przez Marw » 15 gru 2011, o 23:26
Jak się można z Pratchett'em sądzić? Tak jakbyś brał udział w pojedynku na kopanie z Chuckiem Norrisem...
EDIT: A tak wogóle to wszelkie prawa (pierwszeństwo) do robienia ekranizacji i innych dupereli powinny należeć do pierwotnego autora, nie po to pisze ktoś książkę żeby ktoś sobie ją zastrzegał, albo cuś.
EDIT2: Teraz patrzę na datę postu.... ahhh ten mój refleks...
"Jeżeli wszystko idzie dobrze - na pewno nie wiesz jeszcze wszystkiego."