Krótka i może chaotyczna relacja z PYRKONU 2013.
Pyrkon- to musiało się udać

jak inaczej mogłoby być jak się miało jechać z taką ekipą. Dobrą wróżbą była rozmowa z nowo poznanym mieszkańcem Ukrainy, który studiuje w Szczecinie(dali mu propozycje studiów zagranicą i zaproponowali Szczecin, dopiero po złożeniu papierów zorientował się gdzie leży to on leży ^^), pół nocy gadania w pociągu było miłym zaskoczeniem i urozmaiceniem podróży. Później poznawania i spotykanie się po kolei z grupą jadącą z Wrocławia. Brethil i Hary'ego raz widziałem i wiedziałem czego mogę się spodziewać. Największym i bardzo miłym zaskoczeniem było spotkanie z Reeven
Podróż upłynęła bardzo wesoło( tylko kostki biedne, pod koniec Pandorka zmieniła się w kota...), jak i kolejka po akredytacje. W tym soku musiało coś być! Czerwona porzeczka sama by nie wystarczyła na TAKI elekt

Na samy Pyrkonie dobrze jest mieć ze sobą kogoś kto ma wszędzie wtyki i budzi powszechną trwogę( no może lekko przesadziłem

, ale tylko lekko ). Celebrytka i Szefowa nowe propozycje na rangę dla Brethil

Zawiązanie kolejnej znajomość- Uuu! i Detrytus miło było was spotkać.
Poranny punkt dziewczyn był strzałem w dziesiątkę, przedłużył się o 40 minut, które odbywały się na korytarzu. Gratulacje dla magów z NU i za ostatni skecz, to musi się pojawić! Uuu! też był gwiazdą, szczególnie przy A'Tuinie.
Wiedzówka wygrana bez problemu. Kiniro szalał w pojedynkach, dzielnie walczył o nasze dzielnice, Brethil też, ale poświęcenie z jakim Kiniro próbował być zawsze pierwszy musi zostać doceniona. Miałem aż dwie zaszczytne zadania w niej, pierwsza jak już napisała Brethil było dostarczenie pożywienia, energii dla mózgu

bez tego moglibyśmy polec

druga rola była dość ciekawa, robiłem za ładne tło ^^ może czy było ono ładne moglibyśmy się spierać, ale byłem w zwycięskim składzie to się liczy! Pora na mały autolans, też czasem trzeba. Zostałem wicemistrzem Polski dla początkujących w Munchkinie. Co do jolki Uuu to przyznaje szczerze była bardzo trudna, jeszcze w dodatku była o 23 co obniżało zdolności do myślenia uczestników. Jednak perzot powinien zostać uznany, pasował przecież
Powrót pomimo drobnych przygód, które Hary szybko pokonał, upłynęła przyjemnie, jedyną dużą niedogodnością było to, że kierowca autobusu, którym jechałem z Wrocławia do Krakowa, wziął sobie za cel zrobienia z pasażerów frytek.
Podsumowując: było genialnie, poznałem wspaniałych ludzi, energia i dobry humor mnie jeszcze trzymają (pewnie jak będę musiał wstać do szkoły to mi to minie, ale jeszcze pójdę zadowolony z życia spać). Nie zapomniane chwilę.
PS.
Scena z "Żywotu Briana" w wersji LEGO- to trzeba zobaczyć! Urzekło mnie to odkąd to zobaczyłem

"Przeprowadzili bardzo dokładne badania, z których wynika jednoznacznie, że ludzkość stała się całkowicie bezużyteczna."
Dan Simmons "Hyperion"
„Wszechświat zbudowany jest z opowieści, nie z atomów.” Muriel Ruckeyser