Cóż, minęło tyle lat, czas odświeżyć ten temat, zwłaszcza, że i nowy Śmierć się pojawił

Co myślicie o głosie Śmierci w "Zadziwiającym kocie Maurycym"? W angielskim dubbingu gra go Peter Serafinowicz. Natomiast w polskim nieznany aktor (nie jest wymieniony ani w napisach końcowych ani w dubbingopedii), i on mi się bardziej podoba. Fakt, może brzmi trochę zbyt ludzko, i to nie jest poziom Iana Richardsona, czy tym bardziej Christophera Lee, ale Serafinowicz też im nie dorównuje, a kimkolwiek jest ten anonimowy polski aktor, robi niezłą robotę. Nawet, jeśli jego głos nie jest idealnie "Śmierciowaty", miło się go słucha i nie jestem pewna, czy jeśli idzie o polski dubbing, to dałoby się znaleźć kogoś lepszego. A co Wy sądzicie?