Ok, kilka ostatnich słów na temat dobra i zła w książkach Pratchetta z punktu widzenia osoby uznającej zasady etyki i moralności współczesnej Europy (tak dla sprecyzowania):
1) Elfy niszczyły dla rozrywki. Obecnie krzywdzenie i zabijanie nawet nie ludzi, ale zwierząt, jest traktowane jako wykroczenie i czyn postrzegany jako zły. Biorąc pod uwagę to podejście (zasady moralności ogólnie przyjęte w Europie), mogę stwierdzić (i stwierdzam), że elfy były złe.
2) Babcia Weatherwax, walcząc z elfami i innymi mrocznymi siłami, starała się uchronić ludzi przed właśnie taką sytuacją, kiedy agresorzy wpadają do wioski i wycinają wszystkich w pień. Chciałam w ten sposób podkreślić, że zło, z którym walczyła Babcia nie było bynajmniej wyimaginowane i całe szczęście, że jej walka nie była beznadziejna. Miało to na celu podkreślenie ważności postaci Babci Weatherwax jako bohaterki walczącej z jak najbardziej namacalnym złem. Ot i związek z wypowiedzią Dżona.
3) Tak, ingerencja powodująca nienaturalną kolej rzeczy, czyli zakończenie czyjegoś życia przedwcześnie (bo mówiłam tutaj o śmierci, a nie np o wycięciu lasu równikowego), mające na celu korzyści dla zabijającego, ale straty dla zabitego, są w rzeczy samej złe. W skrócie: morderstwa i trwałe okaleczenie są "be". A Ty tak nie sądzisz? Co do aborcji i eutanazji, to sprawa jest skomplikowana. Zresztą, nie miejsce i pora ku takim dyskusjom.
A co do ostatniego punktu, czyli
Dżon napisał(a):Maturzysta powinien pisać w kontekście przyjętym przez siebie, pod warunkiem, że go wyjaśni
to ja to mówiłam od początku. Skoro w temacie pracy maturzysta nie podkreślił, że ma zamiar spojrzeć na moralność z punktu innego niż ogólnie obecnie przyjęta, to chyba jest to "oczywista oczywistość"? Nawet jeśli ma zamiar opisać, jak dana postać literacka postrzegała pojęcia dobra i zła, które odbiegają od obecnie przyjętego kanonu, to powinien to w tej pracy podkreślić.
Zresztą, Motopompa, może pomożesz maturzyście zamiast się czepiać?
