przez Malcadicta » 6 kwi 2013, o 17:32
Ehem. Kiedyś się już witałam (to naprawdę było aż dwa lata temu? No, dobrze półtorej? Nie wierzę.) więc bez sensu byłoby zakładanie nowego tematu. Ale tak czy inaczej witam się na nowo, bo zniknęłam. Czego i tak pewnie nikt nie zauważył, nie będę się oszukiwać.
W gruncie rzeczy moje upodobania się specjalnie nie zmieniły. Świat Dysku dalej na ścianie, książki Pratchetta dorobiły się własnego regału, a gusta książkowe się nie zmieniły i dalej, choć już niedługo jestem uczennicą owego gimnazjum w mieście na zadupiu.
Plus doszło postanowienie, że nikomu, absolutnie nikomu nie pożyczę książki, jeśli wcześniej nie sprawdzę jak wyglądają jego własne. Trudno. Chcieli pożyczać trzeba było nie... Ciąć? Zachlapywać herbatą? Zasypywać cisatkami? Upuszczać do wanny? Skakać po nich? Trudno mi sobie wyobrazić co trzeba było zrobić, żeby doprowadzić je do stanu w jakich do mnie wróciły...
The world is a tragedy to those who feel, but a comedy to those who think.
- Horace Walpole