Wieża sztuk

Cienie umysłu

Twórczość własna naszych forumowiczów

Re: Cienie umysłu

Postprzez Arvika » 4 kwi 2012, o 22:06

Wiesz, podobno na tym to polega, znaczy na cięciu i łataniu. Poprawianiu po kilka razy. Prawie pisaniu od nowa, odkładaniu na miesiąc czy dwa a potem cięciu i łataniu jeszcze raz. Jeśli nie masz już do tego serca, to jasne, że nie ma się co męczyć, ale pomyśl nad tym jeszcze, bo jak do teraz było bardzo fajne, a przecież to zdanie czytelnika się liczy, prawda? No to jako czytelnik ja jestem ciekawa co dalej.
"Skoro się raz założy wodór z jego zadziwiającymi właściwościami i doda do tego prawa natury, dalszy przebieg wydaje się wręcz konieczny(...). Cud zawarty jest w warunkach wyjściowych."
Avatar użytkownika
Arvika żeńska
Królowa Ynci
Królowa Ynci
 
Posty: 1748
Reputacja: 1733

Reklama

Re: Cienie umysłu

Postprzez agadu » 24 kwi 2012, o 20:06

Hej, a ja już się wciągnęłam w historię! To niezły początek powieści - być może, w moim wyobrażeniu, powieści drogi, w której podczas ucieczki Follia dowie się tego i owego na temat chiave, świata i siebie, pozna tych i owych, coś straci, coś zyska a w efekcie jakoś, z pomocą jednych i wbrew innym, rozwiąże zaistniałą sytuację, bo co to za życie ciągle uciekać... I byłaby to świetna powieść, jestem pewna! A tu d*pa, koniec...
agadu żeńska
Mag IV stopnia
 
Posty: 553
Reputacja: 1594

Poprzednia strona

Powrót do Wieża sztuk

Przypuśćmy, iż ktoś przekonał cesarza, by włożył nowe szaty z materiału tak delikatnego, że dla zwykłego oka szat wcale nie było. I przypuśćmy, że jakiś chłopczyk obwieścił ten fakt czystym, donośnym głosem... Dostaniecie wtedy „Opowieść o cesarzu, który nie miał ubrania". Ale gdybyście wiedzieli trochę więcej, byłaby to „Opowieść o chłopcu, który dostał zasłużone baty za niegrzeczne zachowanie wobec władcy i został zamknięty w komórce”. Albo „Opowieść o całym tłumie, który został otoczony przez straże i poinformowany, że to się wcale nie wydarzyło. Jasne? Ktoś chce dyskutować?”. Może to być również opowieść o tym, jak całe królestwo dostrzegło nagle dobrodziejstwa płynące z „nowych szat” i wzbudziło w sobie entuzjazm dla zdrowych zabaw sportowych [Na ogół z użyciem wielkich, naprawdę wielkich piłek plażowych] w wesołej i orzeźwiającej atmosferze, które to zabawy miały z każdym rokiem więcej wyznawców, aż doprowadziły do recesji spowodowanej krachem przemysłu tradycyjnych ubrań. Może to być nawet opowieść o wielkiej epidemii zapalenia płuc w '09. Wszystko zależy od tego, ile wiecie.

Złodziej Czasu, dodał(a) Sushi

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron