Mgowie z NU doskonale znali ewolucję. Była faktem oczywistym. Wystarczyło wziąć kilka wilków, by po wielu pokoleniach, metodą starannego doboru nienaturalnego, uzyskać psy wszelkich kształtów i rozmiarów. Albo wziąć rajską jabłoń i z użyciem drabiny oraz cienkiego pędzelka uzyskać duże, soczyste jabłka. Można też wziąć jakieś skołtunione koniki z pustyni, a po licznych wysiłkach i starannej rejestracji rodowodów wyhodować zwycięzcę derby.