Pierwszy Regał Od Wejścia

Złodziej czasu

Dyskusje o poszczególnych książkach samych w sobie

Re: Złodziej czasu

Postprzez P.S.Ron » 20 lut 2008, o 22:08

Alsvithe napisał(a):hmm... to spostrzeżenie kojarzy mi się z Nauką Świata Dysku 2... Tam to chyba było wspomniane... tylko czy M czy U to przestrzeń była? hmmm...xD

Ja wcale nie twierdzę, że to moje spostrzeżenie - też gdzieś o tym przeczytałem - zresztą trochę pokręciłem bo to nie była M-space tylko M-theory - no ale chodziło o nawiązanie do wielowymiarowości biblioteki NU (coś się zakałapućkałem więc kończę)
Ładny kotlet nigdy nie jest podarkiem chybionym.
Avatar użytkownika
P.S.Ron
Mag II stopnia
 
Posty: 303
Lokalizacja: Warszawa
Reputacja: 30

Reklama

Re: Złodziej czasu

Postprzez swiechu11 » 10 mar 2008, o 15:55

A mi tam podobał się 'Złodziej Czasu'.
No tak każda jego książka mi się podoba więc w czym problem. :) :)
Dum spiro spero
Avatar użytkownika
swiechu11
Student Magii
 
Posty: 51
Lokalizacja: Lubin
Reputacja: 5

Re: Złodziej czasu

Postprzez Kinga » 11 wrz 2012, o 07:41

Odgrzewanie kotletów ciąg dalszy.

Komuś się nasunęło coś nowego po kolejnym przeczytaniu? Może stwierdził, że jednak Yeti to nie był taki dobry pomysł jak na początku się wydawało?

Albo, że prokrastynator w naszej rzeczywistości robiłby furorę :D
Regulamin jest fajny. Ścieżka kasztana nie. FAQ ma sporo odpowiedzi, jak nie ma tam Twojego pytania, pisz PW.
Avatar użytkownika
Kinga żeńska
ciotka cierpienia
 
Posty: 3001
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza / Wrocław
Reputacja: 3854

Re: Złodziej czasu

Postprzez Wolf Lilly » 3 sie 2021, o 23:27

SPOILER ALERT
Strzeżcie się wy, którzy jeszcze nie przeczytaliście do końca - dotyczy zakończenia książki


Zazwyczaj jestem dość obojętna na spoilery, ale to faktycznie w tym przypadku może zepsuć efekt moim zdaniem, jeśli się wie wcześniej...

Jednakże zwracając się do tych, którzy lekturę mają już za sobą i którym nie zepsuje to wrażeń:
Minęło już parę dni odkąd doczytałam Złodzieja Czasu do końca i jak wspominałam byłam bardzo zadowolona z zakończenia.
Jednakże...
Zastanawiam się w sumie, czy może była możliwość rozwiązania wątku Jeremiego... Znaczy, oczywiście że była, natomiast czy byłaby lepszym rozwiązaniem? Czy nie? Osobiście spekulowałam że mógłby być innym rodzajem stworzenia, być może pochodzącym od jakiejś innej antropomorfizacji...
Po tych paru dniach stwierdzam też, że zdecydowanie temat Czasu jako antropomorfizacji był za mało rozwinięty - z tego co się orientuję nie pojawia się ona zbytnio w innych tomach, a szkoda, bo jest ciekawą koncepcją.
Wybór rozwiązania był ze strony Pratchetta bardzo logiczny i udało mu się uniknąć uczynienie z Jeremiego większego antagonisty - zmienił go w część balansu. Jednak całość książki sprawia, że się zastanawiam...
Jak ta książka wylądałaby, gdyby historia potoczyła się nieco inaczej? Czy może są gdzieś tam ukryte motywy, które wyniosłyby ją na wyższy poziom?
Jak też wspominałam widziałam, że wielu osobom ten konkretny tom nie przypadł do gustu. Rozmawiając poza forum usłyszałam na przykład opinię, iż książka na tyle odstaje klimatem oraz konstrukcją fabuły od niektórych innych tomów Świata Dysku, że w efekcie nie zdołała sprostać oczekiwaniom postawionym przez wcześniej czytany tom.

Więc... Jakie wrażenia po lekturze? Co spodobało się, co się nie spodobało, czemu ostatecznie książka wypadła w waszych oczach jak wypadła?

(Nie znalazłam nigdzie w przeglądanych postach większej dyskusji na ten temat, były pojedyncze wzmianki... Gdzie lepiej o tym porozmawiać niż w tym temacie? Byłam zbyt ciekawa jak inni ją odbierali, gdyż z początku miałam mieszane uczucia... I to chwilami paradoksalnie z powodu Susan)
"Zdrowy rozsądek to zbiór uprzedzeń zebranych do 18. roku życia" - A. Einstein

"Don't find fault, find a remedy; anybody can complain" - Henry Ford
Wolf Lilly
Profesor NU
 
Posty: 932
Reputacja: 1559

Poprzednia strona

Powrót do Pierwszy Regał Od Wejścia

Śmierć jakby nie słyszał Alberta. Znowu wpatrywał się w klepsydrę księżniczki Keli.
JAK SIĘ NAZYWA TO UCZUCIE W GŁOWIE, UCZUCIE TĘSKNEGO ŻALU, ŻE RZECZY SĄ TAKIE, JAKIE NAJWYRAŹNIEJ SĄ?
- Chyba smutek, panie. A teraz...
JESTEM ZASMUTKOWANY.

Mort, dodał(a) Uuu!

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron