Ruchome Obrazki i Inna Rozrywka

Ekranizacje, a głos.. Śmierci...

Filmy, animacje, sztuki teatralne, gry komputerowe, planszowe, RPG itp. w temacie Pratchetta.

Re: Ekranizacje, a głos.. Śmierci...

Postprzez Corvvin » 2 mar 2008, o 20:53

Cytat z mojego mitycznego kalendarium ;)
1932 - Urodził się Rincewind.
1957 - Rincewind zaczyna studia na Niewidocznym Uniwersytecie. Ma 24 lata.
1964 - Rozbity Bęben zmienia nazwę na Załatany Bęben. Mają miejsce wydarzenia z Koloru Magii. Esk zaczyna terminować u Babci Weatherwax, ma 8 lat. Mają miejsce wydarzenia znane z Blasku fantastycznego, bibliotekarz zmienia się w orangutana. Ysabell spotyka Dwukwiata i Rincewinda. Rincewind zostaje asystentem bibliotekarza. Akcja Koloru magii trwa 6 miesięcy, zaś Blasku fantastycznego 3 miesiące i kończy się w święto Strzyżenia Wiedźm.
Obrazek
Avatar użytkownika
Corvvin męska
Uczulony na szczęście
 
Posty: 2131
Lokalizacja: Białystok
Reputacja: √-1

Reklama

Re: Ekranizacje, a głos.. Śmierci...

Postprzez bet » 6 mar 2008, o 22:49

Vixcen napisał(a):
Alisia napisał(a):[...] ale Rincewind powinien być młody...Eeh.

E, no chyba niekoniecznie. Zawsze go sobie wyobrażałam jako takiego całkiem niestarego chłopa, póki nie przeczytałam w którejś książce Świata Dysku, że Rincewind jest właśnie dużo, dużo starszy niż sobie umyśliłam. Moje zaskoczenie było wielkie. Niestety tytułu nie pamiętam, gdzie to było.

no wlasnie tez mnie kiedys zadziwilo ze w "Ostatnim kontynencie" Rincewind okazuje sie byc stary - ostani z tych co zostali (znaczy - ciagle zyja), ktorzy pamietaja jak bibliotekarz byl czlowiekiem.
ale ze akcja "Koloru magii" duzo wczesniej sie odbywa to wtedy mlodym jeszcze byl - jak to zreszta potwierdza kalendarium Corvvina (btw. na jakich podstawach sie owe kalendarium opiera? tak z ciekawosci pytam :) )
ale wlasciwie pominawszy kwestie wieku to nie jest taki zly :)
a Dwukwiat sie mi zawsze z uroda bardziej azjacka kojarzyl.. bo w koncu z Imperium Agatejskiego pochodzi (ktore dalekim Wschodem bardzo zalatuje).
Avatar użytkownika
bet
Student Magii
 
Posty: 59
Reputacja: 10

Re: Ekranizacje, a głos.. Śmierci...

Postprzez swiechu11 » 10 mar 2008, o 16:22

Całkiem inaczej wyobrażałem sobie śmierć , ale co chcecie film nigdy nie będzie lepszy od książki może 'Kolor Magi' będzie lepszy.Lecz po zapowiedzi coś mi się nie wydaje HHEHEH
Dum spiro spero
Avatar użytkownika
swiechu11
Student Magii
 
Posty: 51
Lokalizacja: Lubin
Reputacja: 5

Re: Ekranizacje, a głos.. Śmierci...

Postprzez Bucq » 5 lip 2008, o 17:19

Smierc powinien miec gluchy glos, potezny, a najlepiej zeby mowil duzymi literami ;)
Co to za kreska?
Avatar użytkownika
Bucq
Student Magii
 
Posty: 23
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 0

Re: Ekranizacje, a głos.. Śmierci...

Postprzez Tholomaios » 5 lip 2008, o 17:47

Coś w rodzaju Voldemorta z HP? http://pl.youtube.com/watch?v=d3DPUywYT ... re=related 8-9 minuta.

Mi Śmierć zawsze kojarzył się z tonem obojętności, nigdy jak go sobie wyobrażałem nie był przerażający.
"Wyglądał na skrępowanego, jak gdyby pozwijana bielizna przeszłości plątała mu się w kroczu wspomnień"
Avatar użytkownika
Tholomaios
Student Magii
 
Posty: 9
Reputacja: 0

Re: Ekranizacje, a głos.. Śmierci...

Postprzez Bucq » 6 lip 2008, o 14:22

nawet nie powinien byc przerazajacy. Jakos nigdy Smierc nie wydawal mi sie straszny, bardziej komiczny ;) Nigdy nie rozumial ludzi, chociaz staral sie ich nasladowac
Co to za kreska?
Avatar użytkownika
Bucq
Student Magii
 
Posty: 23
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 0

Re: Ekranizacje, a głos.. Śmierci...

Postprzez Mauer » 6 lip 2008, o 15:55

nie zdecydowanie nie, zbyt sykliwy i ludzki, to musi być Śmierć
Obrazek
4jola napisał(a): nasz mistrz zgryźliwości...
Mauer
Śmierć szczurów
 
Posty: 921
Lokalizacja: Kraków i okolice
Reputacja: 53

Re: Ekranizacje, a głos.. Śmierci...

Postprzez 6JeździecApokalipsy » 6 gru 2008, o 18:25

Ale Śmierć jednak potrafi być straszny. Weźmy na przykład Morta...
Ekskrementować to se pani może w teatrze, nie w szkole!
6JeździecApokalipsy
Mag I stopnia
 
Posty: 126
Lokalizacja: Kraków, Krowodrza
Reputacja: 0

Re: Ekranizacje, a głos.. Śmierci...

Postprzez jaro_gryf_666 » 6 gru 2008, o 18:28

Ale Śmierć jednak potrafi być straszny. Weźmy na przykład Morta...

A kiedy Mort był zekranizowany?
NOBODY expects the Spanish Inquisition! Amongst our weaponry are such diverse elements as: fear, surprise, ruthless efficiency, an almost fanatical devotion to the Pope, and nice red uniforms...
Avatar użytkownika
jaro_gryf_666 męska
Hiszpańska Inkwizycja
 
Posty: 1291
Lokalizacja: Żywiec/Gliwice
Reputacja: 660

Re: Ekranizacje, a głos.. Śmierci...

Postprzez Jahoo » 11 gru 2008, o 00:50

Śmierci nigdy nie odtworzą, jeśli nie sprawdzą, jak brzmi zamykany granitowy grobowiec. Śmierć nie był ani sykliwy, ani ludzki, ani komiczny. Był Śmiercią, i jego głos jest w każdej książce opisywany dość jasno.
cóż? Może jakiś cytat?
You’ve got to ask yourself a question: Do I feel lucky? Well, do ya, punk?
Avatar użytkownika
Jahoo
Mag II stopnia
 
Posty: 344
Lokalizacja: Lublin. A tak naprawdę, to nie chcesz wiedzieć...
Reputacja: 0

Re: Ekranizacje, a głos.. Śmierci...

Postprzez qfas » 9 lis 2009, o 01:01

Hm, przeglądałem fragmenty filmów, i faktycznie, Śmierć nie brzmi za dobrze. W kolejnej ekranizacji najchętniej usłyszałbym głos pana, który dubbingował go w grze "Discworld II - Missing, Presumed?...". Pan ów prawdopodobnie zowie się Rob Bryndon (pewności nie ma, bo na listach voice actors wymieniani są jedynie z nazwisk). Kto grał, ten wie, że Śmierć brzmiał tam bardzo dobrze.
Donnie: Dlaczego nosisz to głupie ubranko królika?
Frank: Dlaczego nosisz to głupie ubranko człowieka?
Avatar użytkownika
qfas męska
Vault Dweller
 
Posty: 910
Lokalizacja: Czewua
Reputacja: 458

Re: Ekranizacje, a głos.. Śmierci...

Postprzez mollu » 9 lis 2009, o 07:14

dla mnie głos nie był aż tak zły w porównaniu z wyglądem
w ogóle moim zdaniem nie postarali się z wyborem czaszki
Avatar użytkownika
mollu
Student Magii
 
Posty: 39
Lokalizacja: Polkowice
Reputacja: 0

Re: Ekranizacje, a głos.. Śmierci...

Postprzez Aeshtir » 9 lis 2009, o 14:53

Ech... Zawsze wyobrażałem sobie, że głos Śmierci bedzie podkładał jakiś wokalista deathmetalowy... Wiecie, tak charcząco... :twisted: Głos nobliwego, dystyngowanego dżentelmena jakoś nie pasuje mi do czaszek ;) .
Mater tua criceta fuit, et pater tuo redoluit bacarum sambucus!
Avatar użytkownika
Aeshtir męska
Mag II stopnia
 
Posty: 235
Lokalizacja: Szczecin
Reputacja: 232

Re: Ekranizacje, a głos.. Śmierci...

Postprzez Elencza » 11 lis 2009, o 19:28

Ja także nie jestem specjalnie zadowolona z filmowego głosu Śmierci, ale On jest nobliwym, dystyngowanym dżentelmenem ;)
"Po prawej z głośnym wrzaskiem zawodu pękła cienka bariera pomiędzy namiętnym kochankiem, a kandydatem na świeżo upieczonego (za jakieś 9 miesięcy) ojca." M.Sobczak
Avatar użytkownika
Elencza żeńska
Mag IV stopnia
 
Posty: 779
Lokalizacja: Kielce
Reputacja: 636

Re: Ekranizacje, a głos.. Śmierci...

Postprzez tter282 » 17 lis 2009, o 08:57

Śmierć miał głos "jakby dwóch uderzających o siebie ołowianych płyt". Nijak to nie współgra z filmowym... Mały fail, szkoda :oops:
Dumaj dumaj, carom nie budiesz...
Avatar użytkownika
tter282 męska
Anghammarad
 
Posty: 1348
Lokalizacja: Kraina Podziemnej Pomarańczy
Reputacja: 369

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Ruchome Obrazki i Inna Rozrywka

- Na tym polega kłopot z czarownictwem. Nie pozwala zachować młodości, za to starość trwa o wiele dłużej.

Panowie i Damy, dodał(a) Kinga

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników