Pratchettowe dyskusje..

Literacka tożsamość autora

Niemieszczące się w powyższych seriach...

Literacka tożsamość autora

Postprzez grace » 27 sty 2013, o 14:28

Od dawna chodzi mi po głowie pewien artykuł. Na pewne krótki nie będzie i trzeba będzie porządnie przeszukać książki i wywiady, oraz wszelkie biografie, ale już coraz częściej mi się to rysuje jakoś w głowie.

Otóż, czy zauważyliście jak wiele życia autora ma wpływ na treść i formę książek pisanych przez niego? Tu oczywiście konkretnie mówię o Terrym.
Świat Dysku jest ogromnym dowodem na to, chociaż pewnie można i nieco doszukać się i w innych książkach.

Sposób w jaki Terry utożsamia się z niektórymi postaciami i jak te postaci się nagle zmieniają.

Np. kto pamięta jaką postacią się Terry dawniej podpisywał, czy raczej podpisywał swoje myśli? A jaka to postać teraz?

Jak bardzo zmieniła się literatura od momentu zdiagnozowania Alzheimera (zaraz potem napisał Nację) i na kolejnych etapach, gdy to postępuje?

A nawet wcześniej, sam Dysk ewoluował przecież w raz ze zmianami w jego życiu.

Zachęcam tu do dyskusji na ten temat. Być może mi pomożecie, a być może zwrócicie moją uwagę na zupełnie inne aspekty, o których nie pomyślałam.
Zachęcam do czytania wywiadów, bardzo ich wiele zamieszczamy na naszej stronie - przetłumaczone elegancko na polski, by każdy mógł z nich skorzystać.

A może ktoś z Was się absolutnie nie zgadza i uważa, że te wszystkie zmiany wynikają z zupełnie innych powodów? Chętnie podyskutuję ;)
kliknij Tu>ObrazekA tu znajdziesz->Obrazek
Rejestr postaci i Naszą Encyklopedię, którą możesz pomóc tworzyć.
Avatar użytkownika
grace żeńska
Kelda
 
Posty: 4740
Lokalizacja: Kraków

Reklama

Re: Literacka tożsamość autora

Postprzez kiniro » 27 sty 2013, o 20:33

Jak zapewne wiesz, Terry dawniej utożsamiał się z Babcią. Nie mam pojęcia dlaczego. Dwie kolejne metamorfozy są już dla mnie bardziej zrozumiałe. Kiedyś na WP rozmawiał z fanami i powiedział, że porównuje się w tej chwili do Vimesa. Również został szlachcicem choć wcale tego nie chciał.
Drugą kwestią jest Ciemność siedząca w duszy Vimesa i Babci, o czym już kiedyś wspominałem. Podejrzewam, że jest to wynik jego strachu, jak u wielu z nas przed starością i Śmiercią. Zauważcie, że od Wyprawy Vimesa do Uberwaldu, dysk stał się bardzo mroczny i został pozbawiony swojej lekkości. Mówi coraz bardziej ponuro o rasizmie, występuje olbrzymi strach o młodego Sama. Przekazał nam dużo śmiechu i groteski. Może chciałby pozostawić po sobie także swoje przemyślenia na temat świata a nie tylko lekką rozgrywkę.
Terry czuje, że wkrótce spotka się z PANEM Alberta Malicha.
O ile pierwszy i drugi akcent jest twardym faktem, o tyle trzecia jest zaledwie moją intuicją nie popartą żadnymi dowodami.
W moim świecie
Miłość dla poetów
Nigdy nie jest sławną balkonową sceną
Jedynie konającą wiarą
U niebios bram
Avatar użytkownika
kiniro
Mag III stopnia
 
Posty: 504
Lokalizacja: Poznań - Wielkie Wahooni
Reputacja: 639

Re: Literacka tożsamość autora

Postprzez grace » 27 sty 2013, o 21:09

No właśnie, ale czy dlatego Vimes stał się bliski, czy raczej Vimes zaczął reprezentować Terrego?
Bo to by tłumaczyło dlaczego cykl o czarownicach przestał być rozwijany, a Straż stała się taką perełką.
Starzenie się Vimesa również nie jest tu bez znaczenia.
Zresztą najlepszym przyjacielem Vimesa jest jego kamerdyner Wilikins. A Terrego, jego asystent Rob Wilkins.
Czyż takie porównania i przeniesienie elementów życia do książki, nie sprawia, że reszta potem staje się tak mocnym odzwierciedleniem reszty życia?
kliknij Tu>ObrazekA tu znajdziesz->Obrazek
Rejestr postaci i Naszą Encyklopedię, którą możesz pomóc tworzyć.
Avatar użytkownika
grace żeńska
Kelda
 
Posty: 4740
Lokalizacja: Kraków

Re: Literacka tożsamość autora

Postprzez kiniro » 27 sty 2013, o 21:20

Sprawia. I to dowodzi, że Terry nie jest zwykłym rzemieślnikiem tylko prawdziwym Artystą. Według mnie zawsze jak daje się kawałek siebie w procesie twórczym, można to nazwać sztuką. Tak samo jest z muzyką. Jeśli kompozytor komponuje by przekazać co myśli i czuje to jest to Muzyka. Jeśli to zwykły rzemieślnik to jest to tylko zestaw dźwięków ułożonych w odpowiedniej kombinacji. W "Niuchu" na temat książek Vimes powiedział, że pisanie jest łatwe bo wszystkie słowa zostały już wymyślona. Trzeba je tylko poukładać w odpowiedniej kolejności.

P.S. Według mnie Terry mylił się mówiąc, że instrumenty mają duszę. Jest to prawdziwe tylko dla instrumentów, którym Wielcy oddali część swojej.
W moim świecie
Miłość dla poetów
Nigdy nie jest sławną balkonową sceną
Jedynie konającą wiarą
U niebios bram
Avatar użytkownika
kiniro
Mag III stopnia
 
Posty: 504
Lokalizacja: Poznań - Wielkie Wahooni
Reputacja: 639

Re: Literacka tożsamość autora

Postprzez grace » 27 sty 2013, o 22:38

No dobrze, to spróbujmy prześledzić, gdzie jeszcze pojawia się to przełożenie.

Tak bardzo charakterystyczne to się stało od diagnozy, czyli od Nacji. Pisałam już w innym temacie jak bardzo Nacja jest moim zdaniem wyrażeniem tego uczucia, jakie dotarło do Terrego po odkryciu, że to jest początek czegoś strasznego.

Aż zastanawiam się ile wcześniej pojawiło się takich myśli.

Czy np. już w Dywanie można by doszukać się czegoś o Terrym? A może w którymś z jego dziecięcych opowiadań? A może do tego musiał dojrzeć i początkowo to szło sobie zupełnie niezależnie.

Podejrzewam, że właśnie ta druga opcja, chociaż nigdy nie wiadomo, czy jakichś przebłysków nie było wcześniej.

Kolor Magii wszak był tylko chęcią odpowiedzenia na bum fantastyki na przełomie lat 70 i 80. To miała być tylko parodia, jak komiks do gazety. Czy mogło się więc tam znaleźć coś z życia Terrego?

Terry wspomniał w którymś z wywiadów, że w książkach opisał wielu ze swoich nauczycieli, zwłaszcza tych, których nie lubił. Podejrzewam, że zamienieni zostali w magów. Chociaż kto wie...
Podobno któryś z nauczyli, których lubił miał mu za złe, że sam nie został nigdzie opisany.

Może ktoś się doszuka jakiegoś fragmentu, który zdradzał by tu więcej.
kliknij Tu>ObrazekA tu znajdziesz->Obrazek
Rejestr postaci i Naszą Encyklopedię, którą możesz pomóc tworzyć.
Avatar użytkownika
grace żeńska
Kelda
 
Posty: 4740
Lokalizacja: Kraków

Re: Literacka tożsamość autora

Postprzez kiniro » 28 sty 2013, o 14:12

Idąc tym tropem można wspomnieć przyjaciela Terry'ego, Jacka Cohena. Chyba nie muszę mówić gdzie znalazł się w książkach :P
W moim świecie
Miłość dla poetów
Nigdy nie jest sławną balkonową sceną
Jedynie konającą wiarą
U niebios bram
Avatar użytkownika
kiniro
Mag III stopnia
 
Posty: 504
Lokalizacja: Poznań - Wielkie Wahooni
Reputacja: 639

Re: Literacka tożsamość autora

Postprzez Motopompa » 28 sty 2013, o 16:00

kiniro napisał(a):Idąc tym tropem można wspomnieć przyjaciela Terry'ego, Jacka Cohena. Chyba nie muszę mówić gdzie znalazł się w książkach

Oni już się wtedy znali, kiedy Terry pisał The Light Fantastic?
Bo to równie dobrze może być od Conana :P
Nie jest tak, że my, używając naszych mózgów, snujemy nasze opowieści, ale to nasze mózgi, używając opowieści, snują nas.
~ Daniel Dennett
♪♫♪♪♫•☼ ☾*♪♫.☮♡♪ (✿◠‿◠)♫❀♡♪♫•ღ♪♫•♪☾♫♪♪♫♡♡
Avatar użytkownika
Motopompa męska
Corvvin jest mądra i śliczna!!
 
Posty: 5675
Lokalizacja: Castelldefels
Reputacja: 5786

Re: Literacka tożsamość autora

Postprzez qfas » 28 sty 2013, o 21:52

Jak tylko przestanę rzygać teorią literatury, to napiszę dużo i mądrze na ten temat. Na razie sesja.
Donnie: Dlaczego nosisz to głupie ubranko królika?
Frank: Dlaczego nosisz to głupie ubranko człowieka?
Avatar użytkownika
qfas męska
Vault Dweller
 
Posty: 910
Lokalizacja: Czewua
Reputacja: 458

Re: Literacka tożsamość autora

Postprzez grace » 28 sty 2013, o 23:07

Cohen 30 lat temu nie był taki stary.
Kolor Magii to jednak była parodia ówczesnej literatury fantasy, którą nagle pisali absolutnie wszyscy.
Dlatego Cohen był zdecydowanie parodią Conena.

Qfas, czekam ;) Bardzo niecierpliwie ;)

Zastanawia mnie teraz, czy natknęłam się gdzieś w jakimś wywiadzie na jakikolwiek komentarz wskazujący, że żona Pratchetta mogłaby dać cokolwiek Sybil, albo gdzie jest córka Terrego w tym wszystkim. Bo nie wierzę, żeby jej nie było.
kliknij Tu>ObrazekA tu znajdziesz->Obrazek
Rejestr postaci i Naszą Encyklopedię, którą możesz pomóc tworzyć.
Avatar użytkownika
grace żeńska
Kelda
 
Posty: 4740
Lokalizacja: Kraków

Re: Literacka tożsamość autora

Postprzez Dicey Reilly » 29 sty 2013, o 12:22

kiniro napisał(a):od Wyprawy Vimesa do Uberwaldu, dysk stał się bardzo mroczny i został pozbawiony swojej lekkości. Mówi coraz bardziej ponuro o rasizmie, występuje olbrzymi strach o młodego Sama. Przekazał nam dużo śmiechu i groteski. Może chciałby pozostawić po sobie także swoje przemyślenia na temat świata a nie tylko lekką rozgrywkę.
Nie powiedziałabym że młodsze powieści były tylko lekką rozrywką - w żartobliwych przedstawieniach wszelakiej maści elementów świata można odczytać mnóstwo przemyśleń Pratchetta, przynajmniej ja czuję że tam są :P Są po prostu przedstawione w innym świetle.

Obrazek
Skład: 75%Marchewy, 75%Bibliotekarza, 74%Niani Ogg, 64%Rincewinda, 63%Śmierci i 60%Vimesa.
Avatar użytkownika
Dicey Reilly żeńska
Kwestor
 
Posty: 2412
Lokalizacja: Kopalnia pomarańczy
Reputacja: 2500


Powrót do Pratchettowe dyskusje..

Jeden cudownie ocalony talerz przetoczył się obok Keitha i wirował przez chwilę, coraz niżej i niżej nad podłogą, z głośnym dźwiękiem "groijoijoijoooooinnnggg", jaki zawsze rozbrzmiewa w takich dramatycznych okolicznościach.

Zadziwiający Maurycy i jego uczone szczury, dodał(a) Nobby Nobs

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników