Niekoniecznie o Terrym...

Ekranizacja Tolkiena

... i niekoniecznie o fantasy...

Re: Ekranizacja Tolkiena

Postprzez Dicey Reilly » 12 sie 2012, o 18:33

W ogóle "Pomysł na... ekranizacja 'Hobbita' by Jackson" to Hobbit i w tle/obok równoległe wydarzenia z III Ery, które mamy jeśli nie w dodatkach z "Powrotu Króla" to notatek Tolkiena zdobytych przez Jacksona, (chciałabym) fragment z Niedokończonych opowieści gdzie mamy rozmowę Gandalfa i Thorina zanim przybili do Shire, i jeszcze fragmenty Sillmarillionu. De facto w samym Hobbicie tego nie było, ale autorstwa Tolkiena. Bądżmy dobrej myśli :P
Rosette napisał(a):A co do samego Legolasa- możliwe, że wcisną go w sceny na zamku leśnych elfów, skąd bohaterowie uciekli w beczkach po winie
To byłoby najsensowniejsze rozwiązanie według mnie, nie wiem gdzie by możnaby go wepchnąć. Ciekawa jestem kto zagra Thranduila... A może wiadomo?

Obrazek
Skład: 75%Marchewy, 75%Bibliotekarza, 74%Niani Ogg, 64%Rincewinda, 63%Śmierci i 60%Vimesa.
Avatar użytkownika
Dicey Reilly żeńska
Kwestor
 
Posty: 2412
Lokalizacja: Kopalnia pomarańczy
Reputacja: 2500

Reklama

Re: Ekranizacja Tolkiena

Postprzez reeven » 12 sie 2012, o 18:47

Trzeba by na filmwebie sprawdzić

Szkoda,że reżyserią nie zajął się jednak Del Toto...on to dopiero potrafi tworzyć baśniowy świat. No ale już trudno ;P
- Ja nie myślę, Vimes.
- Zuch. Właśnie tacy są w mieście potrzebni.


"Zbrojni"
Avatar użytkownika
reeven żeńska
Czarodziciel
 
Posty: 5234
Reputacja: 5170

Re: Ekranizacja Tolkiena

Postprzez Dicey Reilly » 4 wrz 2012, o 19:38

Jakoś zapomniałam na filmwebie sprawdzić i wczoraj znalazłam stronę z pikczersami z Hobbita, między innymi właśnie Thranduil: http://www.uproxx.com/gammasquad/2012/0 ... thranduil/

I mamy powtórkę z rozrywki: elf blondyn z czarnymi brwiwami, kocham.
A właśnie, znane są już tytułu II i III części: The Hobbit: The Desolation of Smaug (wyjdzie 13 grudnia 2013) i The Hobbit: There and Back Again (wychodzi 18 lipca 2014).
A 'The Unexpected Journey' wyjdzie w grudniu. Jeszcze ok pół roku zanim w Polsce się pojawi...
Bo jakoś WP w styczniu wychodził u nas, prawda? Czy źle pamiętam...?

Obrazek
Skład: 75%Marchewy, 75%Bibliotekarza, 74%Niani Ogg, 64%Rincewinda, 63%Śmierci i 60%Vimesa.
Avatar użytkownika
Dicey Reilly żeńska
Kwestor
 
Posty: 2412
Lokalizacja: Kopalnia pomarańczy
Reputacja: 2500

Re: Ekranizacja Tolkiena

Postprzez hary0685 » 4 wrz 2012, o 21:46

W sumie Thranduil musiał być podobny do Legolasa lub Legolas do niego :) Zależy kto był filmowo szybszy.

Gorzej jakby Legolas był niepodobny, to już wtedy można byłoby Sobie coś dziwnego wykombinować,czy to aby nie syn listonosza :)

Troszkę pogmatwałem, ale chyba daje się rozróżnić mój tok rozumowania.. mam nadzieję...
- Vie pan, że innym określeniem ikonografa byłby "fotograf"? Od latacjańskiego słova "photus", które oznacza..
- "Skakać dookoła jak wariat i rozstawiać wszystkich po kątach, jakbyś był właścicielem"? - spytał William.
Avatar użytkownika
hary0685 męska
Wampirzy Fotograf
 
Posty: 2616
Lokalizacja: okolice Wroclove
Reputacja: 4184

Re: Ekranizacja Tolkiena

Postprzez Bacha85 » 18 lis 2012, o 00:07

Nie czekam na Hobbita, nie mam nawet zamiaru go oglądać! Władcę Pierścieni przemęczyłam, na trzeciej części przysypiałam w kinie.
Ogólnie ekranizacja mi się nie podobała. Za długa, zbyt epicka, zbyt amerykańska. Zabrakło w niej tego czegoś, co Tolkien ujął w swoich książkach.
Na krzewie obok, miodowy ptak gniazdo buduje skrzydlaty,
patrząc na niego wspominam, jak zabrałeś mi moje kwiaty" Closterkeller- Cyan

"Så skapte hon mig i ulven grå
Och sade jag skulle åt skogen gå" Garmarna- Vedergällningen
Avatar użytkownika
Bacha85 żeńska
Mag IV stopnia
 
Posty: 624
Lokalizacja: Opłotki Gdańska
Reputacja: 891

Re: Ekranizacja Tolkiena

Postprzez Dicey Reilly » 10 sty 2013, o 13:57

Tu się przeniosę z przemyśleniami nad Hobbitem :)
Arvika napisał(a):żenua sceną Thorina z Bilbem
O właśnie... ogólnie to nie za bardzo podchodziło mi to ciągłe pitolenie Thorina że Bilbo nie nadaje się i powinienen spadać jak mu się nie podoba. W książce, którą przeczytałam dla pewności kilka dni temu, owszem, trafiło się kilka narzekań, ale krasonludy razem od czasu do czasu coś burczały (jak to narrator określił), a nie że jeden gbur Thorin się na biednego hobbita uwziął.
Arvika napisał(a):narada w Rivendell (tylu dobrych aktorów i tak drewniane durne teksty!
Sama narada była moim zdaniem całkiem spoko (w sumie w książce jest o niej mowa, ale dochodzi do niej nieco później, nie gdy krasnoludy są w Rivendell), mnie nie podobała się zbytnio rozmowa Galadrieli z Gandalfem.
I jeszcze jedno - rozrpawienie się z trollami. Nie rozumiem czemu twórcy postanowili zmienić tę scenę...

Obrazek
Skład: 75%Marchewy, 75%Bibliotekarza, 74%Niani Ogg, 64%Rincewinda, 63%Śmierci i 60%Vimesa.
Avatar użytkownika
Dicey Reilly żeńska
Kwestor
 
Posty: 2412
Lokalizacja: Kopalnia pomarańczy
Reputacja: 2500

Re: Ekranizacja Tolkiena

Postprzez Marchewa » 10 cze 2013, o 13:09

Powoli, acz nieubłaganie, zbliża się druga część Hobbita. W sieci pojawił się już nawet plakat przedstawiający Bilba w pobliżu groty Smauga. Nie napawa mnie optymizmem fakt, jak bardzo komputerowo to wygląda.
Przyznaję też bez bicia, że na pierwszej części bawiłam się przednie (zapewne dlatego, że koleżanką dostałyśmy głupawki w kinie i w zasadzie wszystko nas bawiło), ale nie chcę tego oglądać drugi raz, żeby nie popsuć sobie wrażenia. Wiem, że powtórka sprawi, że się zrażę, a mimo fatalnej gry Cate Blanchett i równie beznadziejnej sceny spotkania Gandalfa, Galadrielii, Sarumana i Elronda, jak i wielu, wielu innych okropnie zrobionych, komputerowych rzeczy, chcę zobaczyć część drugą.
Dawno już pogodziłam się z myślą, że film rozbito na trzy części po to, żeby nachapać się kasy. Z tą myślą żyje się lepiej XD
Jednak nie mogę wybaczyć Jacksonowi, że tak bardzo poszedł w komputer :< I to tak chamsko wyglądający komputer.
Tęskni mi się natomiast za Bilbem, bo aktor, który się w niego wciela jest genialny. Nadał tej postaci niezwykłego uroku, bo szczerze mówiąc nie lubiłam książkowego tytułowego Hobbita.
"Kiedy jest się małym szkieletem w czarnej szacie, to pewnych rzeczy technicznie nie da się zrobić."
- Wiedźmikołaj -
Avatar użytkownika
Marchewa żeńska
Student Magii
 
Posty: 65
Reputacja: 182

Re: Ekranizacja Tolkiena

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 10 cze 2013, o 15:37

Aaale wlasciwie dlaczego Ci sie efekty nie podobaja? Dla mnie to akurat zaleta... Ciesze sie, ze nie wyglada to tak jak w jakims filmie, ktory ogladalam ostatnio przez chwile na tv Puls ((Wladcy smokow?). Albo np. jak w Wiedzminie;-) i nie mam tu na mysli gry:-)
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 10005
Lokalizacja: Joli Bord
Reputacja: 6439

Re: Ekranizacja Tolkiena

Postprzez Marchewa » 10 cze 2013, o 19:04

Ponieważ niektóre rzeczy można zrobić w zupełnie naturalny sposób. Swego czasu sporo naoglądałam się "making-of" i był tam taki fragment, w którym krasnoludom dorabiano komputerowe brody - chodziło o jakiś myk z wiatrem, już dokładnie nie pamiętam, ale to był ten moment, kiedy zwątpiłam. Nie chodzi o to, że w ogóle gardzę efektami specjalnymi, ale wracam wspomnieniami do Władcy Pierścieni. Na przykład przypomnij sobie wargów z "Dwóch wieży", też byli komputerowi, ale nie tak nachalnie. Zresztą wszystko było ładniej i staranniej zrobione. Mam wrażenie, że Hobbit został mocno przekombinowany i jest mi zwyczajnie szkoda tego, jak mogłoby to wyglądać, gdyby nie wpychali wszędzie komputera ;D
No ale każdy ma swoje gusta. Ja po prostu tęsknię za prawdziwymi plenerami i naturalnym wiatrem we włosach bohaterów ;)
"Kiedy jest się małym szkieletem w czarnej szacie, to pewnych rzeczy technicznie nie da się zrobić."
- Wiedźmikołaj -
Avatar użytkownika
Marchewa żeńska
Student Magii
 
Posty: 65
Reputacja: 182

Re: Ekranizacja Tolkiena

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 10 cze 2013, o 19:16

Aaaaaaa, to ja mam szczęście i nie oglądałam "making of" i pewnie też nie oglądałam "Hobbita" w HD:))) więc mi się nie rzucało w oczy to "szcztuczne" wszystko komputerowe, co Ciebie razi tak mocno:)
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 10005
Lokalizacja: Joli Bord
Reputacja: 6439

Re: Ekranizacja Tolkiena

Postprzez Dicey Reilly » 10 cze 2013, o 20:26

O, o tym wietrze to nie wiedziałam, dzięki za informację, Marchewo :) Ale w przeciwieństwie do ciebie jakoś mnie ten fakt z brodami nie boli - czy tam wiatrak podstawiony przez pracowników czy komputerowo zrobione, wietrzyk matki natury to to nie jest...

Zdecydowanie zgadzam się w kwestii Bilba, też nie byłam jego wielką fanką podczas czytania książki.

BTW, czytaliście o tym że wymyślili nową postać, elfkę Tauriel? Będzie grana przez Evangeline Lily (babeczka z LOST). Ja osobiście najmocniej czekam na sceny w Mrocznej Puszczy (beczki rządzą w końcu), nawet nowa postać niespecjalnie mi nie przeszkadza, zawsze to kilkanaście minut przyjemnośc i w filmowym Śródziemiu więcej ALE co mne rozwaliło to zdanie znalezione na LotR wiki:
it is hinted that there will be romance between Tauriel and Kili the dwarf.
Błagam, niech twórcy zrezygnują z tego pomysłu.

Obrazek
Skład: 75%Marchewy, 75%Bibliotekarza, 74%Niani Ogg, 64%Rincewinda, 63%Śmierci i 60%Vimesa.
Avatar użytkownika
Dicey Reilly żeńska
Kwestor
 
Posty: 2412
Lokalizacja: Kopalnia pomarańczy
Reputacja: 2500

Re: Ekranizacja Tolkiena

Postprzez Brethil » 10 cze 2013, o 20:38

Dicey Reilly napisał(a):
it is hinted that there will be romance between Tauriel and Kili the dwarf.
Błagam, niech twórcy zrezygnują z tego pomysłu.


I może jeszcze zazdrosny Legolas do tego...? Błagam...
Fairy tales do not tell children that dragons exist. Children already know that dragons exist. Fairy tales tell children that dragons can be killed.
[Chesterton]

"Wszystkie Małe Mi na świecie są praktycznie niezniszczalne"
Avatar użytkownika
Brethil żeńska
Pandorka
 
Posty: 3188
Lokalizacja: Festung Breslau
Reputacja: 3122

Re: Ekranizacja Tolkiena

Postprzez Marchewa » 10 cze 2013, o 21:43

Zlękłam się... OO'

it is hinted that there will be romance between Tauriel and Kili the dwarf.

To brzmi źle. A jeśli faktycznie dołożyliby zazdrosnego Legolasa, to byłoby gorzej niż źle. Nie. Nie chcę o tym myśleć oO'
<nakręca spiralę wyparcia>
"Kiedy jest się małym szkieletem w czarnej szacie, to pewnych rzeczy technicznie nie da się zrobić."
- Wiedźmikołaj -
Avatar użytkownika
Marchewa żeńska
Student Magii
 
Posty: 65
Reputacja: 182

Re: Ekranizacja Tolkiena

Postprzez Dicey Reilly » 10 cze 2013, o 22:06

Brethil napisał(a):I może jeszcze zazdrosny Legolas do tego...? Błagam...
Akurat Jackson potwierdził że nie będzie żadnego tiruriru między Lego a Tauriel.

Obrazek
Skład: 75%Marchewy, 75%Bibliotekarza, 74%Niani Ogg, 64%Rincewinda, 63%Śmierci i 60%Vimesa.
Avatar użytkownika
Dicey Reilly żeńska
Kwestor
 
Posty: 2412
Lokalizacja: Kopalnia pomarańczy
Reputacja: 2500

Re: Ekranizacja Tolkiena

Postprzez Marchewa » 10 cze 2013, o 22:35

Ale Turiel i Kili też nie brzmią dobrze...
O ile mnie pamięć nie zwodzi u Tolkiena krasnoludy i elfy się ku sobie nigdy nie miały. A przyjaźń Gimliego i Legolasa to taki raczej... wypadek przy pracy?
No nie wiem, jakoś tego nie widzę tak czy inaczej X) A może się nie znam...
"Kiedy jest się małym szkieletem w czarnej szacie, to pewnych rzeczy technicznie nie da się zrobić."
- Wiedźmikołaj -
Avatar użytkownika
Marchewa żeńska
Student Magii
 
Posty: 65
Reputacja: 182

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Niekoniecznie o Terrym...

CIĘŻAR NIE MA TU NIC DO RZECZY. MÓJ WIERZCHOWIEC PRZENOSIŁ ARMIE. PRZENOSIŁ MIASTA. PRZENOSIŁ WSZYSTKIE ISTOTY, KIEDY NADESZŁA ICH GODZINA, oznajmił Śmierć. ALE WAS TRZECH NOSIŁ NIE BĘDZIE.
-Dlaczego nie?
TO KWESTIA SPOJRZENIA NA SPRAWĘ.
-No to nieźle będziemy wyglądać- mruknął z przekąsem Wojna- Jeden Jeździec i Trzech Pieszych Apokalipsy.

Czarodzicielstwo, dodał(a) Adora Belle

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron