Konwenty, sabaty, spotkania piwne i wszelkie inne ustawki integracyjne na żywo
przez nindza77 » 31 lip 2011, o 22:39
Ja swój Animie wysłałem, więc mam nadzieję, że będzie dzwonić

Okazuje się, że będę już we wtorek, ale wieczorem, jakby to coś pomogło

Widok jakże cudny, równy wiośnie,
Gdy marnotrawstwo i próżność pada na pysk.
Gdy martwe dotąd ściany ożywają, pulsują i tańczą!
Gdy ktoś głoduje, to nie z braku pokarmu, lecz sprawiedliwości...
-

nindza77
- Mag I stopnia
-
- Posty: 195
- Lokalizacja: Szczecin
- Reputacja:
76
-
przez nindza77 » 9 sie 2011, o 21:18
To dlatego nie zadzwoniłaś potem

Szkoda, szkoda bo specjalnie jedno wino jeszcze znalazłem, a tak to musiałem w obozowisku wypić

Widok jakże cudny, równy wiośnie,
Gdy marnotrawstwo i próżność pada na pysk.
Gdy martwe dotąd ściany ożywają, pulsują i tańczą!
Gdy ktoś głoduje, to nie z braku pokarmu, lecz sprawiedliwości...
-

nindza77
- Mag I stopnia
-
- Posty: 195
- Lokalizacja: Szczecin
- Reputacja:
76
-
Powrót do Załatany Bęben
Fred parsknął niechętnie na ten zwykły fakt geograficzny.
– Wojna, Nobby... Ha! Na co ona komu? – zapytał.
– Nie wiem, sierżancie. Może żeby wyzwolić niewolników?
– Abso... No, możliwe.
– W obronie przed totalitarnym najeźdźcą?
– Dobra, przyznaję, ale...
– Ratowanie cywilizacji przed hordą...
– Na dłuższą metę nic dobrego nie przynosi, to właśnie chciałem powiedzieć, Nobby, gdybyś
zechciał słuchać przez pięć sekund – rzucił surowo Fred Colon.
– Tak, ale na dłuższą metę co przynosi, sierżancie?
Łups!, dodał(a) reeven
Kto przegląda forum
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników