Wieża sztuk

Moje wypociny

Twórczość własna naszych forumowiczów

Re: Moje wypociny

Postprzez 4jola » 23 lip 2012, o 18:56

A jednak będę się upierać.Maski przeciwgazowe(takie jakie znamy) nie zakrywają całej głowy,a nawet jeśli założone są na kombinezon chroniący przed promieniowaniem(taki jaki znamy),to raczej uniemożliwiają jedzenie,ponieważ chronią przed jakimś gazem,którego nie powinni wdychać,co uniemożliwia jedzenie.Przypominam,że Ty WIESZ,o co chodzi.My musimy to wykombinować.Jakieś wskazówki by się przydały(dla mniej rozgarnietych-palec w górze.)Jak dla mnie,trochę zgrzyta,mimo,że czytam już któryś raz.
"My,z matką twoją,rasizmowi mówimy twarde i zdecydowane: raczej nie !"

"-Zamknijcie się sierżancie.Jesteście wolnym trollem.To rozkaz."
Avatar użytkownika
4jola
Pani Palm
 
Posty: 5360
Reputacja: 6042

Reklama

Re: Moje wypociny

Postprzez Motopompa » 23 lip 2012, o 20:15

Spangler napisał(a):Po dłuższej chwili mięso trafiło na rożen, ale nawet to nie przerwało grobowej ciszy.


Spangler napisał(a):W końcu zabrali się do jedzenia, lecz nawet to nie przerwało grobowej ciszy.


Grobowa cisza jest całkiem w pytę, ale nie tak blisko drugiej.

Z Jolą się zgodzę, najpierw faceci siedzą w maskach, a potem pałaszują. Gaz jest szkodliwy, ale nie aż tak, żeby siedzieć głodnym? A może nie wiedzą czy jest szkodliwy? A może... Well, nie jest to przecież błąd, ale jest troszku dziwne.
Nie jest tak, że my, używając naszych mózgów, snujemy nasze opowieści, ale to nasze mózgi, używając opowieści, snują nas.
~ Daniel Dennett
♪♫♪♪♫•☼ ☾*♪♫.☮♡♪ (✿◠‿◠)♫❀♡♪♫•ღ♪♫•♪☾♫♪♪♫♡♡
Avatar użytkownika
Motopompa męska
Corvvin jest mądra i śliczna!!
 
Posty: 5675
Lokalizacja: Castelldefels
Reputacja: 5786

Re: Moje wypociny

Postprzez Spangler » 23 lip 2012, o 22:12

Ominąłem kwestie ściągania maski no ale ok. Wszystko zależy od poziomu promieniowania. można wystawiać organizm na pewne dawki z tego co wiem. Tak czy siak właśnie o to chodzi, że nie wiadomo o co chodzi.
Co do tej ciszy to pomyłka zwykła. Poprawie to potem.

Kombinezony jak najbardziej chronią przed promieniowaniem i są szczelne - po to je w końcu stworzono. Oczywiście nawet w kombinezonie nie można zbyt długo przebywać w napromieniowanym miejscu z tego co wiem.

A wszystko ma swoje wytłumaczenie. Być może trochę naciągane ale zobaczymy jak to wyjdzie. Jakby ktoś grał w sesje RPG prowadzoną przeze mnie to by wiedział o co chodzi.
"...Wolność! Własność! Sprawiedliwość!..."
"...To tak, jakby Wielki Zderzacz Hadronów wykorzystać do zrobienia kanapki z masłem orzechowym..." - Reeven
Avatar użytkownika
Spangler męska
Mag III stopnia
 
Posty: 354
Lokalizacja: Biurwolandia, Dolny Śląsk , Głogów
Reputacja: 334

Re: Moje wypociny

Postprzez Tigi » 25 lip 2012, o 09:42

Spangler napisał(a):A wszystko ma swoje wytłumaczenie. Być może trochę naciągane ale zobaczymy jak to wyjdzie. Jakby ktoś grał w sesje RPG prowadzoną przeze mnie to by wiedział o co chodzi.


sęk w tym, że jak ktoś czyta to zazwyczaj ani nie grał z Tobą w RPG ani nie zna Twojego toku myślenia. jak już coś napiszesz, odłóż na jakiś czas i spróbuj przeczytać stawiając się w sytuacji osoby, która w ogóle Cię nie zna i nie wie o co chodzi - czy wtedy całość ma sens. jak ma, to ok, jak nie ma, to trzeba poprawić.

4jola napisał(a):A jednak będę się upierać.Maski przeciwgazowe(takie jakie znamy) nie zakrywają całej głowy,


Jolu, na PO w liceum mieliśmy takie na całą głowę:D wystawał najwyżej karczek;-)
"One can't believe impossible things."
"I dare say you haven't had much practice. When I was your age, I always did it for half an hour a day. Why, sometimes I've believed as many as six impossible things before breakfast.”
Avatar użytkownika
Tigi żeńska
Mag IV stopnia
 
Posty: 789
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 1513

Re: Moje wypociny

Postprzez Spangler » 25 lip 2012, o 10:22

To w trącenie o graniu w RPG odnosiło się nie do rozumienia mojego toku myślenia lecz do czego innego. Gdybyście grali w moja sesje znalibyście ewentualne zakończenie opowiadania ponieważ myślę nad tym aby zakończyć to mniej więcej tak jak często kończę sesję.. Taki specjalny sposób jest by wkurzyć troszeczkę swych graczy.
A w opowiadaniu chodzi właśnie o to by nie wiedzieć o co chodzi - w końcu bohaterowie są mniej więcej w tej samej sytuacji co wy - kompletnie nie wiedza gdzie są, co tu robią, dla czego się tu znaleźli.

Dobra a tak poza tym to się nie mogę ruszyć z tym dalej. Musze trochę pomyśleć co może się stać z nimi ciekawego.
"...Wolność! Własność! Sprawiedliwość!..."
"...To tak, jakby Wielki Zderzacz Hadronów wykorzystać do zrobienia kanapki z masłem orzechowym..." - Reeven
Avatar użytkownika
Spangler męska
Mag III stopnia
 
Posty: 354
Lokalizacja: Biurwolandia, Dolny Śląsk , Głogów
Reputacja: 334

Re: Moje wypociny

Postprzez 4jola » 25 lip 2012, o 19:40

Pamietaj,że to nie jest czepianie się,tylko spojrzenie "z drugiej strony" i takie nasze podpowiedzi,jako czytelników.Jak ktoś życzliwy(nie mylić z autorem anonimów) Ci nie powie,co jest nie tak,to kto?
Nie mam nic przeciwko temu,że nie wiadomo,o co chodzi,mogę mózg wysilic i sobie wyobrazić,ale to,co jest napisane,powinno być sensowne w KAŻDYM punkcie.Diabeł,skubany,mieszka w szczegółach.

Tigi napisał(a):Jolu, na PO w liceum mieliśmy takie na całą głowę:D wystawał najwyżej karczek;-)

No widzisz?Karczek wystarczy,żeby zobaczyć czyjeś włosy,a ja wyobraziłam ją sobie z długimi.Taa daam!
"My,z matką twoją,rasizmowi mówimy twarde i zdecydowane: raczej nie !"

"-Zamknijcie się sierżancie.Jesteście wolnym trollem.To rozkaz."
Avatar użytkownika
4jola
Pani Palm
 
Posty: 5360
Reputacja: 6042

Re: Moje wypociny

Postprzez Spangler » 25 lip 2012, o 20:23

4jola - Rozumiem, rozumiem.

Tigi - No maski na cała głowę...Zapewne tzw. "Słonie".
Teraz najczęściej widzi się maski przeciwgazowe MP5 (przynajmniej w naszym Wojsku Polskim ) albo podobne do nich. Nie zasłaniają całej głowy lecz to nie istotne bo głowę zasłania kombinezon. Nie zdejmuje się kombinezonu w środowisku napromieniowanym bo to głupie - dobrze o tym wiem więc nie popełniłem żadnej gafy.

A właśnie co wy byście zrobili w takiej sytuacji? Tak pytam z ciekawości (Nie mam zbytnio pomysłu na dalsze losy i może mnie czymś zainspirujecie.) Lądujecie na pustkowiu, ktoś ubrał was w kombinezony ochronne, jesteście strasznie głodni i wiecie ze i tak umrzecie ponieważ w okół nie widać żadnych oznak cywilizacji - w kombinezonie bezpieczni jesteście przez około 24 godziny czy nawet krócej więc nie zdołalibyście dojść do schronu/metra... Wiecie że i tak szybciej umrzecie od promieniowania niż z głodu więc co tam - decydujecie się na jedzenie - choć nie wszyscy, niektórzy nie chcą się poczęstować "zmutowanym ścierwem"...
I co teraz? Co dalej? Musicie chwile przespać ale nie za długo. Wstać trzeba przed wschodem słońca by gdzieś się ukryć, gdzieś gdzie jest ciemno i zimno. Musicie przetrwać choć kilka minut..Tylko gdzie się schować? Jakiej kryjówki szukać??.....

A tak poza tym...
...Spokojnie - to dopiero początek opowiadania :P
"...Wolność! Własność! Sprawiedliwość!..."
"...To tak, jakby Wielki Zderzacz Hadronów wykorzystać do zrobienia kanapki z masłem orzechowym..." - Reeven
Avatar użytkownika
Spangler męska
Mag III stopnia
 
Posty: 354
Lokalizacja: Biurwolandia, Dolny Śląsk , Głogów
Reputacja: 334

Re: Moje wypociny

Postprzez 4jola » 25 lip 2012, o 20:42

Z kombinezonami jest spoko.
Czekamy...
"My,z matką twoją,rasizmowi mówimy twarde i zdecydowane: raczej nie !"

"-Zamknijcie się sierżancie.Jesteście wolnym trollem.To rozkaz."
Avatar użytkownika
4jola
Pani Palm
 
Posty: 5360
Reputacja: 6042

Re: Moje wypociny

Postprzez Spangler » 11 sie 2012, o 21:16

Dobra znalazłem kilka błędów w pierwszym fragmencie tekstu i to dość poważnych jak dla mnie - potem to poprawie jak już wstawię całość.

Ostatnio usiadłem na chwile i popracowałem nad opowiadaniem. Niestety dopisałem tylko krótki fragment i nie chciało mi się go poprawiać więc może być sporo błędów wszelkiego typu...

---[Jasnowłosa - ciąg dalszy]---

- 23 ruble...Musi pani zapłacić 23 ruble...Nic się pani nie stało ?
Wiera stała w sklepie, przed kasą. Jak zwykle nie była zainteresowana tym co zwyczajne .. Wolała szybować myślami, daleko ponad dachem sklepu niż słuchać kasjerki, która od 5 minut czeka by dziewczyna łaskawie wyciągnęła pieniądze i zapłaciła za zakupy. Obrazy wirowały jej przed oczami. Przez chwile widziała bezkresna pustynie, potem wielką wieże obrośnięta ogromnymi roślinami by w końcu wpatrywać się w falujące morze....
- Słyszy mnie pani?
Morze w ułamku sekundy zmieniło się w sufit sklepowy. Wiera, przez chwile zdezorientowana, postanowiła zapłacić.
- Dziękuję, zapraszamy ponownie – syknęła przez zęby drobna blond-kasjerka
-Yhym...- mruknęła jasnowłosa co oznaczało, że znów traci kontakt z rzeczywistością.
Wyszła z marketu a tam, zamiast moskiewskiego chodnika i budynków, ujrzała pustynie. Piasek był tu praktycznie wszędzie. Ustępował, tylko gdzieniegdzie, miejsca przerośniętym roślinom. Bez śladu zdziwienia na twarzy spoglądała na piaszczystą okolicę. Gdzieś na wydmie stała stara i lekko przybrudzona szafa. Jasnowłosa zbliżyła się do mebla i ostrożnie go otworzyła. W szafie, na wieszaku, wisiały drewniane, zdobione drzwi ze złotą klamką. Przez dziurkę od klucza wpadało leciutkie światło...Wiera chwyciła klamkę, przekręciła w lewo i energicznie pociągnęła drzwi do siebie....
....Otworzyła oczy, pot spływał jej po całym ciele.. Dobrze, że zbudziła się z tego koszmaru. To, co zobaczyła strasznie ją przeraziło i przypomniało o czymś ważnym.... Za kilka godzin miało wzejść słońce a ona w tym czasie musi znaleźć kryjówkę...
"...Wolność! Własność! Sprawiedliwość!..."
"...To tak, jakby Wielki Zderzacz Hadronów wykorzystać do zrobienia kanapki z masłem orzechowym..." - Reeven
Avatar użytkownika
Spangler męska
Mag III stopnia
 
Posty: 354
Lokalizacja: Biurwolandia, Dolny Śląsk , Głogów
Reputacja: 334

Poprzednia strona

Powrót do Wieża sztuk

W rzeczywistości Myślak wykorzystał nagłówek w "Pulsie", a tej azety magowie nie lubili, ponieważ albo nie drukowała tego, co powiedzieli, albo właśnie drukowała z krępującą dokładnością.

Niewidoczni Akademicy, dodał(a) grace

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników