Zakład Statystyk Opiniowanych

Twój pierwszy raz..

Ulubiony strażnik, książka, miasto, chodnik, lampa, duża litera, oraz z kim najchętniej byście napili się piwa, kawy, zjedli pasztecika, podbili Lancre...

Re: Twój pierwszy raz..

Postprzez nurro » 29 wrz 2012, o 16:58

U mnie zaczeło się od tego że dostałem na święta Autostopem przez galaktykę Douglasa Adamsa książka mi się podobała a na okładce była wzmianka o świecie dysku.Poszukałem w internecie i zaciekawił mnie cykl o Śmierci więc zamówiłem sobie pierwszą część tego cyklu czyli Morta.Teraz kiedy mam już za sobą wiele książek Pratchetta uważam że lepszej książki na początek mojej przygody ze światem dysku nie mogłem wybrać.
nurro męska
Student Magii
 
Posty: 18
Lokalizacja: okolice Olsztyna
Reputacja: 0

Reklama

Re: Twój pierwszy raz..

Postprzez Miszo » 1 lis 2012, o 22:09

Pomimo tego, że zacząłem od "Potwornego Regimentu", to wszystkim znajomym, których chcę wprowadzić w ŚD, rzucam tytułem "Zbrojni", ewentualnie "Straż Nocna". To jest taka kwintesencja Pratchetta, przynajmniej IMHO. Te wybuchy, te śmiechy, te emocje...
Drzwi Załatanego Bębna wyrywano w bójkach tak często, że niedawno zamontowano je na specjalnie hartowanych zawiasach. Fakt, że następne straszliwe uderzenie wyrwało z muru całe drzwi razem z futryną dowodził tylko, że zmarnowano sporo pieniędzy.
Avatar użytkownika
Miszo męska
Student Magii
 
Posty: 23
Reputacja: 37

Re: Twój pierwszy raz..

Postprzez jester » 4 lis 2012, o 20:48

Dałem koledze do przeczytania fragment swojej powieści, a ten po za pochwałą, spytał czy czytałem coś Pratchetta, bo skoro tak piszę, powinno mi się spodobać. I tak genialny Terry zawładnął moim śiatem, wstyd przyznać, ale w świecie który strasznie kradnie czas zbyt mało czytam, ale prócz Świata Dysku to już prawie nic...Ale chwilę wcześniej wciągnąłem jeszcze trylogię "Smoczy Pazur" Baniewicza i gorąco POLECAM!!!
"Dążymy do gwiazd, lecz zdradza nas natura. Każdy z nas jest błaznem pragnącym korony".
Salman Rushdie "Szatańskie wersety"
Avatar użytkownika
jester męska
Student Magii
 
Posty: 92
Lokalizacja: Głogów
Reputacja: 175

Re: Twój pierwszy raz..

Postprzez Biała » 5 lis 2012, o 22:33

hm
no wiec
moj pierwszy raz pamietam jakby to bylo wczoraj..po pochłonięciu Tolkiena kolega zaproponowal mi ciekawa ksiazke (rozmowa nasza zaczela sie od tego czy elfyy sa dobre czy zle;p) dwukwiat, Rincewid i ten boski szalony bagaż. pozniej bylo cos jeszcze rozwniez od magow ale nie moglam jakos ogarnac ze to co czytalam wczesniej to jedna z dwoch czesci bardzo blisko ze soba polaczonych;p pozniej bywalo roznie, a to sapkowski, a to narnia (tak, tak..) wszystkie częsci pottera.. pozniej poznałam Norton. oj.. to byla milosc od pierwszego wejrzenia. pozniej skrytobójcy i to o statku nie pamietam juz tytulu chyba zywostatki czy cos kolo tego. oczywiscie wszystko fantastyka. no i kobiety w bibliotece juz nie mogly mnie zniesc (bo przeczytalam wszystko od bajek, horrorow dla dzieci po cala fantastyke jaka mieli a horrory i romanse mnie nie interesowaly) wiec zaproponowaly mi 'a to przyszlo ostatnio, jest dziwne, czytaj" zdaje mi sie ze to byly Panowie i damy. i łubudu. kometa rozwaliła moj wszechswiat;p pierwsza ksiazke ktora kupilam to byl zdaje sie kot w stanie czystym (czy jest ktos kto jest tym zdziwiony?;p) a pozniej byl zdaje sie Mort i Kosiarz. teraz jestem szczesliwa posiadaczka 19 czesci swiata dysku (oczywiscie lacznie z humorem swiata dysku;)). bodajze dwa lata temu zrobilam sobie maraton z pratchettem na wakacjach zeby ogarnac jak to po kolei idzie (no nie wiedzialam ze jest jakas szczegolna kolejnosc wiec czytalam postaciami po prostu;p) i od tej pory gdziekolwiek jestem jakis pratchett zawsze umila mi czas czy to w podrozy czy przy jedzeniu czy gdziekolwiek indziej,, i chce wiecej wiecej wiecej..!
Idź w ciemność osnuta,
opita szkarłatem,
wojnę, szloch i pożogę
poroztaczać nad światem.
Avatar użytkownika
Biała żeńska
Księżniczka Chaosu
 
Posty: 1638
Lokalizacja: Świat Kuli
Reputacja: 1807

Re: Twój pierwszy raz..

Postprzez Marek_Sobczak » 6 lis 2012, o 06:22

Nie da się nie zauważyć, że jednak Mort wysoko, więc teoria o tym, że jest on dobrym sposobem na rozpoczęcie czytania Świata Dysku zostaje podtrzymana. A że po przeczytaniu Panów i Dam się zainteresowałaś Pratchettem to świadczy jedynie o Bardzo Dobrym Guście. Ja pamiętam, że drugą (i bodajże jedną z trzech książek Pratchetta dostępnych w Mojej Bibliotece w tamtych czasach) była Maskarada w pięknym niespotykanym często wydaniu w twardej oprawie. Czekałem na nią miesiąc bo "wypożyczona przyjdź jutro pewnie oddadzą". Nie oddali :) Ale Marek chodził zawzięcie i nie żałował.
We’re all stories in the end. Just make it a good one!
Avatar użytkownika
Marek_Sobczak męska
Dyżurny Klasowy
 
Posty: 3122
Lokalizacja: Oxford
Reputacja: 5264

Re: Twój pierwszy raz..

Postprzez Biała » 7 lis 2012, o 21:06

taka jakąś ironię wyłapuje;) cóż.. nie przeczę że czytać lubię dużo więc perspektywa czterdziestu paru części ironicznego humoru też miała swój wpływ na moje zainteresowanie się;)
Idź w ciemność osnuta,
opita szkarłatem,
wojnę, szloch i pożogę
poroztaczać nad światem.
Avatar użytkownika
Biała żeńska
Księżniczka Chaosu
 
Posty: 1638
Lokalizacja: Świat Kuli
Reputacja: 1807

Re: Twój pierwszy raz..

Postprzez Persil » 9 lis 2012, o 17:38

Polecił mój dobry znajomy, który w Świecie Dysku był obyty od dawna, "Bo to takie twoje poczucie humoru". Przeczytałam "Kolor magii" i "Blask fantastyczny", chociaż nie byłam aż tak do końca przekonana. Podobało mi się, ale nie uważałam, że jest to coś, na czego punkcie można ześwirować. Zbulwersowany znajomy pożyczył mi "Złodzieja czasu" i... zaświrowałam. Zaczęłam kontynuować chronologiczne czytanie Świata Dysku, nadzieja na normalną egzystencję zniknęła, a ja wracam i wracam do tego humoru, bo okazało się, że to w stu procentach coś dla mnie.
"W każdym normalnym człowieku tkwi szaleniec i próbuje się wydostać na zewnątrz.(...) Nikt szybciej nie wpada w obłęd niż osoba całkowicie normalna."
/Terry Pratchett/
Avatar użytkownika
Persil
Gorzej niż Rincewind
 
Posty: 2
Reputacja: 19

Re: Twój pierwszy raz..

Postprzez Bacha85 » 14 lis 2012, o 23:23

Najpierw była "Straż! Straż!" potem "Kolor Magii", podrzucone od obecnej bratowej, a potem już cokolwiek, co wpadło mi w ręce.
A z poza Świata Dysku, to kilka lat wcześniej poznałam Pratchetta w "Dobrym Omenie".
Na krzewie obok, miodowy ptak gniazdo buduje skrzydlaty,
patrząc na niego wspominam, jak zabrałeś mi moje kwiaty" Closterkeller- Cyan

"Så skapte hon mig i ulven grå
Och sade jag skulle åt skogen gå" Garmarna- Vedergällningen
Avatar użytkownika
Bacha85 żeńska
Mag IV stopnia
 
Posty: 624
Lokalizacja: Opłotki Gdańska
Reputacja: 891

Re: Twój pierwszy raz..

Postprzez philusky » 14 lis 2012, o 23:55

Kupiłem koleżance na urodziny dwupak (Straż! Straż! i cos jeszcze) bo był na przecenie, po czym wychodząc z imprezy zabrałem jej to :P

Gdzieś w stosie pożyczonych książek znalazłem kieszonkowe wydanie Koloru Magii.

Nie pamiętam jednak co było pierwsze :D
Good Man goes to war...
Avatar użytkownika
philusky męska
Mag I stopnia
 
Posty: 170
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 334

Re: Twój pierwszy raz..

Postprzez Agreer » 15 lis 2012, o 00:04

mnie 1 książkę wcisnęła siostra jakieś dużo lat temu nie wiem jaką ale jedno z pierwszych co pamiętam że przeczytałem jest "Muzyka duszy" na gwiazdkę i 2 dni później zastanawiałem sie czy biblioteka jest otwarta i czy może mają coś Pratchett`a
— Zrozumiałeś?
— Nie. Miałem tylko nadzieję, że jeśli nic nie będę mówił, przestaniesz próbować mi to wy­tłumaczyć.
Avatar użytkownika
Agreer męska
Mag I stopnia
 
Posty: 145
Lokalizacja: Śląsk
Reputacja: 213

Re: Twój pierwszy raz..

Postprzez rmikke » 20 lis 2012, o 19:17

Pierwsza była "Good Omens" trafiona gdzieś przypadkiem i nabyta na podstawie opisu na okładce, ot w celu poćwiczenia angielskiego.

Spodobało się, opowiedziałem znajomemu, a ten mi powiedział, żeby poczytać o Dysku... I tak jakoś poszło, mam prawie komplet, Strata, Dark Side of the Sun, Nomów i coś tam o Johnnym...
Avatar użytkownika
rmikke męska
Gorzej niż Rincewind
 
Posty: 4
Reputacja: 0

Re: Twój pierwszy raz..

Postprzez Jashmin » 21 gru 2012, o 17:36

Hmm, u mnie zaczęło się od tego, że podpatrzyłam, jak kumpel na lekcjach w 6. podstawówki czyta pod stołem jakieś książki. Poprosiłam go, żeby 'coś' mi pożyczył i dostał mi się w szpony Kolor magii. Parę dni później uśmiechnęłam się do niego o Blask fantastyczny. Starszy brat innego kolegi miał chyba wszystkie książki jakie dotychczas wyszły, więc leciałam po kolei.. Aż w 2004 wyszło Na glinianych nogach, które na szybkości sobie kupiłam, bo właśnie przyjechał do Krakowa Mistrz Pratchett i chciałam mieć coś, co mógłby mi podpisać. No i narysował mi A'Tuina ;)
- Zapuść długie (włosy), zapleć warkocz, zapnij na końcu stalową klamrę i napierdalaj tym w ludzi z obrotu.
- Dobrze gada. Jeszcze do tego strój Xeny i ludzie bójcie się

Passion is good. Gets blood pumping.
Avatar użytkownika
Jashmin żeńska
Mag IV stopnia
 
Posty: 575
Reputacja: 1512

Re: Twój pierwszy raz..

Postprzez Ami » 3 sty 2013, o 07:31

Hmm...kiedys moj kumpel rzucil tekstem, ze "widac, ze nie czytam Pratchetta". Poczulam się dotknięta, ze moze być po mnie widać, ze nie czytam :lol: nie wazne, ze jakiegos okreslonego autora. Zebralam cztery litery w troki i poczlapalam do biblioteki. Zapytalam czy maja coś Pratchetta. Pani uprzejmie wskazala mi dzial, w ktorym Pratchetta bylo mnostwo...
Stanelam przed polka i postanowilam sie zaprzyjaznic z jakas ksiazka.
(Mam tak, iz zanim cos wypozycze, usiluje nawiazac blizszy kontakt :mrgreen: , poczuc pozytywne wibracje i takie tam...;))
Padlo na Pieklo Pocztowe.

Od tamtej pory poszlo z gorki.

Pozniej uswiadomilam sobie, ze juz czytalam Pratchetta :P a mianowicie Johnnyego i zmarlych :P
Avatar użytkownika
Ami żeńska
Mag IV stopnia
 
Posty: 635
Lokalizacja: mazowieckie
Reputacja: 701

Re: Twój pierwszy raz..

Postprzez olanika » 3 sty 2013, o 23:24

Ja za to (też już dawno temu) szukałam ciekawej lektury w bibliotece. Przyciągnęła mnie chyba okładka i tytuł też mi się spodobał - ,,Piąty element''.
Na początku czytałam niepewnie - styl Pratchetta wydawał mi się strasznie dziwny, ale książka okazała się wciągająca. Hm, chyba dopiero w połowie zorientowałam się, że źle zrozumiałam tytuł! Jejku, nigdy bym nie przeczytała książki o tytule Piaty Elefant! ; D
Ale po zakończeniu stwierdziłam, że Pratchett jest niesamowity
i tak w końcu przeczytałam ponad połowę z jego książek i ciągle czekam na nowe :))
olanika
Gorzej niż Rincewind
 
Posty: 1
Reputacja: 0

Re: Twój pierwszy raz..

Postprzez Mustrum Ridcully » 4 sty 2013, o 21:12

Ja zacząłem kilka lat temu. Koleżanka podała mi książkę "Kolor magii", ponieważ twierdziła że mało czytam. Szybko się wciągnąłem, pożyczyłem od niej jeszcze kilka książek aż wreszcie kupiłam "Czarodzicielstwo".
Avatar użytkownika
Mustrum Ridcully męska
Student Magii
 
Posty: 17
Reputacja: 74

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Zakład Statystyk Opiniowanych

Inni goście nie zwracali na nich uwagi, nawet kiedy Śmierć oparł się wygodnie i zapalił pięknie rzeźbioną fajkę. Ignorowanie kogoś, komu dym wypływa przez oczodoły, wymaga pewnego wysiłku, wszystkim jednak się to udawało.

Mort, dodał(a) Uuu!

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron