Rosette - nie rozumiem jak można grać takimi kostkami - Nuklearne to jeszcze można przeboleć bo wyraźnie widać numerki ale leśne i tym podobne są okropne - trzeba się namęczyć aby wśród tych wzorków dostrzec cyferki... Na początku wydaje się to klimatyczne itd. ale potem kostki staja się tylko elementem dodatkowym a gracze bardziej zwracają uwagę na historie niźli na kosteczki...
Ja tam wole zwykłe przezroczyste kostki - dla mnie są tylko narzędziami które nie muszą być piękne...
Dżon - jak nie ma k6 i k4 to jeszcze można ogarnąć - kupujesz czekoladę i robisz sobie te dwie kostki ze sreberka - ale co do reszty to faktycznie trzeba sobie jakoś inaczej radzić... Nie raz grałem bez kostek...Ciekawe doświadczenie.

