przez Arvika » 4 kwi 2012, o 22:06
Wiesz, podobno na tym to polega, znaczy na cięciu i łataniu. Poprawianiu po kilka razy. Prawie pisaniu od nowa, odkładaniu na miesiąc czy dwa a potem cięciu i łataniu jeszcze raz. Jeśli nie masz już do tego serca, to jasne, że nie ma się co męczyć, ale pomyśl nad tym jeszcze, bo jak do teraz było bardzo fajne, a przecież to zdanie czytelnika się liczy, prawda? No to jako czytelnik ja jestem ciekawa co dalej.
"Skoro się raz założy wodór z jego zadziwiającymi właściwościami i doda do tego prawa natury, dalszy przebieg wydaje się wręcz konieczny(...). Cud zawarty jest w warunkach wyjściowych."