Pratchettowe dyskusje..

W czym Ci ostatnio pomógł Sir Terry?

Niemieszczące się w powyższych seriach...

W czym Ci ostatnio pomógł Sir Terry?

Postprzez emerencja » 25 sie 2012, o 16:29

Czytamy, śmiejemy się, uwielbiamy...

Ale.. co przenika z tej lektury do naszego (osobistego) multiwersum?

np. :
1) "Zrozumiałam trolla na jednym forum.. Biedactwo. Po prostu było mu za gorąco, a wszyscy rzucili się na niego ostrzej nawet niż moderator - zamiast przyłożyć kompres z lodu i zmieniać, aż nie wydobrzeje" (seria ze Strażą. Cała)

2) "Gdyby nie Babcia W. - nie wiedziałabym jak rozmawiać z dziećmi" (Równoumagicznienie)

3) "Niestety nie pomógł. Myślałam, że lektura <<Wolnych Ciut Ludzi>> - jak to bajka inicjacyjna oswajająca świat - pomoże mojemu dziecku poznać sposoby radzenia sobie z lękami [bo jest problem i widać jak go rozwiązać] - nic z tego. Po prostu przeraziło się senków i odmówiło współpracy. Nie dało mi nawet szansy doczytać jak Akwila świetnie to załatwiła! :( [O! kolejny argument przeciw tłumaczeniu Cholewy - Tiffany się nie rymuje! ;) ;) ;) ] (Wolni Ciut Ludzie)


Zasady jak w przykładach. Ale nie ograniczające tylko naprowadzające...


[grace: rozumiem Twoje krytyki. Rzecz w tym, że ileż można wałkować fyfdziesiąt razy czytany tekst... Chciałam twórczo podejść do Twoich sugestii/krytyk. Udało mi się? ]
emerencja
 

Reklama

Re: W czym Ci ostatnio pomógł Sir Terry?

Postprzez Gurder » 26 sie 2012, o 15:58

Nacja: Nauczyłem się patrzeć w gwieździste niebo i marzyć, rozmyślać, co jest tam, gdzie nie sięga wzrok, co dzieje się z człowiekiem, gdy marzy. Nigdy wcześniej tego nie robiłem. Wieczorem późnym balkon jest mój!

Lektury jeszcze nie skończyłem, ale jest genialna!
Pozdrawiam i dzięki eme za temat :)
"Niech stanie się tu Sklep" 'Arnold Bros (zał. 1905)'
Avatar użytkownika
Gurder męska
Pan Bogu
 
Posty: 117
Lokalizacja: Bielawa
Reputacja: 159

Re: W czym Ci ostatnio pomógł Sir Terry?

Postprzez 4jola » 29 sie 2012, o 21:01

Parę lat się z Terrym "znamy",więc trudno powiedzieć-ostatnio.
Dzięki niemu zaczęłam nareszcie/niestety patrzeć na rzeczy jak Suzan.Albo Babcia.Nareszcie dla mnie,niestety dla postronnych nie w temacie.Patrzą na mnie często,jakbym była nie tenteges.
Ale dla mnie ,to było prawdziwe wyzwolenie z okowów sterotypowego myślenia.
Czasem(rzadko)jestem wredna jak Vetinari.Rzadko,bo nie jestem tak błyskotliwa jak Mistrz.Ehhh...
"My,z matką twoją,rasizmowi mówimy twarde i zdecydowane: raczej nie !"

"-Zamknijcie się sierżancie.Jesteście wolnym trollem.To rozkaz."
Avatar użytkownika
4jola
Pani Palm
 
Posty: 5360
Reputacja: 6042

Re: W czym Ci ostatnio pomógł Sir Terry?

Postprzez emerencja » 31 sie 2012, o 01:43

Ha! A mnie Mistrz życie uprzykrzył! :twisted:
Od "Eryka", zamiast waczyć z tym wrednym Niemcem na A... czy inną łacińską paskudą na S. - mówię po prostu "no... to... Jakmutam, jak mu tam"

Wszystko przez tę papugę cholera!
emerencja
 

Re: W czym Ci ostatnio pomógł Sir Terry?

Postprzez 4jola » 1 wrz 2012, o 19:35

emerencja napisał(a):"no... to... Jakmutam, jak mu tam"

Cudna jest,prawda?
I jeszcze mówię:masz rację w tych małych,no,po sto we wszystkim.
jak na razie łapie tylko moja siostra.I męża nauczyłam.
Reszta ma trening gałek ocznych za darmo.
"My,z matką twoją,rasizmowi mówimy twarde i zdecydowane: raczej nie !"

"-Zamknijcie się sierżancie.Jesteście wolnym trollem.To rozkaz."
Avatar użytkownika
4jola
Pani Palm
 
Posty: 5360
Reputacja: 6042

Re: W czym Ci ostatnio pomógł Sir Terry?

Postprzez emerencja » 1 wrz 2012, o 19:51

A dziś "Zimistrz" mi znowu pomógł..

np. wytrzymać z rodziną [tolerancja dla ... innych (wszyscy są inni) i pokorne podejście do prac wrednych-domowych (czyste czarownictwo!) , że o przypomnieniu sobie co to jest ten "sex" nie wspomnę ;) [tańczyć tak, żeby się nie dać pocałować! ;) ]
emerencja
 

Re: W czym Ci ostatnio pomógł Sir Terry?

Postprzez emerencja » 7 wrz 2012, o 12:37

No i.. (wstyd się przyznać... :oops: ) wczoraj: "Kapelusz..." - bo dziecko w szkole... a to nastręcza... Jakby kto zapytał - wyjaśnię *

* to taki zabieg marketingowy.. dla utrzymania temata. Niestety nie studiowałam marketingu (jak się stał modny, miałam ważniejsze sprawy na głowie) - to i marnie wyszło... :roll: :oops:
- miejcie litość.. dajcie pół posta... ;) na rozwijanie kwalifikacji = nie na piwo! :twisted:
emerencja
 

Re: W czym Ci ostatnio pomógł Sir Terry?

Postprzez Melissa » 8 wrz 2012, o 20:05

Mogę dać i cały jeden. Dwóch nie, bo absolutnie nie spodziewam się hiszpańskiej inkwizycji. A więc pytam. Bo i z resztą nie rozumiem...

Choć trudno powiedzieć, że to pomoc, od czasu zapoznania się ze strażą, widząc policjantów na patrolu, zaraz staje mi przed oczami Colon i Nobby. I jakoś od razu humor mi się poprawia.
Avatar użytkownika
Melissa
Mag III stopnia
 
Posty: 370
Reputacja: 571

Re: W czym Ci ostatnio pomógł Sir Terry?

Postprzez emerencja » 9 wrz 2012, o 11:39

Już tłumaczę: (z wdzięcznością za odzew :) )

1) wstyd.. bo całkiem niedawno czytałam - a jednak wiele nie pamiętałam o czym się przekonałam, gdy "wczoraj" przeczytałam znowu..

2) pomógł, bo gdy zaczęło we mnie wzbierać jak w Tiffany w scenie z pijaną kucharką - zmusiłam się do tego, co ona tak świetnie potrafiła robić, gdy Przebiegły napełniał jej głowę zupełnie uprawnionymi (racjonalnie rzecz biorąc) - nienawistnymi myślami.
A chodziło o moją rozmowę z wychowawczynią w kwestii "dlaczego dzieci w stołówce muszą jeść na czas (i to jak dla nich zdecydowanie zbyt krótki) - jeśli potem idą do świetlicy, gdzie przecież "dzwonek na lekcję" - nie obowiązuje (córuś mi płacze, że albo nie zdąży zjeść albo, jeśli się stara zdążyć - brzuch ją potem boli).
emerencja
 

Re: W czym Ci ostatnio pomógł Sir Terry?

Postprzez Brethil » 3 paź 2012, o 14:47

Sir Terry (oraz nasze forum) pomogli mi dzisiaj.

Przed zajęciami zastanawiałam ja się w co by tu odziać swe mizerne wdzięki. Moją uwagę zwróciła świeżo wyprana koszulka forumowa. Pomyślałam: "A co tam, nowe studia (sztuk 2) to dobry czas, żeby się polansować". Tak też uczyniłam, odziana więc w Errola (i kilka innych sztuk garderoby) powędrowałam do Instytutu Historycznego, aby tam w gabinecie szefowe ds. dydaktycznych (zwaną dalej panią B.) załatwić sobie zgodę na chodzenie na różne zajęcia do różnych grup, aby pogodzić studiowanie historii z robieniem magisterki na polonistyce.
Pukam więc do drzwi gabinetu nr 9 i czekam na odzew. Po chwili słyszę energiczne "Proszę!". Wchodzę nieśmiało (wiecie, to prawie jak dziekanat) i widzę panią B. przeglądającą papiery. Moja biedna dusza pomyślała wtedy: "Kobieta jest zajęta, uciekaj póki możesz!". Nie zdążyłam ni kroku w tył zrobić, gdy pani B. podniosła wzrok znad opasłego segregatora i zamiast powitania, czy nagany krzyknęła: "Ależ ma pani piękną koszulkę! Uwielbiam Pratchetta!"
Dalej sprawa potoczyła się błyskawicznie. Pani B. została zaproszona na forum, a ja zyskałam cennego sprzymierzeńca, który to:
a) powiedział mi, że bez problemu mogę chodzić na zajęcia do tych grup, które mi pasują,
b) poinformował, że USOS będzie czynny dopiero od jutra, ale gdybym się nie zdołała zapisać do wymarzonych grup to mam przyjść i ona to załatwi,
c) jeśli chcę mieć przepisane przedmioty z drugiego kierunku studiów to nie muszę się z tym udawać do szefów poszczególnych katedr (co mi wczoraj powiedziano), a bezpośrednio do wykładowców/ćwiczeniowców i powiedzieć, że ona (szef ds. dydaktyki) wie o mojej sytuacji i pozwala na przepisanie ocen.


:) :) :) :) :) :)


tak, szajba mi odbija, stąd dziwaczna forma opowieści
Fairy tales do not tell children that dragons exist. Children already know that dragons exist. Fairy tales tell children that dragons can be killed.
[Chesterton]

"Wszystkie Małe Mi na świecie są praktycznie niezniszczalne"
Avatar użytkownika
Brethil żeńska
Pandorka
 
Posty: 3188
Lokalizacja: Festung Breslau
Reputacja: 3122

Re: W czym Ci ostatnio pomógł Sir Terry?

Postprzez Elencza » 4 paź 2012, o 07:19

:clap: Brawo za tak zacne wykorzystanie znajomości z sir Terrym. Też się kilkakrotnie próbowałam lansować po Kielcach w poszukiwaniu bratnich dusz, ale na razie nie poskutkowało. Świętokrzyscy fani najwidoczniej ukrywają się :(
"Po prawej z głośnym wrzaskiem zawodu pękła cienka bariera pomiędzy namiętnym kochankiem, a kandydatem na świeżo upieczonego (za jakieś 9 miesięcy) ojca." M.Sobczak
Avatar użytkownika
Elencza żeńska
Mag IV stopnia
 
Posty: 779
Lokalizacja: Kielce
Reputacja: 636

Re: W czym Ci ostatnio pomógł Sir Terry?

Postprzez Ami » 5 sty 2013, o 09:12

Ja dzięki sir Terremu zmienilam swoje podejscie do umierania. Zaczęląm je postzregać jako naturalny proces, wspomogę się w tym miejscu cytatem z Kosiarza:
(...) w sensie ogólnym wszyscy wiedzą, ze mają umrzeć. Nawet zwykli ludzie. Nikt nie wie, gdzie byl czlowiek, zanim się urodzil, ale kiedy już się urodzil, dość szybko odkrywal, ze przybyl ze skasowanym biletem powrotnym."

Pratchett nadal rownież samej Śmierci cudownie ludzki charakter:
"OCH, MOJA TO WINA, ZE PODDALEM SIE SLABOSCIOM TEGO, CO Z BRAKU LEPSZEGO SLOWA NAZWE CIALEM!"(Mort) Jedynie czytajac Zlodziejke Książek Zusaka czulam do Smierci rownie wielka symaptie :)

Abstrachując od książek, wiele dalo mi obejrzenie http://www.youtube.com/watch?v=slZnfC-V1SY choć na końcu płakalam jak glupia :)
Po obejrzeniu tego dokumentu utwierdzilam sie w przekonaniu, ze eutanazja powinna byc legalna.
Avatar użytkownika
Ami żeńska
Mag IV stopnia
 
Posty: 635
Lokalizacja: mazowieckie
Reputacja: 701

Re: W czym Ci ostatnio pomógł Sir Terry?

Postprzez Biała » 5 sty 2013, o 14:10

może również nie ostatnio. Ale ksiażki Pratchetta pomagają mi po prostu oderwać sie od rzeczywistości. Jak mi zle czy sobie po prostu z czyms nie radze albo nie ogarniam to otwieram którąś na chybił - trafił /i tak znam prawie wszystkie na pamiec wiec wszystko jedno którą i gdzie/ i po prostu odpływam. lepsze niż jakiekolwiek legalne czy nielegalne sposoby zajęcia swojego mózgu tak aby gdy moje 'ja' wędruje po Świecie Dysku przyszło jakies rozwiązanie problemu..:)
Idź w ciemność osnuta,
opita szkarłatem,
wojnę, szloch i pożogę
poroztaczać nad światem.
Avatar użytkownika
Biała żeńska
Księżniczka Chaosu
 
Posty: 1638
Lokalizacja: Świat Kuli
Reputacja: 1807

Re: W czym Ci ostatnio pomógł Sir Terry?

Postprzez Marek_Sobczak » 5 sty 2013, o 16:01

Ostatnio w jobcenter się okazało, ze pani urzędnik mnie przepytująca lubi Świat Dysku i odnajduje w sobie Bibliotekarza. Jak już to ustaliliśmy rozmawiało się dużo przyjemniej :)
We’re all stories in the end. Just make it a good one!
Avatar użytkownika
Marek_Sobczak męska
Dyżurny Klasowy
 
Posty: 3122
Lokalizacja: Oxford
Reputacja: 5264

Re: W czym Ci ostatnio pomógł Sir Terry?

Postprzez Corvus26 » 5 sty 2013, o 21:31

Może nie ostatnio ale tak w ogóle sir Pratchett nauczył mnie inaczej patrzyć na otaczający nas świat. Co ciekawe szczególny nacisk na sprawy postrzegania świata znalazłem w książkach spoza ŚD, w "Księgach Nomów", "Dysku" czy "Dywanie".
Jeżeli zabałaganione biurko jest oznaką zabałaganionego umysłu, oznaką czego jest puste biurko?

— Albert Einstein
Avatar użytkownika
Corvus26 męska
Dziekan
 
Posty: 1712
Reputacja: 2654

Następna strona

Powrót do Pratchettowe dyskusje..

Jedyna czekoladka na dzisiaj, a w środku przeklęty sztuczny przeklęty różowo-biały przeklęty słodki nugat! Nie można od nikogo wymagać, by uznał, że coś takiego się liczy.

Złodziej Czasu, dodał(a) Brethil

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron