Świat Dysku

Fabuły Pratchetta

O płaskim świecie dyskusje

Re: Fabuły Pratchetta

Postprzez tommi » 20 lut 2008, o 14:59

ja przeczytałem czarodzicielstwo i równoumagicznienie pod rząd i mi się nie spodobały bo było takie same tylko inni bohaterowie więc nie radzę tak eksperymentować
Avatar użytkownika
tommi męska
Mag III stopnia
 
Posty: 522
Lokalizacja: krolewskie stołecznie miasto kraków
Reputacja: 46

Reklama

Re: Fabuły Pratchetta

Postprzez 6JeździecApokalipsy » 26 lis 2008, o 17:58

Ależ wcześniejsze książki Pratchetta nie były gorsze, tylko po prostu inne. Zresztą to one mi się najbardziej podobały. (Ach, trzeba by przeczytać jeszcze raz "Równoumagicznienie")
Ekskrementować to se pani może w teatrze, nie w szkole!
6JeździecApokalipsy
Mag I stopnia
 
Posty: 126
Lokalizacja: Kraków, Krowodrza
Reputacja: 0

Re: Fabuły Pratchetta

Postprzez szkot » 26 lis 2008, o 21:07

Pamietam jak sto lat temu kolega polecil mi pratchetta. Przeczytalem jedna ksiazke i stwierdzilem ze to nie dla mnie. Nie pamietam dokladnie co to bylo, ale stawiam ze jedna z pierwszych. Kilka lat pozniej stwierdzilem, a co mi tam - sprobuje jeszcze raz, moze tym razem. I wciagnelo mnie. Wiekszosc ksiazek przeczytalem dwa razy, a niektore wiecej. Poczatkowy pratchett nie wiedzial jeszcze jak swiat dysku ma wygladac. Dlatego to sie nie podoba bo to byl eksperyment. Jak sie sprzedal to poszedl ta droga i zaczal oszlifowywac, czego efekty mamy dzisiaj. Nie wiem czy jakas ksiazka byla slabsza? Moze potworny regiment bo nowy bohater, ktory nie jest tak bardzo wyrazisty. Ale tez tam bylo duzo ciekawych scen i odniesien.
Magia jednak ma w zwyczaju czekać w ukryciu niby grabie leżące w trawie.
Avatar użytkownika
szkot męska
Lu-Tze
 
Posty: 883
Lokalizacja: Bytom
Reputacja: 64

Re: Fabuły Pratchetta

Postprzez grace » 7 lip 2012, o 14:23

Odkopuję, bo temat był fajny. To, co mnie zachwyca w fabule tych książek, to to, że nawet jeśli w jakiś sposób można przewidzieć zakończenie, to i tak jest ono zaskakujące, gdyż np. droga do niego jest ciekawa ;)
kliknij Tu>ObrazekA tu znajdziesz->Obrazek
Rejestr postaci i Naszą Encyklopedię, którą możesz pomóc tworzyć.
Avatar użytkownika
grace żeńska
Kelda
 
Posty: 4740
Lokalizacja: Kraków

Re: Fabuły Pratchetta

Postprzez Marek_Sobczak » 15 lip 2012, o 09:16

Nie da się ukryć, że Terry stosuje klasyczne podejście do spraw fabularnych - dobrzy wygrywają a ci w czarnych kapeluszach trafiają za kratki, księżniczki zostają uratowane, a w królestwie zaczyna się dobrze dziać. Ale jak Grace powiedziała to nie koniec podróży, lecz sama wędrówka właśnie stanowi o wartości i genialności fabuły. Szczególnie jeśli (tak jak w przypadku Dysku) jest to historia opowiadana po raz 39. Nie sztuka napisać bestseller, zaskoczyć wybiciem wszystkich bohaterów pod koniec, zachwycić publiczność niesztampowym zakończeniem i zaczynać później z czymś zupełnie novym. Sztuką, która udała się Pratchettowi, jest przy pomocy tych samych bohaterów, podobnych lokacji i schematycznego "dobro zawsze zwycięża" za każdym razem opowiadać historię która zachwyca i przyciąga czytelników.
Fakt, niekiedy stopień poplątania historii jest bardzo wysoki, ale to jedynie zachęta by spróbować jej jeszcze raz.
We’re all stories in the end. Just make it a good one!
Avatar użytkownika
Marek_Sobczak męska
Dyżurny Klasowy
 
Posty: 3122
Lokalizacja: Oxford
Reputacja: 5264

Re: Fabuły Pratchetta

Postprzez Wolf Lilly » 7 sie 2024, o 01:09

Żeby nie mnożyć tematów podobnych, ten konkretny postanowiłam wskrzesić i zaadaptować do dzisiejszych czasów.

W oczywisty sposób, na dzień dzisiejszy Świat Dysku jest serią zamkniętą (i z tego co mi się kojarzy z plotek sprzed lat to Pratchett szczerze by wolał, by już nikt mu tej marki nie rozpisywał na nowo). Jakiś czas temu dyskutowałyśmy z Reeven odnośnie niespójności zachowań Vimesa w późniejszych tomach. Tak samo Niewidoczni Akademicy wydają się nieco poszatkowani - widziałam w starym temacie słuszne uwagi, że nie jest o tym, o czym wydawało się, że ma być.
Dla tych, którzy czytali wszystkie lub chociaż z uwzglednieniem pakietu ostatnich pięciu (Niewidoczni Akademicy, W północ się odzieję, Niuch, Para w ruch, Pasterska korona) oraz jakieś wcześniejsze - czy mieliście wrażenie jakiegoś regresu w końcowych tomach?

Szczerze mówiąc osobiście mam mieszane uczucia. Sami Akademicy faktycznie byli dziwnym przeżyciem, ale z kolei Niuch nie był dla mnie taki dziwny - pierwszy raz czytałam go co prawda dawno, ale za to później go sobie chętnie przypominałam i wydawał mi się całkiem spójny, a pewne odchylenia Vimesowe traktowałam albo jako ciekawostkę, albo jako wynik wywleczenia fabuły z Ankh-Morpork; bardziej rzucał mi się w oczy Patrycjusz z Akademików. O "północy" słyszałam tylko pogłoski, bo kiedy wychodziła byłam raczej za mała na tą książkę, a jeszcze jej nie nadrobiłam. Zastanawiam się, czy to ja szukam piątego dna tam, gdzie go nie ma, czy coś jest faktycznie na rzeczy...
"Zdrowy rozsądek to zbiór uprzedzeń zebranych do 18. roku życia" - A. Einstein

"Don't find fault, find a remedy; anybody can complain" - Henry Ford
Wolf Lilly
Profesor NU
 
Posty: 932
Reputacja: 1559

Re: Fabuły Pratchetta

Postprzez Dżon » 7 sie 2024, o 08:44

na dzień dzisiejszy Świat Dysku jest serią zamkniętą


Dobra dobra, jak już ożywimy forum, to weźmiemy się za Pratchetta.

Wrażenia regresu nie miałem, wręcz przeciwnie. "Akademicy" podeszli mi nie do końca bardziej ze względu na kopanie świńskiego pęcherza (najnudniejszy sport świata, włączając wyścigi okrętów podwodnych), a poza tym byli średnio fantastyczni. Ot - wziąć Świat Dysku i wrzucić tam fabułę, która mogłaby się zdarzyć gdziekolwiek.

Ale "Niucha" już czyta się świetnie. Mam wrażenie, że po prostu pod koniec Pratchetta zaczęły interesować inne rzeczy - mniej parodystycznie, a bardziej "o ludziach", a rewolucja Przemysłowa* była niezłym pretekstem żeby tych ludzi pokazać na tle niecodziennej sytuacji społecznej.

-----------
*Trofim Przemysłow, znany radziecki inżynier.
W taki dzień jak ten, Fryderyk Barbarossa utonął w rzece.
Jakie są Twoje plany na dziś?
Avatar użytkownika
Dżon męska
aka Nie znacie tego?
 
Posty: 4070
Lokalizacja: Pojawiam się, jak otworzysz flaszkę.
Reputacja: 3931

Re: Fabuły Pratchetta

Postprzez Wolf Lilly » 14 sie 2024, o 17:28

Dżon napisał(a):Mam wrażenie, że po prostu pod koniec Pratchetta zaczęły interesować inne rzeczy - mniej parodystycznie, a bardziej "o ludziach", a rewolucja Przemysłowa* była niezłym pretekstem żeby tych ludzi pokazać na tle niecodziennej sytuacji społecznej.


Trochę czuć faktycznie, że tematy się zmieniły - cali Niewidoczni Akademicy wyglądają jak bardzo długie rozważania o ludzkiej naturze, jest przecież motyw Ścisku, jest Glenda, która myśli za siebie, za Juliet (w wielu znaczeniach tego sformułowania) i też chyba przekazuje rozważania samego Pratchetta. Jest dywagacja człowieczeństwa, zarówno w temacie orka, jak i w temacie... to były gobliny w Niuchu? Dobrze pamiętam? Jest też częsty motyw, który bym opisała jako "góra schodzi do pospołu", choćby Patrycjusz pijący piwo i jego specyficzny stan upicia, oraz Vimes który jako człowiek jednak bardziej ulicy to w celu osiągnięcia tego efektu został wysłany na wieś.
Ale wwłaśnie, jak dla mnie w tych dwóch książkach czuć, że są bardziej refleksyjne ("W północ się odzieję" sądząc po opisach też wpasowuje się w ten klucz). Tu nie ma już typowo fabuły dla rozrywki. Czytając Akademików miałam wrażenie, jakbym usiadła z z zamyślonym starszym panem przy stole w kawiarni i tenże starszy pan próbuje w przystępny sposób przekazać młodzieży swoje przemyślenia. Nich co prawda jest znacznie spójniejszy, ale pamiętam, że też mi się go dziwnie czytało jak poznawałam go po raz pierwszy, tym bardziej że czytałam go krótko po "Łupsie", który przy nim wychodzi na bardziej kryminalny. W Niuchu za pierwszym podejściem to pamiętam, że aż odławiałam trochę ten wątek fabularny, gdybym miała opisać jak wyglądało to czytanie to tak jakbym ciągała ze sobą linę podpisaną "GŁÓWNA OŚ FABULARNA" i co jakiś czas zerkała, czy aby się nie wymyka z rąk. Drugie czytanie miałam bodaj pod koniec liceum i wtedy było mi łatwiej, ale chyba właśnie dlatego, że mniej się skupiałam na szukaniu fabuły, a bardziej na przeżywaniu czytania.

I np Niewidocznych Akademików bardziej niż książką nazwałabym fabularyzowanym esejem - a nawet zbiorem esejów, bo gdybym powklejała tam parę przekładek dzielących całość na części to też by przeszło. Dopiero ostatnia 1/3? wygląda tak jakby redaktor powiedział "Wszystko fajnie, ale na bank mamy to dać w jednym tomie? Bo w sumie to tak nie wygląda..." i Pratchett w odpowiedzi zawiązał wszystkie urywki za ogonki w jeden supełek. Tak przynajmniej ja to widzę
"Zdrowy rozsądek to zbiór uprzedzeń zebranych do 18. roku życia" - A. Einstein

"Don't find fault, find a remedy; anybody can complain" - Henry Ford
Wolf Lilly
Profesor NU
 
Posty: 932
Reputacja: 1559

Re: Fabuły Pratchetta

Postprzez reeven » 14 sie 2024, o 17:50

Może i trochę, przynajmniej mi to się mniej podobało. Nie czytałam wszystkich książek, ale Pratchett, przynajmniej w serii o straży miał sporo rozważań o naturze człowieczeñstwa. Przemyślenia Vimesa nie raz były mocno depresyjne i mroczne. Do tego, choć nie zawsze w prost dokopywały się do najmroczniejszych stron ludzkiej natury. Ta niejednoznaczność i jednak wyważenie, skupienie ciężaru narracji na czymś innym bardziej do mnie przemawiało. Może dlatego miałam taki problem z moim drugim czytaniem Niucha.
- Ja nie myślę, Vimes.
- Zuch. Właśnie tacy są w mieście potrzebni.


"Zbrojni"
Avatar użytkownika
reeven żeńska
Czarodziciel
 
Posty: 5234
Reputacja: 5170

Re: Fabuły Pratchetta

Postprzez Wolf Lilly » 19 sie 2024, o 18:37

Z drugiej strony czytam te stare posty z czasów kiedy te książki wychodziły i na przykład przychodzę teraz po lekturze Uuu i Detrytusa, użalających się na "Parę w ruch"; w tamtych wątkach ogólnie słyszało się głosy typu "Od 'Akademików' to już nie to samo"
"Zdrowy rozsądek to zbiór uprzedzeń zebranych do 18. roku życia" - A. Einstein

"Don't find fault, find a remedy; anybody can complain" - Henry Ford
Wolf Lilly
Profesor NU
 
Posty: 932
Reputacja: 1559

Re: Fabuły Pratchetta

Postprzez Dżon » 20 sie 2024, o 09:33

Wolf Lilly napisał(a):"Od 'Akademików' to już nie to samo"

wiadomix, Pratchett skończył się na Kill'em All. :mrgreen:
W taki dzień jak ten, Fryderyk Barbarossa utonął w rzece.
Jakie są Twoje plany na dziś?
Avatar użytkownika
Dżon męska
aka Nie znacie tego?
 
Posty: 4070
Lokalizacja: Pojawiam się, jak otworzysz flaszkę.
Reputacja: 3931

Re: Fabuły Pratchetta

Postprzez Detrytus » 23 wrz 2024, o 07:46

Wolf Lilly napisał(a):Z drugiej strony czytam te stare posty z czasów kiedy te książki wychodziły i na przykład przychodzę teraz po lekturze Uuu i Detrytusa, użalających się na "Parę w ruch"; w tamtych wątkach ogólnie słyszało się głosy typu "Od 'Akademików' to już nie to samo"

No bo w "Parze w ruch" jest może 10% Terrego:)
Nigdy nie dyskutuj z głupcem – ludzie mogą nie zauważyć różnicy!
Stanisław Jerzy Lec
Avatar użytkownika
Detrytus męska
Kierownik studiów nieokreślonych
 
Posty: 1325
Lokalizacja: stąd
Reputacja: 3065

Re: Fabuły Pratchetta

Postprzez Wolf Lilly » 27 wrz 2024, o 21:40

Detrytus napisał(a):No bo w "Parze w ruch" jest może 10% Terrego:)

Rozwiniesz myśl? Bo z jednej strony w Akademikach też np nie ma jak dla mnie typowej opowieści, z jakiej kojarzę Pratchetta z choćby Zbrojnych i Ciekawych czasów, a jednocześnie gdzieś cały czas tego Pratchetta - nawet jeśli bardziej pamiętnikowego - czuć
"Zdrowy rozsądek to zbiór uprzedzeń zebranych do 18. roku życia" - A. Einstein

"Don't find fault, find a remedy; anybody can complain" - Henry Ford
Wolf Lilly
Profesor NU
 
Posty: 932
Reputacja: 1559

Re: Fabuły Pratchetta

Postprzez Detrytus » 1 paź 2024, o 01:11

Ojej. Są krótkie fragmenty, które są wykończone w każdym zdaniu przez mistrza. I reszta, gdzie może zarysował fabułę ale cała treść została tylko napisana prostymi zdaniami, w których fabuła przesuwa się do przodu tylko po to, żeby dotrzeć do kolejnego punktu zwrotnego. Po prostu brakuje tego charakterystycznego stylu, w którym mruga do nas w co drugim wyrazie. Rzuca aluzjami i niedopowiedzeniami. Tego nie ma. I owszem w Akademikach też już było słabiej.
Nigdy nie dyskutuj z głupcem – ludzie mogą nie zauważyć różnicy!
Stanisław Jerzy Lec
Avatar użytkownika
Detrytus męska
Kierownik studiów nieokreślonych
 
Posty: 1325
Lokalizacja: stąd
Reputacja: 3065

Re: Fabuły Pratchetta

Postprzez Wolf Lilly » 2 paź 2024, o 21:56

Ha, hmmmm, trochę rozumiem, zwłaszcza że Terry akurat trzymał się zwykle swojego charakterystycznego stylu, więc trudno go podejrzewać o jakiś dziki eksperyment stylistyczny, który by dał takie wrażenie...
A Pasterską Koronę może czytałeś? Jak tak, miała w twoim odczuciu ten sam problem? Tak z ciekawości
"Zdrowy rozsądek to zbiór uprzedzeń zebranych do 18. roku życia" - A. Einstein

"Don't find fault, find a remedy; anybody can complain" - Henry Ford
Wolf Lilly
Profesor NU
 
Posty: 932
Reputacja: 1559

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Świat Dysku

Esk poruszała się zatem przez targ niczym piroman przez stodołę z sianem albo jak neutron odbijający się we wnętrzu reaktora.

Równoumagicznienie, dodał(a) Elencza

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron