przez Spangler » 11 sie 2012, o 21:16
Dobra znalazłem kilka błędów w pierwszym fragmencie tekstu i to dość poważnych jak dla mnie - potem to poprawie jak już wstawię całość.
Ostatnio usiadłem na chwile i popracowałem nad opowiadaniem. Niestety dopisałem tylko krótki fragment i nie chciało mi się go poprawiać więc może być sporo błędów wszelkiego typu...
---[Jasnowłosa - ciąg dalszy]---
- 23 ruble...Musi pani zapłacić 23 ruble...Nic się pani nie stało ?
Wiera stała w sklepie, przed kasą. Jak zwykle nie była zainteresowana tym co zwyczajne .. Wolała szybować myślami, daleko ponad dachem sklepu niż słuchać kasjerki, która od 5 minut czeka by dziewczyna łaskawie wyciągnęła pieniądze i zapłaciła za zakupy. Obrazy wirowały jej przed oczami. Przez chwile widziała bezkresna pustynie, potem wielką wieże obrośnięta ogromnymi roślinami by w końcu wpatrywać się w falujące morze....
- Słyszy mnie pani?
Morze w ułamku sekundy zmieniło się w sufit sklepowy. Wiera, przez chwile zdezorientowana, postanowiła zapłacić.
- Dziękuję, zapraszamy ponownie – syknęła przez zęby drobna blond-kasjerka
-Yhym...- mruknęła jasnowłosa co oznaczało, że znów traci kontakt z rzeczywistością.
Wyszła z marketu a tam, zamiast moskiewskiego chodnika i budynków, ujrzała pustynie. Piasek był tu praktycznie wszędzie. Ustępował, tylko gdzieniegdzie, miejsca przerośniętym roślinom. Bez śladu zdziwienia na twarzy spoglądała na piaszczystą okolicę. Gdzieś na wydmie stała stara i lekko przybrudzona szafa. Jasnowłosa zbliżyła się do mebla i ostrożnie go otworzyła. W szafie, na wieszaku, wisiały drewniane, zdobione drzwi ze złotą klamką. Przez dziurkę od klucza wpadało leciutkie światło...Wiera chwyciła klamkę, przekręciła w lewo i energicznie pociągnęła drzwi do siebie....
....Otworzyła oczy, pot spływał jej po całym ciele.. Dobrze, że zbudziła się z tego koszmaru. To, co zobaczyła strasznie ją przeraziło i przypomniało o czymś ważnym.... Za kilka godzin miało wzejść słońce a ona w tym czasie musi znaleźć kryjówkę...
"...Wolność! Własność! Sprawiedliwość!..."
"...To tak, jakby Wielki Zderzacz Hadronów wykorzystać do zrobienia kanapki z masłem orzechowym..." - Reeven