przez Nobby Nobs » 15 cze 2012, o 17:55
- Ależ naprawdę, proszę pani, nie widzę nic szatańskiego w tym niewinnym przedmiocie.
- Proszę księdza, jestem pewna, że szatan miał w tym udział. Widzi, ksiądz, piekłam właśnie kiełbaski...
- ...i wtedy zapłoną żar piekielny, a z otchłani przybył stwór składający się niemal z samych macek, co...
- Nie, nie! Gorzej, proszę księdza.
- Gorzej niż stwór o tysiącu macek?
- Tak! Piekłam te kiełbaski, i one... nie uwierzy, ksiądz, wszystkie się spaliły!
Cisza.
- Wie ksiądz, ja nigdy nie spaliłam swoich kiełbasek. To wina tego szatańskiego przedmiotu, co go ksiądz trzyma, jestem pewna.
Dlaczego płaczesz kopciuszku?
Bo zgubiłam szklany pantofelek. A teraz roztrzaskam ten drugi, by nikt nigdy nie dowiedział się, że należał do mnie.
Ale dlaczego? Dlaczego niszczysz bajkę?
Bo w życiu jest miejsce dla królewny i miejsce dla kopciuszka.