angielski,a on z galanterią stwierdził(znów po raz milionowy),że jest zdecydowanie lepszy od jego polskiego.
Zdjęcie i po wszystkiemu.
Potem dowiedziałam się,że miał być na piwie,na które poszliśmy po spotkaniu.Niestety,czuł się zmęczony.Pula naszego szczęścia na ten wieczór uległa wyczerpaniu.
The end.Albo lepiej-c.d.n!
"My,z matką twoją,rasizmowi mówimy twarde i zdecydowane: raczej nie !"

"-Zamknijcie się sierżancie.Jesteście wolnym trollem.To rozkaz."
Avatar użytkownika
4jola
Pani Palm
 
Posty: 5360
Reputacja: 6042

Re: Terry Pratchett na żywo

Postprzez Marek_Sobczak » 27 maja 2013, o 21:36

To ja za tą panią co jest za Murzynami.
Nie da się ukryć, ze pryzmat przez jaki postrzegamy Terrego wpływa na to jak z nim rozmawiamy. zauwazyć się to dało, kiedy stali bywalcy Wincanton, traktowali Terrego jak równego sobie, podczas, kiedy my (ja, Grace, ekipa Francuska) traktowaliśmy go jak Boga. Choć to naprawdę świetny człowiek, ciepły i cierpliwy.
I Pogodny. Miał czas by pogadać z wieloma ludzmi, a jednocześnie potrafił jednym zdaniem przyciągnąć uwagę całego pubu.
Mam nadzieję, ze się uda jeszcze spotkać. Moze wtedy będę bardziej świadomy tego co siędzieje, kiedy Terry jest w okolicy.
We’re all stories in the end. Just make it a good one!
Avatar użytkownika
Marek_Sobczak męska
Dyżurny Klasowy
 
Posty: 3122
Lokalizacja: Oxford
Reputacja: 5264

Re: Terry Pratchett na żywo

Postprzez nanny_ogg » 28 maja 2013, o 10:04

Pisałam już o spotkaniu z Terry'm, więc tutaj napiszę tylko,że apetyt rośnie w miarę jedzenia, doświadczenie zaś czyni mistrza. Wiem już co zrobić aby maksymalnie wykorzystać kolejne spotkanie z sir Terry'm, znaczy "mam pomysła i nie zawaham się go użyć" przy najbliższej dogodnej okazji :D
Everything in life I share, except of course my teddy bear.
Avatar użytkownika
nanny_ogg żeńska
Plantopecha
 
Posty: 2903
Lokalizacja: Albion...
Reputacja: 3912

Re: Terry Pratchett na żywo

Postprzez 4jola » 29 maja 2013, o 21:34

nanny_ogg napisał(a): "mam pomysła i nie zawaham się go użyć"


Tiaa...Scenariusze,to ja miałam opykane w te i we wte,bo od dawna marzyłam o takiej chwili.Życzę większej stabilizacji umysłowej niż moja!
Jedno jest pewne-Terry stał się bardziej "dostępny" i ja chcę jeszcze!Nawet,jeśli będę wychodziła na klasyczną blądynkę za każdym razem :D
"My,z matką twoją,rasizmowi mówimy twarde i zdecydowane: raczej nie !"

"-Zamknijcie się sierżancie.Jesteście wolnym trollem.To rozkaz."
Avatar użytkownika
4jola
Pani Palm
 
Posty: 5360
Reputacja: 6042

Re: Terry Pratchett na żywo

Postprzez Marek_Sobczak » 24 wrz 2013, o 07:52

myślę, że planowanie tego jak potoczy się spotkanie z Terrym jest niemądre. Bo przy nim raczej nic się nie da zaplanować a temat do rozmowy może wpaść w każdej chwili i zmienić się diametralnie w kolejnej.
Liczę, że w związku z premierą Raising Steam odbędzie się kilka spotkań autorskich i może uda mi się na jakieś załapać. trzeba wypatrywać nadchodzących okazji.
We’re all stories in the end. Just make it a good one!
Avatar użytkownika
Marek_Sobczak męska
Dyżurny Klasowy
 
Posty: 3122
Lokalizacja: Oxford
Reputacja: 5264


Powrót do Pratchettowe dyskusje..

Victor wzruszył ramionami.
- I ma się tylko jedną szansę? - dodał. - Mam rację?
- Akurat kiedy powinieneś ocalić świat, trafia ci się świat do ocalenia.
- Tak. Mamy szczęście, nie ma co.

Ruchome obrazki, dodał(a) grace

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron