Nie jest tak, że my, używając naszych mózgów, snujemy nasze opowieści, ale to nasze mózgi, używając opowieści, snują nas. ~ Daniel Dennett ♪♫♪♪♫•☼ ☾*♪♫.☮♡♪ (✿◠‿◠)♫❀♡♪♫•ღ♪♫•♪☾♫♪♪♫♡♡
Nie jest tak, że my, używając naszych mózgów, snujemy nasze opowieści, ale to nasze mózgi, używając opowieści, snują nas. ~ Daniel Dennett ♪♫♪♪♫•☼ ☾*♪♫.☮♡♪ (✿◠‿◠)♫❀♡♪♫•ღ♪♫•♪☾♫♪♪♫♡♡
Nie jest tak, że my, używając naszych mózgów, snujemy nasze opowieści, ale to nasze mózgi, używając opowieści, snują nas. ~ Daniel Dennett ♪♫♪♪♫•☼ ☾*♪♫.☮♡♪ (✿◠‿◠)♫❀♡♪♫•ღ♪♫•♪☾♫♪♪♫♡♡
Ok, zacznie użytkownik na miejscu 13. pod względem ilości postów <Sprawdzu, sprawdzu> O_o, trafiłem w Alę, przypadkiem zupełnym. Ala, zadajesz.
Nie jest tak, że my, używając naszych mózgów, snujemy nasze opowieści, ale to nasze mózgi, używając opowieści, snują nas. ~ Daniel Dennett ♪♫♪♪♫•☼ ☾*♪♫.☮♡♪ (✿◠‿◠)♫❀♡♪♫•ღ♪♫•♪☾♫♪♪♫♡♡
Pewnie jeszcze nie wie. Jak się będzie ociągać to się ją pogoni, hrhrhr.
Nie jest tak, że my, używając naszych mózgów, snujemy nasze opowieści, ale to nasze mózgi, używając opowieści, snują nas. ~ Daniel Dennett ♪♫♪♪♫•☼ ☾*♪♫.☮♡♪ (✿◠‿◠)♫❀♡♪♫•ღ♪♫•♪☾♫♪♪♫♡♡
Już wie, bo zajrzała, wieczorem dostarczy zagadkę.
Nie mogę już edytować poprzedniego postu, proszę o scalenie.
Postać:
"Skoro się raz założy wodór z jego zadziwiającymi właściwościami i doda do tego prawa natury, dalszy przebieg wydaje się wręcz konieczny(...). Cud zawarty jest w warunkach wyjściowych."
Grace! Przepraszam, że nie zajrzałam wcześniej Jasne że Modo!
"Skoro się raz założy wodór z jego zadziwiającymi właściwościami i doda do tego prawa natury, dalszy przebieg wydaje się wręcz konieczny(...). Cud zawarty jest w warunkach wyjściowych."
- W mesie serwujemy dzisiaj… – W tym miejscu steward entuzjastycznie wyrecytował menu o proporcjach godnych żarłoka, kończąc tryumfalnym: – …i kanapki z bekonem! Vimes odkaszlnął. – Pewnie nie macie musli, co? – spytał ponuro. W końcu od Sybil dzieliło go tylko dwadzieścia minut. Steward zdumiał się wyraźnie. – Nie, no oczywiście, mamy wszystkie składniki, ale nie wydał mi się pan miłośnikiem króliczej karmy… Vimes znów pomyślał o Sybil. – No cóż, dzisiaj chyba marszczę swój biały nosek…