Konwenty, sabaty, spotkania piwne i wszelkie inne ustawki integracyjne na żywo
przez Motopompa » 16 lip 2012, o 20:41
Khm, kto będzie w tym roku?
A poza tym, to będę pierwszy raz, więc jak ktoś ma trzy słowa dla zielonego to będzie miło

Nie jest tak, że my, używając naszych mózgów, snujemy nasze opowieści, ale to nasze mózgi, używając opowieści, snują nas.
~ Daniel Dennett
♪♫♪♪♫•☼ ☾*♪♫.☮♡♪ (✿◠‿◠)♫❀♡♪♫•ღ♪♫•♪☾♫♪♪♫♡♡
-

Motopompa
- Corvvin jest mądra i śliczna!!
-
- Posty: 5675
- Lokalizacja: Castelldefels
- Reputacja:
5786
-









przez nindza77 » 17 lip 2012, o 16:10
Byndę. Nawet parę dni wcześniej (chyba 30go)

A tak z rad, to, Motopompo nie kupuj browara w wiosce piwnej (nawet puszkowe jest potwornie rozwodnione i drogie). Rozbijaj się tylko pod drzewkami gdzieś pod lasem, albo i w lesie (inaczej umrzesz, albo się odwodnisz). Jak podoba Ci się program ASP i małej sceny, to trzeba się rozbic w pobliżu (inaczej nie będzie Ci się chciało tam kilka razy dziennie chodzić, droga jest pod niefajną górkę). No i nie warto unikać kąpieli w błotku, nawet jeśli wyda Ci się odpychająca
I zapoznać się z programem wioski Kryshny, zdecydowanie obecnie najfajniejszej częsci festiwalu, chociażby patrząc na rozpiski zespołów.
Pzdr

Widok jakże cudny, równy wiośnie,
Gdy marnotrawstwo i próżność pada na pysk.
Gdy martwe dotąd ściany ożywają, pulsują i tańczą!
Gdy ktoś głoduje, to nie z braku pokarmu, lecz sprawiedliwości...
-

nindza77
- Mag I stopnia
-
- Posty: 195
- Lokalizacja: Szczecin
- Reputacja:
76
-
Powrót do Załatany Bęben
Poczerniała mosiężna płytka głosiła, że mieszka tu Igneous Cutwell, doktor nauk magicznych (Niewidoczny Uniwersytet), Mistrz Nieskonczonościy, Ośwyecony, Mag Xsiążąt, Strażnik Śwyętych Portalyj, jeśli nieobecny, proszę zostawić pocztę u pani Nugent, dom obok.
Należycie poruszony i z mocno bijącym sercem Mort uniósł ciężką kołatkę w kształcie obrzydliwego gargulca z solidnym żelaznym pierścieniem w pysku. Zastukał dwa razy.
Z wnętrza dobiegły nerwowe odgłosy, jakie w mniej godnym domostwie mogłyby sugerować, powiedzmy, że ktoś upycha w zlewie brudne talerze i nerwowo sprząta pranie.
W końcu drzwi otworzyły się, powoli i tajemniczo:
- Fofinieneś udafać, że jesteś fod frażenieł – odezwała się kołatka uprzejmie, choć z powodu pierścienia trochę niewyraźnie. - Użyfa fielokrążkóf i kafałka sznurka. Nie radzi sobie z zaklęciałi otfierania.
Mort spojrzał na wyszczerzony metalowy pysk. Pracuję dla szkieletu, który umie przechodzić przez ściany, powiedział sobie. Czy coś jeszcze może mnie zaskoczyć?
Mort, dodał(a) Uuu!
Kto przegląda forum
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników