Wieża sztuk

inna gierka oraz Rewia NUTTER

Twórczość własna naszych forumowiczów

Re: inna gierka oraz Rewia NUTTER

Postprzez 4jola » 11 lut 2012, o 14:34

^Heloł!Jak dobrze móc używać tych frymuśnych znaczków!

>
ratharienn napisał(a): czyżby Odyn z ostatniego odcinka Rewii IV? ;) )

Absolutnie i stanowcze "raczej nie"! Tak do końca nie pamiętam,wiecie,żmijóweczka swoje robi...

Eoren napisał(a):Czy Odyn przeżyje?

EKSKJUZMI?!

V Kochani!Absolutnie uwielbiam Waszą twórczośc i Was,i naszą Rewię.Jesteście niesamowici i uzdolnieni ponad miarę!Każdy odcinek czyta się z wielką przyjemnością,zwłaszcza,że jest się częścią owego przedsięwzięcia.Niektórzy już pewnie wyczuwają "ale".
Ale.
Mam wrażenie,że odcinki są zbyt rozbudowane.To prawie powieści same w sobie.I naprawdę podziwiam łatwośc z jaką je budujecie.Tylko,że ciężko jest dorównać czemuś takiemu,czasami jest za dużo wątków na raz,możemy odstraszyć potencjalnych chętnych do współpracy i ewentualnych wystepów.Ja czasami się poddaję,bo nie jestem aż tak lotna na umyśle,a wielbie rewię miłością niesłychaną i niech trwa nam po wieki wieków,ament.
Jeśli bredzę,to przepraszam(taki to już ze mnie marudny Odyn).
"My,z matką twoją,rasizmowi mówimy twarde i zdecydowane: raczej nie !"

"-Zamknijcie się sierżancie.Jesteście wolnym trollem.To rozkaz."
Avatar użytkownika
4jola
Pani Palm
 
Posty: 5360
Reputacja: 6042

Reklama

Re: inna gierka oraz Rewia NUTTER

Postprzez 4jola » 14 lut 2012, o 21:44

^>V no trochę konstruktywnej krytyczuni i całe towarzystwo się gniewa? To było tylko takie lużne przemyślenie!WRACAĆ MI TU ZARAZ!!!
"My,z matką twoją,rasizmowi mówimy twarde i zdecydowane: raczej nie !"

"-Zamknijcie się sierżancie.Jesteście wolnym trollem.To rozkaz."
Avatar użytkownika
4jola
Pani Palm
 
Posty: 5360
Reputacja: 6042

Re: inna gierka oraz Rewia NUTTER

Postprzez Melissa » 15 lut 2012, o 22:11

^ przemyślenie bardzo dobre, w poprzedniej części też co jakiś czas się gubiłam. Tylko w takim razie poprzeczka ustawiona jest wysoko, jeśli się chce pozbierać wszystkie wątki, żeby czytelnik mógł je na raz ogarnąć.
> Siadłam nawet do pisania, ale przerwałam i w międzyczasie Pani Reżyserka trochę mi pokrzyżowała plany. Potem nie miałam czasu, a jeszcze później - pomysłów.
V będzie to Eoren (?)
Avatar użytkownika
Melissa
Mag III stopnia
 
Posty: 370
Reputacja: 571

Re: inna gierka oraz Rewia NUTTER

Postprzez Marek_Sobczak » 29 lut 2012, o 19:53

^ Na to liczę
> Nikt nie obraża się. A konstruktywna krytyka jest do uwzględnienia. Możemy ustalić, że w jednym poście rozwijamy jeden wątek czy coś.
v To co Eoren napiszesz czy mam się wbić w kolejkę wbrew oczekiwaniom czytelników :P?
We’re all stories in the end. Just make it a good one!
Avatar użytkownika
Marek_Sobczak męska
Dyżurny Klasowy
 
Posty: 3122
Lokalizacja: Oxford
Reputacja: 5264

Re: inna gierka oraz Rewia NUTTER

Postprzez ratharienn » 29 mar 2012, o 12:19

*Równo miesiąc przeszedł od ostatniego wpisu tutaj...
**
4jola napisał(a):Mam wrażenie,że odcinki są zbyt rozbudowane.To prawie powieści same w sobie.I naprawdę podziwiam łatwośc z jaką je budujecie.Tylko,że ciężko jest dorównać czemuś takiemu,czasami jest za dużo wątków na raz,możemy odstraszyć potencjalnych chętnych do współpracy i ewentualnych wystepów.Ja czasami się poddaję,bo nie jestem aż tak lotna na umyśle,a wielbie rewię miłością niesłychaną i niech trwa nam po wieki wieków,ament.

Może faktycznie to prawda. Odcinki są za długie i mogą być trochę za bardzo pogmatwane.
Marek_Sobczak napisał(a):Możemy ustalić, że w jednym poście rozwijamy jeden wątek czy coś.

Jeden lub dwa, wtedy chyba nie będzie się budowała aż taka komplikacja. ;)
"Co to za sztuka i kogo w niej gram?"
Avatar użytkownika
ratharienn żeńska
Dziekan
 
Posty: 1840
Lokalizacja: Jelenia Góra/Cieplice (Kraina Elfów)
Reputacja: 1980

Re: inna gierka oraz Rewia NUTTER

Postprzez 4jola » 30 mar 2012, o 22:10

Boże,czuję się jakbym podcinała Wam skrzydła!
Jesteście tak cudownie twórczy!
Ale to jest tak,jakbym sobie ukleiła ludzika z plasteliny,a tu przychodzi taki Michał Anioł vel Marek,mówi"ładne" , macha od niechcenia dłutkiem i taa dam-David stoi.No i mam pozamiatane.
Ja chętnie wezmnę udział(tak jak do tej pory zresztą),ale czasem się boje,że nie podołam.
Ale jeśli poczujecie rozbuchane natchnienie w sobie albo inną Muzę,która Was zniewoliła,cholera jedna,to się nie ograniczajcie!Walcie z obu luf!
REWIA NUTTER jest najważniejsza!
Niech moc(nawet w bateriach)będzie z nami!
"My,z matką twoją,rasizmowi mówimy twarde i zdecydowane: raczej nie !"

"-Zamknijcie się sierżancie.Jesteście wolnym trollem.To rozkaz."
Avatar użytkownika
4jola
Pani Palm
 
Posty: 5360
Reputacja: 6042

Re: inna gierka oraz Rewia NUTTER

Postprzez Marek_Sobczak » 31 mar 2012, o 18:52

^Dzięki Tobie moja piękna poczułem moc (w bateriach też). Dlatego pomyślałem, czemu by nie skrobnąć odcinka? Myśl przerodziła się w czyn a słowo... no ogólny pogląd macie. Zapraszam na odcinek (prawie jedno wątkowy :P ).
>
Siostra Wilhelma była dziś strasznie sfrustrowana. Podczas zakupów nie udało jej się zdobyć upragnionego przyrządu do masażu (głupi kod kreskowy i bezwstydna ekspedientka nie czująca w ogóle kobiecej solidarności!) a w dodatku na progu znalazła „koszykarza” zupełnie innego od standardu do jakiego przyzwyczaiło ją wieloletnie doświadczenie. Pierwsze wrażenie było mniej więcej podobne do tego, gdy raz weszła do pokoju przeora bez pukania. Od tamtej pory zawsze puka. Dwa razy, a wcześniej sprawdza czy siostra Leokadia jest w celi. I czy ma na sobie ubranie. Maluch w koszyku, jak to zwykle bywa, powinien być wyposażony w liścik i jakiś magiczny przedmiot, tudzież znamię, ułatwiające jego identyfikację. Tym razem koszyk takowego nie zawierał. Ani liściku, ani korony którą można by po sprzedaży przeznaczyć na rosnące potrzeby klasztoru, ani nawet znamienia. Choć tu się zawahała w osądzie, bo najpierw trzeba by było ogolić maleństwo z futerka porastającego całe jego jestestwo.
Wilhelma podniosła malucha do góry i zdecydowanie oceniła, że to raczej „koszykarka” niż „koszykarz”. Zdziwił ją też fakt posiadania przez maleństwo ogona, ale do póki w komplecie z nim nie szły kopytka, rogi i strach przed święconą wodą wszystko było jak najbardziej do zaakceptowania. Kiedy maluch rozglądał się dookoła podtrzymywany przez niosące miłość dla bliźnich i samej siebie, dłonie siostry Wilhelmy, jej oczom ukazywał się świat całkiem niezwykły. Powiecie, że dla dziecka, które niedawno przyszło na świat byle kuchenna łyżka będzie czymś niezwykle wyjątkowym, bo widzi ją pierwszy raz w życiu. Problem tkwił w tym, że gdy mała dziewczynka rozglądała się po klasztornym ganku wszystko wydawało się do niej wracać. Tak jak gdyby już to kiedyś widziała. Obrazy, które jej maleńkie oczka z brązowymi źrenicami, widzą po raz pierwszy, w duszy dziecka są odległym wspomnieniem budzącym się do życia. Widok wejścia do kuchni, kiedy sistra Wilhelma przełożyła ją na swoje ramiona pod odpowiednim kątem, przypomniał stare nawyki i tęsknotę do bycia gosposią i kucharką. Kiedy przechodziły obok biblioteczki, od razu jej wzrok przyciągnął podręcznik „Jak traktować akwizytorów i okupantów” – podręcznik skrytobójstwa, napisany przez jej profesora z Akademii. Umysł dziecka buntował się wysyłając jej obrazy różowych kucyków zamiast przepisu na „żmijówkę”, jednak wspomnienia wracały do małego ciałka coraz większymi falami.
- Tutaj będziesz spała – Wilhelma rzeczowo przedstawiła sytuację mieszkaniową dzieciaka, wyrywając ją spod wodospadu powracających wspomnień – Kołyska numer 16. Masz szczęście, bo na ten miesiąc już prawie skończyły nam się limity. Uff! Ale ty jesteś ciężka. Jakbyś rosła w oczach. – Wilhelma nie wiedziała, że może mieć wiele racji w swoich domysłach. - Leż tu grzecznie a ja przyniosę ci jakiś kocyk. Przecież nie nakryjemy cię tym fartuszkiem, który miałaś w koszyku.
Siostra zarzuciła fartuszek na ramię i ruszyła do magazynu kocyków dla znajd. Mała dziewczynka w kołysce rzuciła za nią bystrym wzrokiem i wyciągnęła łapki. W drgającym świetle lampy zdołała na niesionym przez zakonnicę fartuszku odczytać wyhaftowany napis: „V. Marianna”.


Marek w mrocznym pokoju pracowicie kończył dzieło rąk swoich. Biały alabaster to materiał z którym bardzo ciężko się pracuje. Jednak już od dobrych kilku dni nie wypuszczał dłuta z rąk. Ostatnio kiedy czegoś z rąk nie wypuszczał tak długo zyskał pseudonim odkurzacz. Kto mógł przewidzieć, że potrawy na stypie stryjenki okażą się aż tak dobre. Dziwne spojrzenia na pracujący ciężko widelec nie peszyły go w ogóle. Nawet gdy ksiądz upominał go, że wieko od trumny to nie jest miejsce na kończenie deseru zaryzykował bezę nad widmo ekskomuniki.
Dziś jednak narzędzie w jego dłoniach nie było widelcem destrukcji. Dłuto tworzyło w twardym kamieniu zapis jego natchnienia. Już od wielu lat taki projekt chodził mu po głowie. Próbował zamknąć w prostym kształcie jego wyobrażenie muzy, damy z alabastru, która potrafiłaby wspierać jego palce w przelewaniu na papier, tego wszystkiego co plącze się po jego głowie. W końcu, w pewien wrześniowy wieczór, odkrył postać idealną do bycia nazwaną muzą.
Prace trwały i trwały. Mogły zakończyć się dużo wcześniej, ale Marek postanowił szczególnie pieczołowicie dopracowywać posąg nieskromnie ubranej damy. Dając upust artystycznej pasji nadał damie kształty idealne (o precyzyjne wymiary w szczególnie newralgicznych miejscach dbał, biorąc miarę we własne ręce i rumieniąc się przy tym obficie) by stojąc przy jego biurku wskazywała myślom dobrą drogę. W końcu dzieło zostało ukończone. Można było przejść do kolejnego.
Herbata gotowa. Palce rozgrzane. Marek usiadł i zaczął pisać. Jednak coś rozkojarzyło go. Jakiś pies czujący wiosnę, albo inne zwierzę postanowiło zwrócić na siebie uwagę za oknem wyjąc jak niezadowolona dama po powrocie męża z baru. Telefon właśnie w tej chwili musiał zadzwonić i niecierpiąca zwłoki sprawa w pracy musiała być pilnie załatwiona a pranie akurat wyjęte z pralki.
Kiedy uporał się z tym wszystkim wyłączył telefon, rzucił laczkiem w czujące wiosnę psy i przelał chłodną już herbatę do imbryka mógł zasiąść do przerwanej pracy. Zanim jednak palce zaczęły flirt z klawiaturą zerknął na stojącą obok damę, z dozą skromności i wstydu, ale i niekłamanej przyjemności, pogładził swoją muzę po alabastrowej piersi na szczęście i powrócił do pracy.
-No to na czym to ja skończyłem Jolu? – rzucił w kierunku stojącej przy biurku muzy - Aha.
„Siostra Wilhelma była dziś strasznie sfrustrowana. Podczas…”
Słowa popłynęły wyjątkowo gładko…

V
Czy magiczna lutnia trafi do orkiestry?
Jaki Plan ma Tańczący?
Kto rozdaje karty - on czy Prześliczna Wiolonczelistka?
Czy Odyn przeżyje?
Czy doczekamy się owocu związku Diwy Deotymy i Miecia?
Jaki udział w historii ma Tony?
Kim jest Szaman?
Czy współpraca Wiedźmy i Odyna może prowadzić do czegoś sensownego?
Co knuje Loki?
I czy sam to wie?

DEMONY WIEDZĄ. BOGOWIE PODEJRZEWAJĄ.
We’re all stories in the end. Just make it a good one!
Avatar użytkownika
Marek_Sobczak męska
Dyżurny Klasowy
 
Posty: 3122
Lokalizacja: Oxford
Reputacja: 5264

Re: inna gierka oraz Rewia NUTTER

Postprzez kiniro » 17 kwi 2012, o 16:19

^ Widzę, że dużo mam do nadrobienia w lekturze.
> (Skromnie spuszcza oczy). Witam was wszyscy, drodzy byli współtwórcy Rewii NUTTER. Witam też nowych współtwórców. Mam nadzieję, że przyjmiecie mnie znowu do tej epickiej story. Przepraszam za zniknięcie,dawno mnie nie było (już nawet nie pamiętam, kto grał SK, której rola zapadła mi najbardziej do serducha) ale... SHOW MUST GO ON!!! I go-oni nadal z czego bardzo się cieszę. Pytanie mam jeszcze odnośnie skrystalizowania historii, którą zrobiła kiedyś Dama-Która-Powinna-Pracować-W-Ogrodzie-Zoologicznym. Czy jest ciąg dalszy? Gdzie to można znaleźć?
v Aż się boję zobaczyć następny post. Jeszcze raz was przepraszam, że was opuściłem. Wstyd mi.
W moim świecie
Miłość dla poetów
Nigdy nie jest sławną balkonową sceną
Jedynie konającą wiarą
U niebios bram
Avatar użytkownika
kiniro
Mag III stopnia
 
Posty: 504
Lokalizacja: Poznań - Wielkie Wahooni
Reputacja: 639

Re: inna gierka oraz Rewia NUTTER

Postprzez ratharienn » 17 kwi 2012, o 20:16

*Kiniro, jupi! Być może to trudne do uwierzenia, ale ostatnio zastanawiałam się, co się z Tobą dzieje. ;)
**
kiniro napisał(a):już nawet nie pamiętam, kto grał SK

Ja.
***
kiniro napisał(a):Czy jest ciąg dalszy? Gdzie to można znaleźć?

Wszystkie części, które dotychczas się zakończyły, można odnaleźć gdzieś w tym temacie - kiedy już uporasz się z lekturą, zapraszamy do współtwórstwa. :)
"Co to za sztuka i kogo w niej gram?"
Avatar użytkownika
ratharienn żeńska
Dziekan
 
Posty: 1840
Lokalizacja: Jelenia Góra/Cieplice (Kraina Elfów)
Reputacja: 1980

Re: inna gierka oraz Rewia NUTTER

Postprzez 4jola » 17 kwi 2012, o 22:05

No jak Kiniro wrócił,to jest nadzieja na Eoren,co?!
Czy już całkiem nas od biustu odstawiła? :(
"My,z matką twoją,rasizmowi mówimy twarde i zdecydowane: raczej nie !"

"-Zamknijcie się sierżancie.Jesteście wolnym trollem.To rozkaz."
Avatar użytkownika
4jola
Pani Palm
 
Posty: 5360
Reputacja: 6042

Re: inna gierka oraz Rewia NUTTER

Postprzez Dicey Reilly » 18 kwi 2012, o 15:29

^ Łoł, ale powrót! Witaj kiniro.
> Ja ostatnio nie mam w ogóle weny na Rewię. Myśli o licencjacie przeszkadzają mi w moim cytrusowym opowiadaniu co dopiero Rewii :/
v Eoren?

Obrazek
Skład: 75%Marchewy, 75%Bibliotekarza, 74%Niani Ogg, 64%Rincewinda, 63%Śmierci i 60%Vimesa.
Avatar użytkownika
Dicey Reilly żeńska
Kwestor
 
Posty: 2412
Lokalizacja: Kopalnia pomarańczy
Reputacja: 2500

Re: inna gierka oraz Rewia NUTTER

Postprzez Marek_Sobczak » 24 wrz 2012, o 17:18

^EEEEEEEEEEJ!
>Bo napiszę część po mojej części. Liczyłem, że na wakacjach coś ruszy, ale głucho tu jak grobowcu.
v kto przywróci wiarę w twórców Rewii i rzuci swoje życiowe obowiązki na rzecz nowego odcinka?! Anyone?
We’re all stories in the end. Just make it a good one!
Avatar użytkownika
Marek_Sobczak męska
Dyżurny Klasowy
 
Posty: 3122
Lokalizacja: Oxford
Reputacja: 5264

Re: inna gierka oraz Rewia NUTTER

Postprzez 4jola » 24 wrz 2012, o 19:46

^ Nawet nie wiesz,jak tęsknię za Rewią!Jako ja,a jako Odyn,to już wylałem ołszyn łez i usmarkałem się jak przedszkolak.Jestem o krok od stoczenia się w ambrozjoholizm...
> Ratunku...?
V Nie śmiem TWORZYĆ nowego odcinka(pierwej muszę przypomnieć sobie o co biegało).

Wiecie,że po drodze do pracy mijam dwa sklepy dla baletnic?Na wystawie jest potop ciulowych spódniczek...Zgadnijcie,o kim myślę wtedy?
"My,z matką twoją,rasizmowi mówimy twarde i zdecydowane: raczej nie !"

"-Zamknijcie się sierżancie.Jesteście wolnym trollem.To rozkaz."
Avatar użytkownika
4jola
Pani Palm
 
Posty: 5360
Reputacja: 6042

Re: inna gierka oraz Rewia NUTTER

Postprzez ratharienn » 7 lis 2012, o 18:54

* Czyży Rewia umarnęła**? Nie chcę, żeby umarnęła. Ale tak jak Jola, muszę nadgonić treść, bo prawdę powiedziawszy, zapomniałam nawet imiona bohaterów (poza Odynem, jasna rzecz).

**Byłam z dziećmi na cmentarzu. Usłyszałam rozmowę pomiędzy Mają a Szymonem (oboje lat 4) treści następującej:
- Spójrz, Maju, oni wszyscy nie żyją! - Szymon uczynił gest, którym jakby chciał ogarnąć wszystkie groby znajdujące się na Starym Cmentarzu w Cieplicach.
- Szymon, a wiesz, że kiedyś będzie tak, że stanie się coś takiego, że już nigdy, naprawdę nigdy nikt nie UMARNIE?
"Co to za sztuka i kogo w niej gram?"
Avatar użytkownika
ratharienn żeńska
Dziekan
 
Posty: 1840
Lokalizacja: Jelenia Góra/Cieplice (Kraina Elfów)
Reputacja: 1980

Re: inna gierka oraz Rewia NUTTER

Postprzez Marek_Sobczak » 10 gru 2012, o 00:09

^Rewia nie umarnie póki my żyjemy.
> Szkoda tylko, że nikt nie stworzył żadnego odcinka od tak długiego czasu. W ramach motywacji dwa prezenty.
Wznawiam ofertę: "zdejmuję część ubrania swojego lub cudzego za odcinek Rewii"
po drugie pod nieobecność Eoren (co z nią się dzieje?) postanowiłem zebrać czwartą część Rewii Nutter w pdf dla lepszego czytania.

Pdf można pobrać tutaj (plik, zapisz jako...)-> Rewia Nutter IV.

Dodatkowo, jeśli ktoś nie zna całej historii Rewii to pierwsze dwa pdfy można pobrać w ten sam sposób stąd:
Reiwa Nutter II
Rewia Nutter III
v czy to Cię zachęciło do pisania :)? Jeśli tak zapraszam :) Nie krępuj się:)
We’re all stories in the end. Just make it a good one!
Avatar użytkownika
Marek_Sobczak męska
Dyżurny Klasowy
 
Posty: 3122
Lokalizacja: Oxford
Reputacja: 5264

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Wieża sztuk

-Ale co to jest? - zapytał.
-Było - poprawił go Myslak.
-Możemy sprawdzić w bestiariach - zaproponował Ridcully. - Chyba nietrudno będzie go znaleźć. Szary, Długie tylne stopy jak buty klauna. Królicze uszy. Ogon długi i spiczasny. Poza tym, naturalnie, niewiele stworzeń ma średnice dwudziestu stóp, grubość jednego cala i jest usmażonych; to chyba bardzo ułatwi badania.

Ciekawe czasy, dodał(a) Dżon

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron