przez Czarownica » 10 lis 2011, o 19:16
KRADZIEŻ W HOLY WOOD
Gardło Sobie Podrzynam Dibbler został zaproszony do bratanka, Solla, na przyjęcie okazji ukończenia pięcioszpulowej migawki „Mordyerstwo w Hotyelu”. Zjawił się na nim na samym początku, o 20.00 i przez cały czas nie spuszczał bratanka z oczu. Nie chciał bowiem, by ten by miał okazję zajrzeć do migawki i zauważyć sprytnie przemyconą reklamę Naylepszych Żeberek Hargi. Jak się okazało, nieobecna na przyjęciu była gwiazda wieczoru, Delores De Syn. Widziało ją dziś klika osób, gdy kupowała za swoją wypłatę piękny brylantowy naszyjnik, by włożyć na dzisiejszy wieczór. Tuż przed 18.00 jednak przysłała przez Detrytusa wiadomość, że zostanie dziś u siebie, bo źle się czuje i musi odpocząć. Również Halogen wymówił się ważnym spotkaniem i nie przybył w ogóle. Od 21.00 do 24.00 wśród gości Solla był Victor, a od 23.00 do 24.00 Skallin z Ruby. Dibbler podsłuchał, jak Ruby chwaliła się przyjaciółce, że od 19.00 do 22.00 spędzili ze Skallinem czas na bardzo romantycznym spacerze pełnym rzucania w siebie kamieniami, stąd ich spóźnienie. Rozmawiając z Morrym natomiast dowiedział się, że był on dziś w jadłodajni Borgle’a i był świadkiem jak właściciel wpadł nagle do lokalu o 19.45 i do 20.55 kłócił się głośno z nowo zatrudnionym kucharzem (Fruntkin miał dziś wolne), a następnie o 21.00 wyprosił wszystkich i zamknął lokal. O północy Gardło opuścił przyjęcie, pełen natchnienia do tworzenia nowego arcydzieła.
Następnego dnia gwiazda filmowa Delores De Syn nie stawiła się rano do pracy w Holy Wood. Gardło Sobie Podrzynam Dibbler posłał po nią trolla Detryrusa, który dotarł o godzinie 11.00 do zajmowanego przez nią pokoju numer 4 u pani Cosmopilite. Zapukał, a następnie mocnym pchnięciem otworzył drzwi. Jego oczom ukazał się straszny widok: Delores de Syn leżała nieprzytomna na podłodze, wszystko w pokoju było poprzewracane, a brylantowego naszyjnika gwiazdy nigdzie nie było. Delores odzyskała później przytomność ale niczego nie mogła sobie przypomnieć. Gardło postanowił więc przeprowadzić śledztwo na własną rękę. Zauważył, że u pani Cosmopilite mieści się sześć pokoi gościnnych, wszystkie na parterze. Ich okna są dokładnie zamknięte, tak że nikt z zewnątrz nie mógł się przez nie dostać.
Od właścicielki Gardło dowiedział się, że poprzedniego dnia wszystkie pokoje były zajęte przez gości, którzy jednak wszyscy (oprócz Delores) opuścili je o świcie, udając się na pokaz jednej z migawek w Ankh-Morpork. Poprzedniego wieczoru (od 18.00) ani w nocy –aż do wyjazdu- żaden z wynajmujących nie opuszczał swojego pokoju, natomiast każdy miał gościa. Pani Cosmopilite spędziła cały wieczór sprzątając parter. Następnie, nie mogąc spać, całą noc siedziała przy wejściu do domu. Dobrze zapamiętała, że wieczorem między godziną 18.00 a 24.00 przebywało u niej łącznie 6 niezameldowanych osób: Victor Maraschino, Skallin Vierche, Halogen Bird, Soll Dibbler, Nodar Borgle i Fruntkin, każdy jednak o innej godzinie (pierwszy między 18 a 19, drugi między 19 a 20 itd., a ostatni między 23 a 24), spędzając w pokoju gościnnym nie więcej niż godzinę. Nie zapamiętała jednak, który z ich zjawił się o której godzinie. Każdy z nich odwiedzał tylko jedną osobę, a na dodatek każdy był podczas odwiedzin w innym pokoju. Pamiętała także, że ani w pokoju 5 ani 6 nikt nie przebywał przed 19.00, gość przybywający o 20.10 otworzył drzwi pokoju 1,3 lub 6 oraz że między 22.00 a 23.00 drzwi pokojów 2,3 i 6 nie mogły się otwierać ani zamykać. „Zdrzemnęłam się tylko na parę minut, ale w tym czasie nikt nie mógł wejść ani wyjść, ani przejść do innego pokoju-słyszę każde skrzypnięcie”- dodała. „Ocknęłam się tuż przed godziną 20.00, gdy wychodzący gość otworzył drzwi pokoju: skrzypiały one tak cicho, jak tylko drzwi pokoju 1 lub 4 potrafią skrzypieć”.
Gardło Dibbler nabrał pewności, ze spośród sześciu gości jeden- ten odwiedzający Delores- jest złodziejem. Zajrzał do każdego pokoju i na podstawie pozostawionych tam śladów ustalił, że: w pokoju nr 5 nie mógł przebywać ani Halogen, ani Borgle, ani Skallin. Halogen nie mógł też być w pokoju 1,3 ani 6. Victor zaś nie odwiedzał nikogo z pokojów 3 ani 6. Następnie z triumfalnym uśmieszkiem udał się do…. no właśnie, do kogo?
Kto ukradł naszyjnik i o której ( w przybliżeniu) godzinie?
A dodatkowo, czy można ustalić: o której godzinie gość był w pokoju nr 3? Kto był ostatnim gościem poprzedniego dnia w domu pani Cosmopilite?
Mądrość znajduje swoje ujście w brodzie
"Kiedy zamkniesz oczy-nie widzisz nic"
czyli życiowe przesłania brodatych filozofów